czwartek, 24 maj 2012
NEXT 1/2008 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 1/2008 - Szybciej i dalej?

Szybciej i dalej? - ikonka test porównawczy ruterów ADSL

Data: 14 grudzień 2007
Identyfikator: 080156

Rutery pozwalające na tworzenie sieci lokalnych są coraz popularniejsze, a dzięki wbudowanym ADSL mogą zastąpić modemy o ograniczonych możliwościach, sprzedawane za 1 zł przez TP SA lub jej konkurentów. Czy warto postawić na nowoczesne rutery obsługujące standard N? Czy poprawiają zasięg sieci i szybkość działania?

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Zdaniem redaktora

Michał Szulowski
redaktor działu Hardware

Choć korzystam z sieci bezprzewodowych od kilku lat, nie mogę się doczekać przyspieszenia przesyłania danych. Eksperymentowałem z różnymi produktami 125 Mb/s (tj. 15 MB/s). Niestety, w rzeczywistych testach osiągnięcie szybkości przesyłania danych między dwoma komputerami na poziomie 3 MB/s jest wyjątkowo rzadkie. Dobrze przynajmniej, że sieci WLAN obsługują odpowiedni (tj. WPA2) system zabezpieczeń.

ruchomienie własnej sieci bezprzewodowej w domu bądź małej firmie zazwyczaj nie nastręcza żadnych problemów nawet tym, którzy nie mają zbyt dużego doświadczenia z tego rodzaju zadaniami. Jeśli jednak obciążenie sieci, a więc ilość przesyłanych danych, znacznie wzrasta, wówczas okazuje się, że wygodne w użyciu połączenia bezprzewodowe nie zawsze oferują wystarczający komfort pracy. W poszukiwaniu większej szybkości działania użytkownicy najczęściej sięgają po najnowsze urządzenia, które mają charakteryzować się kilkakrotnie lepszymi transferami oraz znacznie poprawionym zasięgiem sieci. Takie obietnice składane są na opakowaniach zawierających rutery i karty sieciowe standardu 802.11n.

W sieciach standardu g maksymalna teoretyczna przepustowość wynosi 54 Mb/s, natomiast w sieciach 802.11n – 300 Mb/s, a więc prawie 6 razy więcej. Poprzednie wersje specyfikacji standardów przesyłania danych zostały opracowane kilka lat temu przy zgodzie praktycznie wszystkich producentów, natomiast 802.11n mimo kilkuletnich prac wciąż nie może doczekać się powszechnej akceptacji. Konkuruje ze sobą bowiem kilka, wzajemnie niezgodnych rozwiązań, a żadne z nich nie jest pozbawione wad.

Według zapewnień wielu producentów do końca 2007 roku miała zostać zaakceptowana ostateczna wersja tego standardu, która umożliwiłaby bezproblemowe współdziałanie urządzeń różnych producentów. Premiera platformy Santa Rosa (jej składnikiem jest właśnie karta standardu n) wydawała się jednoznacznie wskazywać na bliski koniec sporów wokół standardu. Jednak na początku tego roku pojawiła się wersja 2.0 szkicu tej specyfikacji. Dodatkowo zmienione zostało logo w ten sposób, aby wyraźnie podkreślić, że nie jest to ostateczna wersja standardu. W efekcie urządzenia różnych producentów wciąż nie będą gwarantowały bezproblemowej wymiany informacji.

Testowane rutery

  • Asmax Router AR 904 G
  • Asus WL-600g
  • D-link Rangebuster N ADSL2+ modem router
  • DrayTek Vigor2700VG
  • Dynamode R-ADSL--C4W-EG
  • Edimax AR-7084GA
  • Fritz! Fritz!Box Fon WLAN 7170
  • Linksys WAG325N
  • Netgear DG834N
  • Pentagram Cerberus P 6361-6
  • TP--LINK 108M Wireless ADSL2+ Router
  • Zyxel 802.11g Wireless ADSL2+ VoIP IAD

W naszym laboratorium

Spośród 12 testowanych ADSL-owych ruterów WiFi jedynie trzy, tj. D-Link, Linksys i Net- gear, obsługują draft 802.11n. Pozostałe wciąż korzystają ze standardu 802.11g. Najlepsze efekty osiągniesz, stosując wszystkie składniki sieci (tj. rutery i karty sieciowe) tego samego producenta, ponieważ pozwoli to wyeliminować problemy z niezgodnością między różnymi odmianami standardu. Jednak zbliżone parametry możesz uzyskać, stosując różnego rodzaju warianty 802.11 g, które pozwalają zwiększyć przepustowość z 54 do nawet 125 Mb/s.

Jeśli zamierzasz korzystać z produktów różnych firm, zysk wydajności może okazać się trudny do osiągnięcia. Jak wynika z testów szybkości działania, najszybszy z ruterów standardu n – Linksys – okazał się zaledwie 2,5-krotnie szybszy od najszybszego urządzenia standardu g, produkowanego przez mało znaną firmę Dynamode. Co ciekawsze, najwolniejszy ruter n, tj. D-Link, był już wolniejszy od wspomnianego Dynamode. Jeśli uwzględnimy różnicę cen sieciowych kart 802.11n, które są blisko 5-krotnie droższe od nieco tylko wolniejszych 802.11 g, okazuje się, że absolutnie nie opłaca się inwestować w szybszy standard.

Sprawdziliśmy również zasięg i jakość połączenia. W przypadku korzystania w jednym pomieszczeniu z rutera i komputera podłączonego bezprzewodowo do sieci, nie mieliśmy żadnych problemów z połączeniem. Natomiast wyniki testów przeprowadzonych na dystans okazały się bardzo ciekawe. Jedno urządzenie, DrayTek, nie połączyło się z oddalonym komputerem, mimo że siła sygnału wynosiła około 15 proc. Najlepszy pod tym względem ponownie okazał się ruter Linksys, który zapewniał sygnał o mocy przeszło 30 proc. Pozwalało mu to na 2,5-krotnie szybsze przesyłanie danych niż przy wykorzystaniu najlepszego z ruterów 802.11 g, tj. Dynamode. Ruter D-Link wyjątkowo słabo współpracował z kartą tej samej firmy, umieszczoną w złączu PCMCIA w odległym notebooku, w efekcie czego przepustowość połączenia przy wykorzystaniu zabezpieczeń WPA była bardzo niska. W bardziej bezpiecznym trybie WPA2 przepustowość połączenia była 3-krotnie wyższa, choć i tak nie przekraczała 1 MB/s.


Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.