test porównawczy lustrzanek cyfrowych
Data: 18 listopad 2008
Identyfikator: 081241
Wybierając lustrzankę cyfrową zamiast
aparatu kompaktowego, liczymy
na lepszą jakość zdjęć oraz szybsze działanie. Aby ułatwić ci podjęcie decyzji, przetestowaliśmy osiem najnowszych zestawów z podstawowym obiektywem do 2 tys. zł każdy.
Strona 1 z 3
|
Testowane produkty
|
- Canon EOS 1000D
- Canon EOS 450D
- Nikon D60
- Olympus E420
- Olympus E520
- Sony Alpha 200
- Sony Alpha 350
- Pentax K200D
|
W przeciwieństwie do rynku pecetów, na którym panuje niemal całkowita kompatybilność produktów od różnych dostawców, wśród firm fotograficznych produkujących cyfrowe lustrzanki dominują odmienne rozwiązania, które zapewniają większą sprzedaż różnych produktów danej marki. Decydując się na zakup aparatu np. firmy Nikon, nie będziesz mógł zastosować go w połączeniu z obiektywami Canon czy Pentax. Co prawda, dostępne są tzw. przejściówki dla niektórych systemów, jednak nie zapewniają one możliwości korzystania z wszystkich funkcji. Czym się kierować przy zakupach?
Najważniejsza jest jakość zdjęć
Cyfrowe lustrzanki sprzedawane w zbliżonych cenach zapewniają podobne parametry, choć każdy z producentów ma swoje mocniejsze strony. Produkty firmy Canon oferują bardzo dobrą wierność kolorów, dobre oddanie barwy skóry i dobrze działają w ciemnościach. Lustrzanki cyfrowe Nikona cechuje bardzo dobre naświetlanie zdjęć oraz niezawodny autofokus. Ponadto w najnowszych produktach poprawiono poziom szumów na zdjęciach wykonanych z dużą czułością. Aparaty Sony charakteryzują się dużą liczbą szczegółów oraz niemal wzorowym oddaniem kolorów.
Olympus, który jest współtwórcą standardu 4/3, promuje aparaty niewielkich rozmiarów, do których dołączać można jasne, lekkie i ostre obiektywy. Dzięki temu produkty te sprawdzają się w roli zastępców kompaktów – są małe i mieszczą się w większych kieszeniach. Natomiast na model firmy Pentax warto zwrócić uwagę ze względu na dobre wyposażenie. Choć stabilizacja matrycy jest już oferowana przez konkurentów, to najtańszy model tego producenta ma jako jedyny uszczelnienia przed kurzem i wodą, najjaśniejszy wizjer oraz 11-polowy system ustawiania ostrości (autofokus).
|
Porady dla kupującego
|
- Jeśli funkcje aparatów są podobne, kieruj się tym, który ma mniejszą liczbę pikseli, bo paradoksalnie z kitowym obiektywem właśnie on zapewni lepszą jakość zdjęć, szczególnie na odbitkach typowych wielkości z fotolabów.
- Lepiej kupić tańszy, uboższy model i dołączyć do niego lepszy obiektyw, niż wydawać pieniądze na drogi korpus połączony ze słabym obiektywem.
- Wybierając model, kieruj się przede wszystkim jakością zdjęć zwłaszcza przy większych czułościach, bo standardowe obiektywy są dość ciemne.
- Pamiętaj, że stabilizacja obrazu nie zatrzyma ruchu, a jedynie wyeliminuje drgania dłoni fotografa.
- Zwróć uwagę na wielkość wizjera, stopień powiększania obrazu oraz ilość wyświetlanych informacji.
- Jeśli już masz lustrzankę jednego producenta, raczej nie zmieniaj na modele innych firm. Oprócz zmiany przyzwyczajeń będziesz musiał dużo czasu poświęcić na naukę obsługi oraz omijanie słabych stron nowego aparatu.
|
Zalety i wady stabilizacji
Najmodniejszym dodatkiem oferowanym przez firmy Olympus, Pentax oraz Sony jest stabilizacja matrycy, która pozwala wydłużyć czas naświetlania zdjęcia bez ryzyka utraty ostrości
z powodu drżenia ręki fotografa. Canon i Nikon oferują stabilizację obrazu w niektórych obiektywach, w tym standardowych, dołączanych do testowanych lustrzanek. Należy jednak pamiętać, że stabilizacja nie zatrzymuje ruchu. Jeśli fotografujemy dziecko lub biegnące zwierze, wówczas nie ma ona wpływu na jakość zdjęcia. Co więcej, stabilizacja w obiektywie powoduje, że już w czasie kadrowania obraz jest ustabilizowany, natomiast stabilizacja matrycy działa dopiero w momencie wykonywania zdjęcia.
W przypadku dłuższych teleobiektywów jego stabilizacja zapewnia lepsze wyniki, od 3 do 4 EV, podczas gdy stabilizacja matrycy zapewnia jedynie 1,5–2,5 EV. Bez wątpienia jednak zaletą stabilizowanej matrycy jest możliwość skorzystania z dłuższych czasów przy każdym z obiektywów, w tym przy najjaśniejszych obiektywach stałoogniskowych.
Podgląd na żywo
Typowe dla użytkowników aparatów kompaktowych jest kadrowanie za pomocą wyświetlacza LCD. W przypadku lustrzanek cyfrowych kompozycję zdjęcia uzyskuje się poprzez spoglądanie przez optyczny wizjer. Pojawiających się w coraz większej liczbie aparatów funkcji Live View nie należy traktować jako przeniesienia tej możliwości z kompaktów. Co prawda, w niektórych modelach z rozbudowanym systemem ustawianie ostrości na podstawie detekcji kontrastu jest możliwe, jednak na co dzień nie jest zbyt wygodne. Tryb Live View znajduje jednak zastosowanie podczas zdjęć makro, a także w czasie fotografowania nocnego nieba.
Warto zwrócić uwagę na drobne, ale istotne różnice pomiędzy poszczególnymi implementacjami Live View. Najlepszą realizację tej funkcji spotkamy w lustrzankach Canon oraz Olympus – zapewnia wyświetlenie 100 proc. kadru, umożliwia 10-krotne przybliżenie w celu dokładnego ustawienia ostrości, a także zapewnia AF na podstawie detekcji kontrastu, czyli bez konieczności opuszczenia lustra. W Sony ułatwieniem może być odchylany w pewnym stopniu w pionie wyświetlacz, jednak na skutek wyświetlania obrazu przez dodatkowy sensor prezentowane jest jedynie 90 proc. rejestrowanego przez matrycę kadru. Brakuje również możliwości 10-krotnego powiększenia.
Ocena: 



(aktualna: 2,0; liczba głosów: 1) (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: