czwartek, 24 maj 2012

NEXT 10/2008 - Co jest grane?

Co jest grane? - ikonka test porównawczy darmowych odtwarzaczy audio

Data: 23 wrzesień 2008
Identyfikator: 081041

Do odtworzenia pojedynczego pliku audio, najczęściej typu MP3, wystarczy nawet najprostsza aplikacja. Ale posiadaczom większej kolekcji plików przyda się też możliwość sprawnego nią zarządzania, audiofilom zaś uzyskanie optymalnej jakości dźwięku. Który odtwarzacz sprosta wszystkim zadaniom?

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >
Co jest grane? - rozkładówka

Testowane produkty

  • Amarok 1.4.10
  • AIMP 2.5 RC3
  • Audacious 1.5.1
  • Banshee 1.2.1
  • Exaile 0.2.13
  • Foobar2000 0.9.5.5
  • Rhythmbox 0.11.6
  • Songbird 0.7.0
  • Winamp 5.54 Full
  • Windows Media Player 11

To, jaki program sprawdzi się najlepiej, zależy głównie od tego, w jaki sposób użytkownik obchodzi się z multimediami. Nie każdy potrzebuje uniwersalnej aplikacji, która kataloguje muzykę, pobiera teksty piosenek z internetu czy zgrywa muzykę z płyt CD. Doskonale wiedzą o tym twórcy odtwarzaczy, stąd zarówno do Windows, jak i Linuksa można pobrać prosty odtwarzacz albo obudowany dodatkami prawdziwy kombajn multimedialny. Dodatkowo większość z nich można tak przemodelować i skonfigurować, aby odpowiadał potrzebom użytkownika.

Odsłuchać to nagranie

Najważniejszą cechą dobrego odtwarzacza jest obsługa możliwie dużej liczby formatów plików multimedialnych. Z najpopularniejszym standardem – MP3 każdy player radzi sobie bez problemów, ale z pozostałymi bywa zgoła inaczej. Odtwarzacze do Windows mają trudne zadanie, ponieważ systemy tej rodziny nie dysponują domyślnie żadnymi nowoczesnymi kodekami audio. Każda aplikacja jest więc zdana na siebie i musi odtwarzać dźwięk przez własne moduły. Jeśli jej autorzy nie stworzyli takich do mniej popularnych formatów, praktycznie nie ma szans na ich odtworzenie.

Na szczęście praktycznie każda z testowanych aplikacji do Windows poradziła sobie z odtworzeniem plików typu OGG, AIFF, WMA, MPC czy AAC. Wyjątkiem jest Windows Media Player – ten obsłuży tylko WAV, MP3, WMA i AIFF. Co prawda, instalacja pakietu ffdshow, obsługującego odwołania do usługi Windows Audio jest ominięciem tego problemu, ale dla większości osób chcących odtworzyć inny plik – także niepotrzebnym utrudnieniem.

Zdaniem redaktora

  • Krzysztof Roszak
    redaktor działu Software i internet
Używając Windows, próbowałem wielu programów: od Winampa 1.x przez niszowe, np. Sonique, do kombajnów typu foobar2000 czy ostatnio AIMP i Winamp 5.5, nie wykorzystując w nich niczego ponad prostą playlistę. Moje podejście do sprawy zmieniło się w momencie odkrycia potęgi radiostacji internetowych i serwisów typu Last.Fm czy Jamendo. Integrację odtwarzacza z wymienionymi platformami i serwisem SHOUTcast, a także możliwość zapanowania nad stale rosnącą kolekcją multimediów cenię obecnie najbardziej. Zamiast męczyć się z ręcznym katalogowaniem muzyki, warto przerzucić ten ciężar na program. Jaki? Obecnie AIMP i foobar2000, Winamp pozostał także, ale tylko do obsługi prostych zadań. Jeśli chodzi o Linuksa, wybór jest prosty – Amarok jest tak uniwersalnym programem, że nada się do każdego zastosowania. Fakt, że jego wersja 2.0 pozbawiona będzie wielu szczegółowych, rzadziej używanych ustawień, niepokoi mnie chyba najbardziej – cóż z tego, że będzie dostępna także do Windows, skoro użytkownikom tego systemu nie będzie dane poznanie potęgi wersji 1.4?

W Linuksie sprawy mają się nieco inaczej, bo w systemie zainstalować można biblioteki rozpoznające niemal każdy format pliku. Z nich korzystają silniki audio, np. GStreamer czy Xine, a przez nie mogą odtwarzać muzykę poszczególne programy. Z takiej możliwości korzysta np. Amarok czy Rhythmbox. Ten pierwszy ma moduły do obu silników, dzięki czemu odtworzy praktycznie każdy plik – także w często spotykanym formacie RealAudio, z którym radzi sobie jeszcze tylko Rhythmbox. Ale np. Audacious jest już niezależny od systemu i ma własne biblioteki, niestety, nie do każdego (choć większości) formatu audio.

Interfejs – ważna rzecz

Pierwszym elementem, na który zwykle zwraca się uwagę po instalacji programu, jest jego interfejs. Pod tym względem dostępne aplikacje można podzielić na dwie kategorie: dysponujące interfejsem modularnym i jednolitym. Klasycznym przykładem pierwszego typu był Winamp w wersji 2.x, a ten sam wygląd ma on w edycji 5.5, przy użyciu skórki klasycznej. Główne okno odtwarzacza, podgląd listy odtwarzania czy korektor graficzny wyświetlane są osobno, każde może być dowolnie pozycjonowane, a także ukrywane. Takim samym interfejsem dysponuje linuksowy klon Win- ampa – Audacious.

Zdecydowana większość odtwarzaczy stosuje obecnie inny tryb – centrum multimedialnego. W ramach jednego okna aplikacji wyświetlane są wybrane przez użytkownika moduły i panele. W ten sposób da się umieścić np. kontrolki sterowania odtwarzaniem u dołu okna, listę odtwarzania z lewej strony etc. W niektórych programach, np. foobar2000, można wybrać spośród wielu predefiniowanych layoutów. Inne, np. Winamp 5.5 z domyślną skórką Bento, nie pozwalają usunąć niektórych paneli, co irytuje zwolenników trybu modularnego, gdzie odtwarzacz prezentuje to, i tylko to, czego użytkownik potrzebuje.

Skórki, karnacje i piórka

Innym ważnym elementem jest możliwość aplikacji tematów interfejsu, czyli tzw. skórek. W mniejszym lub większym stopniu jest to możliwe w każdym odtwarzaczu – poza linuksowymi Banshee i Rhythmbox. Pozostałe aplikacje różni zaś już to, co rozumiane jest jako skórka.

Do Winampa np. dostępne są tematy zarówno do wyglądu klasycznego, jak i nowoczesnego, ale nie do jednolitego stylu Bento. Podobnie jest z AIMP-em, a także Audaciousem, który można ubrać w klasyczne skórki Winampa. Odtwarzacze o jednolitym interfejsie, np. Songbird czy Windows Media Player, także pozwalają na aplikację tematów. Jednak o ile do WMP dostępne są tzw. karnacje zmieniające wygląd całkowicie, to w przypadku Songbirda dostępne piórka (ang. feathers) zmieniają tylko wygląd poszczególnych elementów interfejsu, nie naruszając ich layoutu.

Songbirdowi należy się tutaj szczególna uwaga. Wszelką treść – poza kontrolkami dźwięku i panelem bocznym – wyświetla on w kartach jak Firefox. W ramach jednego, nawet niewielkich rozmiarów okna można zatem zmieścić wiele widoków na różne moduły aplikacji i przełączać się między nimi wedle potrzeby.


Tagi: muzyka   testy  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.