raport: Windows 7 od środka
Data: 16 grudzień 2008
Identyfikator: 090137
Do naszego redakcyjnego laboratorium prosto z listopadowej konferencji Microsoft Professional Developers Conference 2008 trafił najnowszy, wciąż jeszcze dopracowywany, system operacyjny Windows 7 Ultimate build 6801. Specjalnie dla czytelników NEXT sprawdziliśmy, jakie nowe funkcje można w nim znaleźć, a także jak działa na netbookach i komputerach stacjonarnych.
Strona 1 z 4
|
Zdaniem redaktora
|
- Paweł Małkowski
redaktor działu Software i Internet
Wbrew powszechnemu poglądowi Windows 7 powstał nie tylko dlatego, że Vista była niedopracowanym produktem. 3-letni cykl rozwoju systemu Microsoft wprowadził jeszcze przed ukazaniem się Windows XP. Zatem ogłoszenie pracy nad nową wersją systemu operacyjnego i jego premierą (mniej więcej 3 lata od wydania Visty) było naturalnym posunięciem.
Poprzednia wersja systemu, którą opisywałem
w NEXT 9/2008 na stronie 72, była zmodyfikowaną Vistą. Natomiast ta, którą otrzymaliśmy na początku listopada, to już w dużej mierze dopracowany produkt. Może nie wygląda ona jeszcze tak, jak obiecują to inżynierowie Microsoftu, ale działa już równie szybko, co Windows XP, a w dodatku jest bezpieczniejsza niż Vista oraz ma wiele uaktualnionych aplikacji i funkcji. Wygląda na to, że w przyszłości upgrade z Visty do Windows 7 opłaci się nie tylko Microsoftowi, ale także wielu użytkownikom.
|
Windows 7 otrzymaliśmy na konferencji PDC 2008 na dwóch nośnikach, które zawierały 32- i 64-bitową wersję systemu.
Na czym testowaliśmy?
Proces instalacji Windows 7 na dysku zajmuje tyle samo czasu i przebiega identycznie jak w przypadku Visty. Wygląda na to, że w kompilacji 6801 Microsoft nie zdecydował się jeszcze na modyfikację samego instalatora – skorzystano ze sprawdzonego narzędzia użytego wcześniej w Windows Vista. Niewykluczone, że obecne rozwiązanie zostanie zastosowane także w stabilnej wersji siódemki.
Warto zaznaczyć, że nowy system zajmuje na dysku bezpośrednio po instalacji około 13 GB i ponad 600 MB pamięci RAM. Nie jest to mało, aczkolwiek alokowane zasoby są znacznie lepiej wykorzystywane niż w poprzedniej wersji systemu. Dostosowują się one do konfiguracji sprzętowej już w trakcie instalacji. Pierwszą instalację systemu przeprowadziliśmy na 32-bitowej maszynie wirtualnej, którą uruchomiliśmy na komputerze przenośnym HP Pavilion tx 2550 skonstruowanym na platformie AMD Puma, wyposażonym w 4 GB RAM i procesor AMD Turion X2 Ultra taktowany zegarem 2,1 GHz. Samej maszynie wirtualnej (przygotowanej za pomocą programu VMware Workstation) przyporządkowaliśmy 20-gigabajtową przestrzeń dyskową oraz 1 GB RAM. Co ciekawe, siódemka bez problemów poradziła sobie w takiej konfiguracji, a my mogliśmy bliżej przyjrzeć się systemowi.
|
Stenogram PDC 2008
|
|
Użytkownicy zainteresowani dokładnym przebiegiem prezentacji nowego systemu w ramach konferencji Professional Developers Conference 2008 mogą przeczytać stenogram opublikowany na witrynie prasowej Microsoftu, na stronie pod adresem: www.nextmag.pl/u/217.
|
Interfejs na pierwszy rzut oka
Wygląd systemu, jaki pokazuje się bezpośrednio po instalacji – przynajmniej w wersji build 6801 – różni się tylko w szczegółach od tego, z jakiego korzysta użytkownik Visty. W oknie logowania można zauważyć inną tapetę systemu, a także możliwości zmiany języka i kodowania klawiatury. Nie ma paska bocznego wprowadzonego w Viście, za to w prawym, dolnym rogu pulpitu jest informacja o wersji systemu – charakterystyczny punkt wydań rozwojowych.
Oprócz tych zmian nad zasobnikiem systemowym pojawiła się informacja o braku programu antywirusowego oraz potrzebie przeskanowania systemu przez Windows Defender. Bardziej istotne jest jednak to, że – w przeciwieństwie do zastosowanego w Windows XP SP2 oraz Vista Windows Security Center – w Windows 7 informowanie użytkownika o ważnych systemowych zdarzeniach jest realizowane przez nową nakładkę – Windows Solution Center.
Zmiany w zasobniku systemowym nie ograniczają się do nowego narzędzia informującego. Warto wspomnieć o tym, że od tego wydania może zachować on stałą szerokość. Wszystkie uruchomione aplikacje, które są minimalizowane do traya, mogą mieć ustawiony atrybut na trzy różne sposoby: Show icon and notifications – standardowe wyświetlanie znane z Windows XP, Hide icon and notifications – ukrywanie bez wyświetlania informacji w postaci dymków, Only show notifications – ukrywanie i pokazywanie jedynie zmian stanu, np. dla Gadu-Gadu wyświetlanie informacji o nadejściu nowej wiadomości.
Kolejną nowością powiązaną z paskiem zasobnika jest zminiaturyzowana wersja Menedżera połączeń sieciowych nazwanego Network and Sharing Center. Już sam jego interfejs jest prostszy w użyciu niż rozwiązanie zaproponowane w Viście, a dodatkowo za jego pomocą można znacznie prościej konfigurować połączenie z siecią. Ostatnią ciekawostką związaną z zasobnikiem systemowym jest pasek do ukrywania i pokazywania pulpitu, który działa tak jak pierwsza ikona umieszczona w pasku za menu Start.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: