telewizja interaktywna
Data: 20 styczeń 2009
Identyfikator: 090242
Formy przekazu obrazu zmieniają się razem z dostępnymi technologiami. W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o telewizji w jakości HD. Rzadko wspomina się natomiast o telewizji interaktywnej, choć ta prawdopodobnie w najbliższym czasie dostępna będzie także u nas.
Strona 1 z 2
|
Zdaniem redaktora
|
- Paweł Małkowski
redaktor działu Software i Internet
Firmy analityczne szacują, że wielu młodych ludzi rezygnuje ze standardowego oglądania telewizji. Według mnie jest to spowodowane kiepską jakością prezentowanych treści. Do tego dochodzi jeszcze zwiększanie wpływów koncernów poprzez emitowanie bloków reklamowych, których w ciągu godziny w telewizjach komercyjnych możemy mieć nawet 4–6. Warto także wspomnieć o rozwoju naziemnej telewizji cyfrowej odbieranej na telewizorach i telefonach
(standard DVB-H). Wszystko to prowadzi nas
do telewizji interaktywnej, która już niedługo ma przyciągnąć widzów przed szklane ekrany.
|
Obserwując rynek telewizyjny w ostatnich latach, można zauważyć kolejne etapy jego rozwoju. Początkowo walka o klienta rozpoczęła się od oferowania większej liczby kanałów, następnie jakości cyfrowej, a obecnie rozdzielczości HD. A co czeka nas w niedalekiej przyszłości? Telewizja mobilna? interaktywna? Na pewno można powiedzieć, że będzie to interaktywna telewizja 3-ekranowa, czyli taka, którą będzie można odbierać na jednym z trzech urządzeń: telewizorze, komputerze czy telefonie komórkowym. Natomiast znane dotychczas przełączanie programów pilotem zostanie zastąpione interakcją z programem i dostarczaniem treści zgodnie z preferencjami widza.
Użytkownicy telewizji satelitarnej lub cyfrowych kablówek nie będą mieć problemu z odbiorem tego typu telewizji, ponieważ korzystają już z odpowiednich urządzeń, które wymagają od nadawców niewielkich zmian do działania w nowym standardzie. Inaczej jest z tymi widzami, którzy nadal oglądają telewizję przesyłaną w postaci analogowej. Aby odbierać telewizję interaktywną, będą musieli kupić odpowiedni sprzęt. Jest jednak pewien plus tego rozwiązania – prawdopodobnie start telewizji interaktywnej zbiegnie się z wprowadzeniem w Polsce cyfrowej telewizji naziemnej, która także wymaga zakupu nowego odbiornika.
Telewizja cyfrowa
W Polsce od 9 lat trwają testy przesyłu naziemnego sygnału cyfrowego nadawanego w standardzie DVB-T (kodowanie MPEG‑2) i DVB-T+ (kodowanie MPEG‑4). Na terenie naszego kraju w warunkach testowych działa około 10 nadajników. Mimo tego Polska nadal pozostaje jednym z nielicznych obszarów, gdzie telewizja cyfrowa na standardowych zasadach nie funkcjonuje. Jest to spowodowane przede wszystkim wolną pracą urzędów i brakiem odpowiednich regulacji prawnych, pozwalających uruchomić nietestową transmisję.
|
Porady dla kupujących
|
|
Przy wyborze telewizora kupujący powinni zwracać uwagę na to, czy dany sprzęt jest wyposażony w tuner DVB-T mogący poprawnie wyświetlać obraz w wysokiej rozdzielczości zakodowany w MPEG‑4 (H.264/AVC) oraz odtwarzać dźwięk wielokanałowy zapisany w standardzie Dolby Digital Plus (EAC-3). Ci, którzy nabyli wcześniej telewizor z dekoderem DVB-T obsługujący standard MPEG‑2, mogą przez odpowiednie gniazdo podłączyć moduł transkodujący. Dzięki niemu sygnał będzie odtwarzany, jednak przy niższych parametrach.
|
Jest jednak pewna szansa na zmianę tej sytuacji, bo na koniec 2008 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przygotowała m.in. projekt przedstawiający podstawowe wymagania i parametry, jakie przyjęto dla odbiornika telewizji cyfrowej. Definiuje to norma:
ETSI TS 101 154 V.1.8.1:2007: wideo:
25 Hz H.264/AVC HDTV, audio: MPEG‑2 Layer 2 i E-AC-3, dla IRD potrafiącego dekodować sygnał o rozdzielczości 1920x1080i
i częstotliwości 25 Hz lub 1280x720p
i częstotliwości 50 Hz.
W związku z jej opublikowaniem szacuje się, że uruchomienie pierwszego multipleksu cyfrowego (zespolonego strumienia danych) może nastąpić w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Warto zatem już teraz zwrócić uwagę na standardy tunerów, w jakie są wyposażone kupowane telewizory (patrz ramka: „Porady dla kupujących”).
Gdy cyfrowa transmisja naziemna stanie się faktem, dołączymy do 21 krajów Europy, w których już od dawna można ją odbierać. W tym momencie warto nadmienić, że prekursorem wszystkich projektów związanych z telewizją jest Wielka Brytania, gdzie publiczny, cyfrowy przekaz po raz pierwszy pojawił się w eterze w 1998 roku. Nie mniejszym stażem może się pochwalić Szwecja, gdzie pierwszy multipleks został uruchomiony już w 2000 roku.
Pierwsza interakcja
Wielu z nas pamięta początki działalności popularnej Telegazety (nazwa handlowa, poprawna nazwa to „teletekst”). Na świecie pierwsze próby przesyłania dodatkowego sygnału razem z telewizyjnym rozpoczęły się już w latach 70. W Polsce teletekst został uruchomiony w publicznej telewizji na przełomie 1989/90 roku. Później rozpowszechnił się także w telewizjach komercyjnych. Dzięki niemu można było sprawdzić np. aktualny program telewizji lub przeczytać informacje o sporcie, a także przejrzeć ogłoszenia. Obecnie ze względu na pojawienie się innych technologii teletekst pełni funkcję marginalną i jest ograniczony w wielu przypadkach tylko do programu telewizyjnego. W cyfrowej telewizji zostanie on całkowicie wyparty na korzyść serwisów interaktywnych jak np. EPG (ang. Electronic Program Guide – elektroniczny program telewizyjny).
Nie należy jednak zapominać, że była to jedna z pierwszych form prezentacji danych, które użytkownik sam mógł wybierać. Problemem w dalszym rozwoju teletekstu okazały się kanały przychodzący i zwrotny, tzn. każdy z widzów miał prezentowany ten sam materiał i nie mógł wpłynąć na jego zmianę (mógł jedynie wybierać pomiędzy wyświetlaną stroną). Inaczej, gdy użytkownik ma
w domu cyfrowy odbiornik z kanałem zwrotnym w postaci internetu lub sieci GSM.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: