czwartek, 24 maj 2012

NEXT 2/2009 - Koniec DRM-ów?

Koniec DRM-ów? - ikonka zabezpieczenia cyfrowych multimediów

Data: 20 styczeń 2009

Największy na świecie muzyczny sklep online Apple iTunes Music Store zrezygnował z zabezpieczania oferowanych plików DRM-em. Czy to początek końca ery niewygodnych ograniczeń w multimediach rozprowadzanych w formie plików cyfrowych?

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Popularne systemy DRM

  • Microsoft DRM
    Technologia ochrony plików Windows Media, najpopularniejsze zabezpieczenie DRM stosowane w sklepach online z muzyką i filmami. Wykorzystuje kontenery WMA (audio) i WMV (wideo) oraz kodowanie Windows Media. Może być także używany do zabezpieczania transmisji strumieniowej. Pliki można odtwarzać na urządzeniach zgodnych z plikami WMA/WMV oznaczonych logiem Play For Sure oraz w odtwarzaczu Windows Media Player.
    www.microsoft.com/windows/windowsmedia/forpros/drm/
  • Microsoft PlayReady
    Nowy standard DRM Microsoftu. Podobnie jak starszy standard wykorzystuje kodowanie Windows Media. Jest jednak niezależny od platformy. Treść można odtwarzać nie tylko na sprzęcie zgodnym ze standardem (logo Play Ready), ale też na innych urządzeniach, także mobilnych, dzięki wykorzystaniu klienta stworzonego w technologii Silverlight.
    www.microsoft.com/PlayReady
  • Apple Fair Play
    Technologia DRM związana z platformą multimedialną Apple Quicktime, używana do niedawna w plikach z iTunes Music Store. Wykorzystuje kontener MP4 oraz kodowanie ACC. Ponieważ producent nie licencjonował jej na zewnątrz, pliki można odtwarzać wyłącznie w oprogramowaniu Apple i na iPodach.
    www.apple.com/quicktime/
  • DivX DRM
    Format przeznaczony przede wszystkim do zabezpieczania filmów. Kontenerem jest plik z rozszerzeniem DivX, a do kodowania używany jest kodek o tej samej nazwie. Pliki z DivX DRM mogą być odtwarzane na pececie, a także na urządzeniach stacjonarnych, które są zgodne z tą technologią. Ponieważ nie wymaga bezpośredniego połączenia online w czasie autoryzacji, może być wykorzystywany do zabezpieczania plików przeznaczonych do odtwarzania np. na stacjonarnych odtwarzaczach DVD z obsługą DivX.
    www.divx.com/en/partner/content-distribution/content-protection
  • SecuROM
    Technologia zabezpieczająca nośniki optyczne przed nieautoryzowanym kopiowaniem za pomocą domowych nagrywarek. Weryfikuje także, czy w napędzie jest umieszczony autentyczny nośnik. Opcjonalnie dostępne są funkcje wymuszające autoryzację online numeru seryjnego przy każdej instalacji gry. Zabezpieczenie przypomina swoim działaniem rootkita, bo ukrywa swoją obecność przed użytkownikiem i nie jest usuwane przy deinstalacji gry.
    www.securom.com

W najnowszej edycji badania „Internet w roku 2020” niemal dwie trzecie z 578 ankietowanych przewiduje, że współczesny system ochrony własności intelektualnej, bazujący na restrykcyjnym prawie autorskim i technicznych środkach wymuszających jego przestrzeganie (DRM), przestanie istnieć. Leonard Witt, profesor komunikacji z Uniwersytetu Stanowego w Georgii, który odpowiedział na ankietę instytutu Pew American Life & Internet Project, pisze: „Jest wielu, którzy chcą za pomocą prawa autorskiego kontrolować zawartość internetu, jednak wierzę, że internauci wywołają rewolucję, która rzuci tych cyfrowych dyktatorów na kolana”.

Zdaniem ankietowanych każde nowe zabezpieczenie będzie łamane. W innej ankiecie czytamy: „Technologia łamania zabezpieczeń będzie zawsze kilka kroków przed DRM-ami, a treść będzie rozpowszechniana w anonimowych sieciach P2P. Nie da się zatrzymać powodzi za pomocą łyżki”. Nie znaczy to, że twórcy i koncerny medialne poniosą klęskę. Według ekspertów w miejsce obowiązujących obecnie modeli ekonomicznych pojawią się nowe, które pozwolą zarabiać na wolno dostępnych treściach. Konsumenci w przyszłości będą płacić nie za samą treść, tylko za usługi ułatwiające korzystanie z niej, np. lepszą jakość czy fizyczny nośnik. Właściciele będą zarabiać na opłatach licencyjnych ukrytych w kosztach dostępu do sieci i cenach odtwarzaczy, a także na reklamach oraz dobrowolnych opłatach wnoszonych przez zadowolonych klientów.

Ta kontrowersyjna wizja przyszłości z pewnością nie cieszy show-biznesu, który liczył, że dzięki DRM-om będzie jeszcze więcej zarabiał na produkowanych treściach. Jednak ostatnie wydarzenia, takie jak zniesienie zabezpieczeń w plikach muzycznych kupowanych w iTunes czy udany bunt internautów przeciwko drakońskim DRM-om w grze Spore, sugerują, że szala zwycięstwa w bitwie o prawo do swobodnego korzystania z kupionych dóbr kultury przechyla się na stronę konsumentów.

W klatce DRM-ów

Dyskusji na temat cyfrowej dystrybucji multimediów od samego początku towarzyszy kwestia zabezpieczania ich przed nieautoryzowanym rozpowszechnianiem w sieci. Bez tego wielcy właściciele praw, przede wszystkim korporacje medialne, takie jak giganci przemysłu muzycznego (Sony, EMI, Universal, Warner) czy wielkie studia filmowe nie godzili się na udostępnianie dystrybutorom cyfrowym swoich katalogów, w których są największe hity współczesnej popkultury.

– Tylko dzięki pojawieniu się DRM, który pozwolił właścicielowi praw określić, w jaki sposób użytkownik końcowy będzie mógł korzystać z piosenki, największe wytwórnie zdecydowały się na rozpoczęcie sprzedaży muzyki w formie cyfrowej – mówi Krzysztof Jaworski, Product Manager z iplay.pl, znanego sklepu z muzyką cyfrową. – W ten sposób DRM przyczynił się do powstania rynku legalnej muzyki w formie plików. Z tego punktu widzenia pojawienie się DRM było korzystne. Ale to jedyna zaleta

W rzeczywistości DRM służył nie tylko do ochrony przed kopiowaniem muzyki czy filmów, ale też do restrykcyjnego ograniczenia sposobów, w jakie użytkownik może korzystać z kupionych treści. Była to niedogodność w porównaniu z tradycyjnymi formami dystrybucji, gdzie klient oprócz licencji dostawał nośnik, z którym mógł robić to, co chciał. Przyjrzyjmy się, jak to wyglądało na przykładzie muzyki.

Bunt melomanów

Najczęściej wykorzystywanym nośnikiem w realu jest płyta CD. Choć jest to nośnik cyfrowy, to standard ten nie przewiduje żadnych zabezpieczeń. W związku z tym, kupując płytę, robimy to ze świadomością, że możemy zrobić kopię, zgrać muzykę do komputera i przenieść do odtwarzacza MP3, zabrać płytę do samochodu, pożyczyć ją i sprzedać, jak nam się znudzi. Wymienione zastosowania są zgodne z koncepcją dozwolonego użytku, która w prawie autorskim gwarantuje swobodę korzystania z kupionego dzieła. Jak wygląda sprawa z plikami zabezpieczonymi DRM-em? Choć prawa użytkowania można określić dowolnie, w praktyce zakres dozwolonej swobody jest bardzo zawężony. Kopię, owszem, można zrobić, ale określoną liczbę razy, muzykę da się przenieść na odtwarzacz, ale tylko na ten, który jest zgodny z DRM-em. Pożyczenie pliku czy jego sprzedaż na rynku wtórnym jest zablokowana.

W realu reguły da się naginać. Nic się nie stanie, jeśli przegramy płytę znajomemu. Daje to poczucie komfortu posiadania kupionej rzeczy. W świecie kontrolowanym przez DRM taka swoboda nie istnieje. Konsumenci odrzucili tę formę sprzedaży, bo nie chcieli płacić za wybrakowane ich zdaniem piosenki czy filmy. Próba sił między tymi, którzy chcą mieć cyfrowe multimedia w postaci pozwalającej na swobodne korzystanie z kupionych utworów, a koncernami medialnymi, które próbują pomnożyć zyski dzięki zawężaniu praw użytkowania, trwa od początku wieku. Po raz pierwszy widać na horyzoncie zwycięzcę i nie jest nim wielki biznes. Bunt konsumencki okazał się skuteczny, bo internauci mieli w ręku broń w postaci sieci P2P, w której można znaleźć niemal każdy utwór muzyczny bez DRM, a do tego za darmo. Poza tym okazało się, że DRM-y skrępowały rynek, na czym zaczęły tracić same wytwórnie.


Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.