czwartek, 24 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 11/2008 / Artykuły z NEXT 11/2008 / Na sieciowym talerzu

NEXT 11/2008 - Na sieciowym talerzu

Na sieciowym talerzu - ikonka test porównawczy dysków sieciowych

Data: 21 październik 2008

Przeniesienie danych z dysku w pececie do lokalizacji dostępnej w całej sieci domowej to świetne rozwiązanie. W firmowej – wręcz niezbędne do pracy. Urządzeń, które to umożliwiają, jest coraz więcej także na polskim rynku. Które z nich warto kupić?

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >
Na sieciowym talerzu - rozkładówka

Testowane produkty

  • AirLive WMU-6500FS
  • Intellinet SATA NAS 503 662
  • Netgear Ready NAS Duo 2150
  • Planet NAS-7100
  • QNAP TS-101
  • QNAP TS-209 Pro II
  • Synology DS107+
  • Thecus y.e.s. Box N2100

Urządzenia sieciowe coraz śmielej wkraczają do domów. Rutery, WiFi to już niemal standard. Cyfrowe przystawki typu DMR również przestają być postrzegane jako ciekawostki. Ale m.in. do tego, by móc za ich pomocą oglądać filmy, nie uruchamiając peceta, potrzebny jest sieciowy magazyn na dane.

Droższe rutery mają złącze USB, do którego można podłączyć dowolny dysk zewnętrzny. Bardziej uniwersalnym rozwiązaniem jest jednak urządzenie typu NAS (ang. Network Attached Storage). Oferta czysto konsumenckich produktów jest bardzo szeroka: od najprostszych, jednodyskowych konfiguracji za 300 zł, po rozbudowane, półprofesjonalne miniserwery dla czterech napędów za ponad 2000 zł.

Aby zaistnieć w sieci

Niezbędnym elementem każdej obudowy NAS jest złącze RJ-45. Przez nie można podłączyć dysk do rutera lub bezpośrednio do peceta. Staje się on wtedy pełnoprawnym urządzeniem sieciowym, a więc otrzymuje swój adres IP. Są co prawda od tego wyjątki – obudowy wykorzystujące do komunikacji protokół LPX i adresy MAC.

NAS – minikomputer na jednej płytce. Obudowy USB do dysków nie mają praktycznie żadnej elektroniki oprócz układów konwertujących sygnały SATA na USB. NAS-y pod tym względem to bardziej miniaturowe pecety, tyle że bez karty grafiki czy napędów optycznych. Każdy NAS zawiera płytę główną, na której osadzone są opisane układy. Taka liczba komponentów zapewnia wysoką niezawodność, ale tłumaczy też, czemu kosztują 2–5 razy więcej niż typowe obudowy USB.

Niektóre urządzenia, np. Netgear ReadyNAS Duo, są sprzedawane w komplecie z dyskiem, ale zdecydowana większość – bez. To o tyle lepsze rozwiązanie, że pozwala umieścić w obudowie np. starszy napęd z poprzedniego peceta. W takiej sytuacji pierwszym krokiem jest montaż dysku. Zazwyczaj bezproblemowy: dysk wystarczy wsunąć w odpowiedni sposób – umieściwszy na tacce (QNAP TS-209 Pro, Netgear ReadyNAS) lub w koszyku (Planet NAS7100). Wyjątkiem są obudowy firm AirLive oraz Intellinet, gdzie do połączenia wciąż używane są kable – w pierwszym z wymienionych produktów możliwe jest jednak dzięki temu umieszczenie napędu z interfejsem PATA.

Jedną z zalet sieciowego magazynu typu NAS jest to, że ma on wbudowane kontrolery dysku i sieci, zajmujące się m.in. udostępnianiem zasobów bez konieczności instalacji dodatkowego oprogramowania. Tym też NAS odróżnia się od magazynów typu SAN (Storage Area Network) – urządzenia takie jak np. Netgear SC101 pojawiają się w systemie jako lokalne napędy, a nie dyski sieciowe. Oczywiście musi być do tego zainstalowany odpowiedni sterownik, którego do systemów innych niż Windows zwykle brak.

Zarządzanie – rzecz ważna

Nie każdy NAS jest w pełni niezależny od systemu, przynajmniej chwilę po pierwszym uruchomieniu. Modele firm Synology i QNAP wymagają wgrania systemu operacyjnego. Ponieważ rezyduje on na zamontowanym dysku twardym, reinicjalizacja jest konieczna po jego wymianie, a można ją przeprowadzić tylko przeznaczoną do MacOS X lub Windows aplikacją. W obudowach Netgear czy Thecus dostępne są kreatory konfiguracji wstępnej, ale nie trzeba ich używać, bo wystarczy otworzyć w przeglądarce adres, jaki uzyskało urządzenie (wszystkie „niezależne od systemu” domyślnie aktywują klienta DHCP). Panel kontrolny WWW pozwala na sformatowanie dysku i konfigurację sprzętu, więc dodatkowe programy nie są potrzebne.

Obsługę dysków sieciowych najwygodniej wykonywać przez przeglądarkę WWW, więc im przyjaźniejszy w obsłudze panel kontrolny, tym lepiej. Mimo że niektóre urządzenia dysponują niemal tym samym sprzętem i sterowane są takim samym Linuksem, właśnie stopień dopracowania panelu określa, z których funkcji tego systemu będzie można skorzystać, co przekłada się wprost na ocenę końcową produktu.

Pod względem liczby funkcji i intuicyjności obsługi zdecydowanie najlepiej prezentuje się panel w produktach Synology. Czytelnie skategoryzowane funkcje, dobra pomoc, pełna polonizacja i przyjemny dla oka wygląd to niewątpliwe zalety. Panel WWW pozwala ustawić praktycznie wszystko, a ze strony producenta można pobrać i wgrać dodatkowe moduły (i częste aktualizacje wnoszące zwykle sporo nowych funkcji). Niestety, szwankuje wydajność – oparty w całości na mechanizmie AJAX interfejs potrzebuje nieraz nawet 10–15 sekund na załadowanie podstrony.

Najsłabiej wyposażonym i kiepsko zaprojektowanym urządzeniem wydaje się centrum sterowania AirLive WMU-6500FS. Nie dość, że brak w nim pomocy, a w komunikatach (tylko po angielsku) pełno błędów językowych, to przy wykorzystaniu trybu dla zaawansowanych użytkowników można wpaść w pułapkę. Ze względu na specyficzną implementację mechanizmu autoryzacji użytkowników, nieaktywowanie obsługi uprawnień przy formatowaniu dysku sprawi, że próba jej włączenia w późniejszym terminie wymusi jego ponowne formatowanie. Jako przeciętne, ale zapewniające dostateczny komfort obsługi można zaś określić panele dostępne w urządzeniach Intellinet NAS 503362 oraz Planet NAS7100.


Tagi: testy   pamięć masowa  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze wyświetlane są poczynając od najstarszych.

09.11.2008, 21:24
Dysk Synology DS107+ ile jest pamieci RAM

Według tabelki i opisu do artykułu autorzy podają że urządzenie posiada 1 GB pamięci RAM. Producent na oficjalnych stronach pisze natomiast o 128 MB. Czy to jest błąd?
  windows_xp_2003 firefox
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.