Outlook 2007 kontra Thunderbird 2.0
Data: 22 lipiec 2008
Identyfikator: 080852
Jak najłatwiej wysłać lub odebrać wiadomości elektroniczne? Najprościej za pomocą programu pocztowego
lub aplikacji webowej. Programy internetowe mają niezaprzeczalne zalety, jednak to właśnie klasyczne aplikacje pocztowe, zwłaszcza w powiązaniu z kalendarzem, pozwalają na bardziej elastyczną i wydajniejszą pracę.
Strona 1 z 4
|
Zdaniem redaktora
|
- Krzysztof Krawczyk
współpracownik działu Software i Internet
Od dawna jestem zwolennikiem oprogramowania open source, więc w domu jako klienta poczty elektronicznej wykorzystuję Kontact, będący jednym z elementów składowych linuksowego środowiska graficznego KDE. Pobiera on wiadomości z różnych kont pocztowych (Gmail, WP, lokalnego dostawcy internetu) i umieszcza w jednym miejscu. W rzeczywistości jednak najwięcej czasu spędzam w aplikacji webowej oferowanej w ramach usługi Gmail. W zupełności mi wystarcza, a dzięki niej mam dostęp do poczty w domu, pracy i podróży. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w pracy, gdzie podstawą jest program Outlook, ściśle zintegrowany z systemem CRM firmy Microsoft. Gdyby nie to ostatnie, prawdopodobnie już dawno poświęciłbym czas na to, by przekonać Thunderbirda do kontaktu z biurowym serwerem poczty elektronicznej Exchange. Zdecydowanie jest on godnym uwagi programem, silną alternatywą dla Outlooka.
|
Jakie są podstawowe różnice pomiędzy klientem poczty elektronicznej a aplikacją webową? W pierwszym przypadku dane są przechowywane na komputerze osobistym (zawsze jest do nich dostęp), a ich rozmiar jest ograniczony wyłącznie wolnym miejscem na dysku twardym. Natomiast w drugim przypadku są one przechowywane na zewnętrznym serwerze (brak dostępu bez połączenia z internetem) i ich rozmiar jest ograniczony przez usługodawcę.
Dodatkowo z programu pocztowego korzystamy na własnym komputerze (na innym trzeba go zainstalować i/lub skonfigurować), natomiast z aplikacji webowej – z każdego miejsca, w którym do dyspozycji jest przeglądarka internetowa. Co ważne, aplikacja pocztowa zapewnia więcej możliwości zarządzania wiadomościami, np. tworzenie wirtualnych folderów, czyli specjalnych widoków dynamicznie aktualizowanych na podstawie określonych kryteriów wyszukiwania, a w tzw. webmailu najczęściej są dostępne tylko proste foldery.
Ponieważ jedno i drugie rozwiązanie ma swoje wady i zalety, to najlepiej jest korzystać z obu, tzn. wiadomości pocztowe przechowywać na zewnętrznym serwerze, ale ich kopię pobierać również na własny dysk twardy za pomocą programu pocztowego. W rezultacie podczas podróży można sprawdzać otrzymywane wiadomości, a po powrocie zgrywać je na dysk twardy. Ten sposób gwarantuje także większe bezpieczeństwo danych, gdyż będą one umieszczane w dwóch różnych miejscach.
W artykule tym skoncentrujemy się wyłącznie na programach pocztowych, a zwłaszcza na dwóch skrajnych rozwiązaniach: płatnym microsoftowym Outlooku oraz bezpłatnym opensource’owym Thunderbirdzie.
Cechy wspólne
Oba programy pocztowe przede wszystkim służą do odbierania e-maili, ich tworzenia oraz wysyłania. Dodatkowo zapewniają wsparcie dla kanałów RSS – stale uaktualnianych zestawów informacji publikowanych na rozmaitych stronach WWW, np. blogach czy portalach newsowych. W Outlooku tworzona jest wydzielona sekcja Źródła danych RSS, a w Thunderbirdzie aktualności i blogi, w których znajdują się dodane kanały RSS. Wiadomości są wyświetlane jako tekstowe podsumowania, przy czym w Outlooku pełna informacja ze strony WWW jest jako załącznik, a w Thunderbirdzie może być wyświetlana w oknie wiadomości.
Pierwszą funkcją poczty elektronicznej, którą zapewnia Outlook i Thunderbird, jest możliwość zdefiniowania więcej niż jednego źródła otrzymywania wiadomości, czyli tzw. kont pocztowych. W dodatku każde z nich może być innego typu, tzn. opierać się na innym protokole przesyłania danych. Najważniejsze z nich, które są wspierane przez oba programy, to POP3 i IMAP4. Za pomocą prostych kreatorów ustalamy nazwę użytkownika, nazwę konta pocztowego, adres serwera poczty przychodzącej oraz jego typ. Przy samym nawiązywaniu połączenia program pyta o hasło, które może być przechowywane lokalnie. W Thunderbirdzie specjalnym typem konta jest Gmail,
dla którego przygotowane zostały ustawienia serwerów poczty przychodzącej i wychodzącej. Wystarczy więc podać tylko nazwę konta i hasło do niego.
Spam, wirusy i inne
Zarówno Outlook, jak i Thunderbird mają własne silniki antyspamowe bazujące na filtrowaniu bayesowskim. Każda odbierana wiadomość jest oceniana pod kątem przynależności do niechcianej poczty. Program sam selekcjonuje e-maile. W Outlooku niechciane wiadomości są automatycznie przenoszone do folderu Wiadomości-śmieci, przy czym można określić bezpiecznych i zablokowanych nadawców. W Thunderbirdzie niechciane wiadomości mogą być wyraźnie oznaczane albo automatycznie przenoszone do wydzielonego folderu Junk. Dodatkowo program uczy się, gdy
użytkownik samodzielnie wskaże poprawną ocenę wiadomości przyciskiem Niechciana lub Pożądana.
W związku z coraz większą aktywnością oszustów, którzy za pomocą sfałszowanych wiadomości starają się wyłudzić osobiste i poufne informacje, oba programy zawierają także ochronę przed phishingiem. Polega ona na oznaczaniu podejrzanych wiadomości. Jej elementem jest także informowanie o otwieraniu adresów URL odwołujących się do adresów w internecie.
Programy antywirusowe starają się integrować z programami pocztowymi, aby jeszcze przed zapisaniem wiadomości na dysku twardym zweryfikować jej treść pod kątem zawartości szkodliwego oprogramowania. Znacznie lepsze narzędzia są dostępne w Outlooku, do którego rozszerzenia przygotowuje większość twórców rozwiązań antywirusowych. Z Thunderbirdem bywa różnie, gdyż tylko nieliczni producenci, np. GData, zapewniają oficjalne wsparcie.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: