patentowanie algorytmów
Data: 19 sierpień 2008
Identyfikator: 080916
Uzyskanie patentu jest najlepszą ochroną dzieła wynalazcy, który w ten sposób może uzyskać pełne i wyłączne prawo do korzystania z owoców swojej pracy. Niestety, w świetle obowiązujących przepisów twórcy programów komputerowych mogą mieć z tym problem.
Strona 1 z 2
|
Zdaniem eksperta
|
- Piotr Zawadzki
prawnik w kancelarii SALANS
Patentowanie programów komputerowych (algorytmów) należy do najbardziej kontrowersyjnych zagadnień szeroko pojętego prawa własności intelektualnej. W Europie, która znajduje się pod potężnym naciskiem lobby międzynarodowych korporacji informatycznych, ciągle nie słabną głosy zwolenników dopuszczenia patentowej ochrony oprogramowania. W lipcu 2005 r. było już o krok od uchwalenia odpowiedniej regulacji unijnej, lecz Parlament Europejski odrzucił projekt Dyrektywy o patencie europejskim.
Mimo że formalnie rzecz biorąc, nie ma dziś możliwości patentowania oprogramowania, to dyskusja ciągle trwa i nie jest wykluczone, że przeważą racje zwolenników takiego rozwiązania. Należy jednak pamiętać, że z drugiej strony działa równie wpływowa frakcja przeciwników patentowalności oprogramowania, takich jak ruch NoSoftwarePatents.com. Grupy takie zgłaszają propozycje Dyrektywy o patencie europejskim, która nie tylko nie dopuści, ale zakaże udzielania patentów na algorytmy w UE.
|
Zgodnie z art. 24 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. prawa własności przemysłowej, patenty udzielane są na wynalazki, które są nowe, mają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania, a ponadto mają charakter techniczny. Jednakże ta sama ustawa wyraźnie wyłącza możliwość uzyskania patentu na oprogramowanie. Zgodnie z jej art. 28, programy do maszyn cyfrowych nie tylko nie podlegają opatentowaniu, ale w ogóle nie są uważane za wynalazki. Podobne rozwiązanie zawarto w Konwencji o udzielaniu patentów europejskich (patrz: ramka „Ochrona patentowa w Europie i na świecie”).
Programy bez patentu
W świetle prawa polskiego problem wydaje się przesądzony. Urząd Patentowy RP (UPRP), który jest organem właściwym do udzielania patentów, nie powinien przyznawać ochrony aplikacji, a programistom pozostają co najwyżej przepisy prawa autorskiego (patrz: ramka „Ochrona prawna utworu”). Słabość tego typu ochrony polega jednak na tym, że nie obejmuje ona całego rozwiązania, a jedynie sposób jego wyrażenia, przede wszystkim zaś jego elementy tekstowe (a więc nie sam algorytm, ale ciąg znaków, który go wyraża). Nie chroni więc struktury, języka programowania, funkcji, efektów, wytworów ani też zasad jego działania.
Patent jest więc rozwiązaniem bardziej pożądanym, ponieważ może obejmować wskazane elementy. Przez uzyskanie patentu nabywa się prawo wyłącznego korzystania z wynalazku w sposób zarobkowy lub zawodowy. Zakres ochrony wynika z opisu wynalazku ujawnionego w publicznym rejestrze, a więc jest potencjalnie szerszy i głębszy niż ochrona utworu i może dotyczyć efektów zastosowania programu, jego struktury, funkcji itp. Poza tym naruszający nie może zasłaniać się niewiedzą o istnieniu patentu, więc łatwiej udowodnić mu winę.
|
Ochrona prawna utworu
|
|
Program komputerowy jest utworem chronionym w taki sam sposób jak utwór literacki. Tego typu ochrona nie jest uzależniona od spełnienia żadnych formalności i powstaje wskutek samego stworzenia programu. Ustaje z upływem 70 lat od śmierci autora, a obejmuje m.in. prawo do zwielokrotniania programu, wprowadzania zmian czy jego rozpowszechniania. W wypadku naruszenia praw do programu można domagać się ochrony przed sądami powszechnymi.
|
Światełko nadziei
Gdy przyjrzymy się praktyce UPRP oraz działającemu szerzej Europejskiemu Urzędowi Patentowemu (European Patent Office – EPO), dostrzeżemy światełko nadziei na opatentowanie programu. Po pierwsze, z ochrony patentowej korzystają w pełni aplikacje komputerowe stanowiące element większej całości technicznej, tj. innego, opatentowanego wynalazku. Chodzi więc o rozwiązania techniczne, w skład których wchodzą programy, np. patent udzielony na rozrusznik serca rozciąga się na program sterujący.
Co więcej, pojawiły się w Polsce patenty na aplikacje, które są samoistnymi rozwiązaniami, np. patent o numerze PL193517 (Sposób zarządzania użyciem plików cyfrowych) czy PL195683 (Sposób konwersji danych o strukturze drzewiastej), a których opisy udostępniono na Serwerze publikacji na stronach UPRP (http://pubserv.uprp.pl/PublicationServer/).
Określa się je mianem wynalazków urzeczywistnianych komputerowo (Computer-Implemented Inventions – CII). Są to programy samoistne, które wyłamują się z zakazu, jeżeli tylko spełniają przesłanki patentowalności, tzn. są nowe, nadają się do przemysłowego stosowania i mają poziom wynalazczy, a przede wszystkim mogą znaleźć ściśle techniczne zastosowanie. Tytułem przykładu wskazuje się (jak czyni to EPO na swoich stronach), że można uzyskać patent na program komputerowy, który wzmacnia i polepsza sygnał w telefonie komórkowym, ponieważ rozwiązuje on problem techniczny, natomiast patentu nie otrzyma twórca aplikacji obsługującej aukcje internetowe.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: