gorący temat
Data: 19 sierpień 2008
Już dwa lata temu Bill Gates zapowiedział swoje odejście
na emeryturę, ale dopiero tego lata ostatecznie rozstał się ze swoim etatem w Microsofcie.
To było jedno z najdłuższych pożegnań.
Strona 1 z 3
Niektórzy zaczynają się martwić o przyszłość przemysłu informatycznego pozbawionego charyzmatycznego przywódcy, zdolnego gromadzić wokół siebie tłumy czekające na każde jego słowo. Inni, a wśród nich całkiem pokaźne grono wrogów, których sobie stworzył, oddycha z ulgą.
Twardziel od softu
Gates był nie tylko utalentowanym programistą, ale wyróżniał się rzadkim w tym fachu komercyjnym instynktem. Jego pierwszym dziełem było napisanie programu do tworzenia listy płac w COBOL-u. Swoją karierę zawodową rozpoczął jako 14-latek, kiedy ze swoim przyjacielem Paulem Allenem założyli firmę Traf-O-Data, która miała automatyzować rejestrację ruchu samochodowego.
W pierwszym roku działalności firma zarobiła 20 tys. dolarów.
Biznesowy instynkt Billa Gatesa dał znać o sobie
w Microsofcie. Pierwszym produktem
nowej firmy, założonej w 1975 r.,
był interpreter BASIC-a
do MITS
Altair, komputera, którego ani Gates, ani Allen nie widzieli wcześniej na oczy. Oprogramowanie się sprawdziło
i firma MITS (Micro Instrumentation and Telemetry Systems) zatrudniła obu.
Gates, który dla tego zajęcia porzucił Harvard, wkrótce zauważył, że wielu hobbystów używało kopii jego BASIC-a, nie płacąc za to ani grosza. W lutym 1976 r. napisał list otwarty, oskarżając te osoby o kradzież. „Nikogo nie dziwi, że sprzęt kosztuje, a oprogramowanie ma być udostępniane za darmo? Kto zapłaci ludziom, którzy nad nim pracowali? Czy to jest w porządku? – pytał retorycznie. – Kto będzie chciał poświęcić się pracy na profesjonalnym poziomie, nie otrzymując wynagrodzenia?”. Zarabianie na pisaniu oprogramowania nie było pomysłem Gatesa, ale w rozgrywkach z piratami doszedł do mistrzostwa.
Ręczna robota
Współpraca z MITS trwała do 1979 r., aż do przenosin Microsoftu w rejon Seattle. Firma starała się przystosować BASIC do wielu komputerów. Gates wspominał, że przeglądał każdą linię kodu i poprawiał te, które mu się nie spodobały. Wykonywał jednocześnie pracę naczelnego i technicznego dyrektora firmy, ale szybko znalazł pomoc w osobie kumpla z Harvardu. Steve Ballmer po skończeniu studiów zatrudnił się w Procter & Gamble. Stamtąd wyciągnął go Gates i zaproponował stanowisko „asystenta prezesa”. Obiecał mu płacić
50 tys. dolarów rocznie i dodał
5–10 proc. wartości firmy.
Zatrudnienie Balmera nie spodobało się współpracownikom Gatesa, którzy pracowali z nim od samego początku. Dla nich Microsoft był zawsze firmą dla programistów, a ten nowy nim nie był. Gates zdania nie zmienił i po fakcie okazało się, że to była jego najlepsza decyzja personalna, jaką podjął w życiu.
Powolny rozwój
W początkowym okresie Microsoft nie rozwijał się błyskawicznie. Z trzech zatrudnionych w roku 1975 doszedł do 40 osób pięć lat później. Kolejne pięciolecie zajęło firmie dojście do tysiąca zatrudnionych i sprzedaży na poziomie 140 milionów dolarów. Dla porównania w dziesiątym roku istnienia Google zatrudniało dziesięć tysięcy i zarabiało dziesięć miliardów.
Problemem Microsoftu stały się jego związki z IBM. Kiedy Gates zawierał umowę o wyposażaniu nowych komputerów osobistych w PC-DOS, Big Blue należał do największych korporacji na świecie, a Microsoft był zbyt mały i kruchy, żeby wspiąć się na równorzędną pozycję. Ale Gates szybko zdobył w IBM dobrą opinię. „Może wygląda jak dzieciak, ale tak się nie zachowuje. Zna się świetnie na programowaniu i językach i jest tego świadomy. I nie zadziera nosa. Możemy z nim współpracować” – stwierdzili personalni z IBM.
Błędy czy zasługi
IBM kupiło BASIC-a od Gatesa do swoich pecetów po tym, jak umowa z Digital Research na ich system operacyjny CP/M nie doszła do skutku. PC-DOS miał być tylko w wyposażeniu niewielkiej liczby pecetów. Umowa zobowiązywała Microsoft do przystosowania kodu wytworzonego w małej firmie Seattle Computer Products pod nazwą 86-DOS do pełnienia funkcji systemu operacyjnego.
Gates przewidywał, że następnym po DOS-ie systemem operacyjnym będzie Unix, którego swoją własną wersję o nazwie Xenix Microsoft lansował. Poszukując niezależności, zaangażował firmę do pisania aplikacji dla Apple’a. W wywiadzie dla Business Week w 1984 roku stwierdził, że następna generacja interesującego oprogramowania powstanie raczej na macintoshe, a nie na IBM PC. Działał nawet na rzecz stworzenia z Mac OS przemysłowego standardu, licząc na powiększenie zapotrzebowania na swoje aplikacje biurowe, takie jak Word i Excel. Apple odmówiło współpracy, ale Gates nie pożegnał się z zamiarem stworzenia podobnego systemu operacyjnego dla IBM PC.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: