test porównawczy drukarek atramentowych
Data: 16 grudzień 2008
Identyfikator: 090130
Drukarki atramentowe to doskonałe narzędzia dla amatorów cyfrowej fotografii. Są niezastąpione
w drukowaniu zdjęć oferują znacznie wyższą jakość niż urządzenia laserowe i niższe koszty druku
niż termosublimacyjne. Sprawdziliśmy, co oferują użytkownikowi modele za mniej niż 700 zł.
Strona 1 z 3
|
Testowane produkty
|
- Canon Pixma iP3600
- Canon Pixma iP4600
- Epson Stylus Photo R285
- Epson Stylus S20
- HP DeskJet D4360
- HP Photosmart D5460
- HP Photosmart D7260
- HP Photosmart D7460
- Lexmark Z2420
|
Drukarki atramentowe są na rynku już 20 lat. Pierwszy współczesny model pojawił się w 1988 roku w laboratoriach korporacji Hewlett-Packard. Ten typ urządzeń oferuje użytkownikom największą uniwersalność: możliwość drukowania zarówno czarno-białego tekstu, jak również kolorowych grafik po akceptowalnych kosztach. Popularne atramentówki są natomiast bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o druk zdjęć.
Kolorowe urządzenia laserowe nadają się co najwyżej do drukowania grafik, zaś modele termosublimacyjne obsługujące format A4 są drogie zarówno przy zakupie, jak i eksploatacji. Co prawda, do tworzenia większych ilości wydruków tekstowych (powyżej 500 stron miesięcznie) uzasadniony ekonomicznie jest zakup monochromatycznego urządzenia laserowego, jednak większość typowych użytkowników nie drukuje takich ilości dokumentów. W ich wypadku sensownym wyborem będzie więc właśnie urządzenie atramentowe.
Jakość druku
Kupując drukarkę atramentową, liczymy na żywe, wiernie oddane kolory, wysoką precyzję druku oraz możliwość wygodnego druku i obróbki zdjęć. Testowane urządzenia w większości doskonale spełniają te założenia. Wyniki przeprowadzonych testów wierności kolorów oraz równomierności pokrycia są wśród urządzeń bardzo podobne. Jedynie Epson Stylus Photo R285 jest nieco gorszy w przypadku oddania barw i lepszy, jeśli chodzi o pokrycie.
|
Zdaniem redaktora
|
- Marek Konderski
szef działu Hardware
Jeśli korzystasz z cyfrowego aparatu, to drukarka atramentowa powinna być obowiązkowym wyposażeniem domu. Robienie tysięcy zdjęć tylko po to, by przechowywać je na dysku, kompletnie mija się z celem. Osobiście używam dwóch drukarek – do odbitek formatu A4 średniej klasy atramentówki (praktycznie każdy testowany model się do tego nadaje), która oferuje więcej niż zadowalającą jakość zdjęć, oraz najprostszego modelu termosublimacyjnego do formatu 10x15. Ponieważ
nie drukuję zbyt dużo, nie opłaca mi się oddawać zdjęć do fotolabu, gdzie muszę czekać na realizację zlecenia, tylko mam zdjęcia od ręki.
|
Praktycznie nie ma dziś już na rynku atramentówek, które nie nadają się do tworzenia fotografii. Każde z testowanych urządzeń oferuje co najmniej zadowalającą jakość wydruku. Co ważne, jakość efektów pracy drukarek o dużych możliwościach
i wysokich cenach (rozpatrując przedział cenowy do 700 zł) nie różni się znacznie, tak jak kilka lat temu, od tej oferowanej przez tańsze urządzenia z dolnej półki. Technologia atramentowa była udoskonalana przez producentów latami i obecnie wszyscy prezentują dość wyrównany poziom. Nie ma więc znaczenia, czy kupimy drukarkę z serii określanej przez producenta mianem fotograficznej czy zwykłej. Różnice w jakości druku między tanimi a droższymi urządzeniami z rozpatrywanego przedziału nadal są zauważalne, ale główne różnice dotyczą prędkości druku, kosztów eksploatacji i dodatkowego wyposażenia.
Na rynku pojawia się też coraz więcej modeli z wyższej półki, tj. za 1000–2000 zł, które oferują np. druk w formacie A3, w czerni
i bieli z wykorzystaniem szarych atramentów. To urządzenia przeznaczone dla zaawansowanych fotoamatorów. Typowy użytkownik nie odniesie zbyt wielu korzyści, decydując się na taki model.
Zdjęcia bez komputera
Możliwości, jakie oferują aparaty cyfrowe, sprawiły, że sięgają po nie osoby niekorzystające z komputera. Dla producentów drukarek są to potencjalnie nowi klienci. Aby jednak wybrali ich produkt, należy urządzenie drukujące zaopatrzyć w interfejs umożliwiający obsługę z pominięciem peceta. Dlatego też wiele nowych modeli wyposażonych jest we własny miniaturowy ekran, czytnik wszelkich formatów kart pamięci oraz porty USB kompatybilne ze standardem PictBridge. Świetnym przykładem mogą być drukarki HP PhotoSmart, plasujące się w czołówce naszego testu. Każda z nich może odczytać zdjęcia z karty pamięci bądź aparatu, wyświetlić je na swoim ekranie i wydrukować. Wymagający użytkownik ma możliwość poprawy jakości zdjęć, druku w odcieniach szarości, skalowania i obrotu, korekcji barw itp. – wszystko to jedynie z poziomu drukarki.
Przy tego rodzaju pracy bardzo pomocny jest możliwie duży, kolorowy ekran, zapewniający podgląd indeksu zdjęć i dokonywanych na nim operacji. W nowszych modelach HP jest on również dotykowy, dzięki czemu panel jest znacznie uproszczony, co bardzo ułatwia pracę.
Połowa pozostałych testowanych urządzeń ma podobne możliwości dzięki obsłudze standardu PictBridge. Pozwala on na bezpośredni druk zdjęć z aparatu podłączonego do drukarki za pośrednictwem kabla USB.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: