sieciowe centrum zarządzania bezpieczeństwem Panda
Data: 20 styczeń 2009
Identyfikator: 090292
W poprzednim wydaniu NEXT opisywaliśmy sieciowe centra zarządzania programami antywirusowymi (s. 82), skupiając się na rozwiązaniach w postaci klasycznych aplikacji. Panda Managed Office Protection to inne podejście do tematu administrator dostaje tu bowiem bardziej usługę niż aplikację.
Po wykupieniu licencji uzyskuje się dostęp do strony WWW z panelem zarządzania, z poziomu którego nadzorować można wszelkie aspekty pracy rezydentnej ochrony antywirusowej na wybranych pecetach w sieci.
W praktyce i tak trzeba pobrać samodzielnie narzędzie do dystrybucji pakietów na końcówkach. Za jego pomocą wgrywany jest na nich Panda Endpoint Agent, który to dopiero pobiera, instaluje i zawiaduje samym programem antywirusowym. Domyślnie brak możliwości pobrania go z lokalnego serwera, a jedynie z internetu – około 40 MB na każdej stacji roboczej z osobna. Ustawienie serwera lokalnego jest wprawdzie możliwe, ale wymaga ręcznej ingerencji w pakiet instalacyjny. Na szczęście aktualizacje sygnatur są już pobierane tylko przez jeden PC w sieci, reszta replikuje je między sobą przez połączenie p2p.
Jeśli chodzi panel administracyjny, to jest ergonomicznie rozplanowany i wygodnie się w nim pracuje, choć nie działa on w pełni poprawnie w Operze. Za jego pomocą można utworzyć wiele kont administratorskich, także z możliwością ograniczenia praw jedynie do przeglądania raportów i statystyk.
Pełnoprawny admin może niezbyt wiele. Klienty można dzielić na grupy, a tym przypisywać osobne ustawienia ochrony (profile), ale trzeba ręcznie przydzielać komputery do grup, bo brak integracji np. z Active Directory w zakresie pobierania konfiguracji subdomen. Da się za to np. wymusić automatyczną aktualizację klientów, nakazać wyświetlanie ostrzeżeń o wirusach zalogowanym użytkownikom i administratorom (przez e-mail) i zaplanować regularne skanowanie. Można określić, jakiego typu pliki ma skanować antywirus i co zrobić w razie infekcji, a zaporę skonfigurować tak, by przepuszczała tylko ruch od wybranych aplikacji na wybranych portach.
Porównując powyższe z mnogością opcji oferowanych przez jakiekolwiek desktopowe rozwiązanie nadzorcze, Panda MOP wypada trochę kiepsko. To, co mogłoby stanowić duży plus – przejrzysty moduł raportów, które da się eksportować do wielu formatów celem dalszej analizy – jest dość ubogie w możliwości określania, co wyświetlane statystyki mają zawierać. Ogólnie produkt stanowi zatem dobrą propozycję dla administratorów chcących prosto i szybko nadzorować działanie maksymalnie kilkunastokomputerowych sieci.
PARAMETRY:
Architektura aplikacji: panel WWW + klient + pakiet bezpieczeństwa
Wymagania systemowe klienta: Windows 2000 lub nowszy
Grupy/profile dla komputerów: tak/tak
Ukrywanie/ograniczanie możliwości klientom: tak/tak
Forma statystyk/raportów: wykresy/logi, możliwość
Eksport logów: XML, CSV, TIF, PDF, HTML, XLS
www.managedprotection.pandasecurity.com, około 1200 zł za 10 licencji
ZALETY:
- bardzo proste i szybkie wdrożenie
- łatwy nadzór
- nie wymaga specjalistycznego serwera w sieci
WADY:
- okrojone możliwości
- pobieranie pakietów
instalacyjnych z serwera producenta
- tylko 32-bitowe
wersje aplikacji
ROKOWANIA:
- rozwiązanie dobre dla małych sieci bezserwerowych
KONKURENCI:
- BitDefender Total Security
- McAfee Total Protection
- F-Secure Protection Service for Business
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: