wywiad z sergeyem brinem, współzałożycielem google
Data: 22 lipiec 2008
Sergey Brin współzałożyciel i prezes ds. technologii Google. Ukończył studia w zakresie informatyki i matematyki na uniwersytecie Maryland i Stanford. Razem z Larrym Pagem założyli w 1998 roku firmę Google, którą kierują do dzisiaj.
Sergey Brin
współzałożyciel i prezes ds. technologii Google. Ukończył studia w zakresie informatyki i matematyki na uniwersytecie Maryland i Stanford. Razem z Larrym Pagem założyli w 1998 roku firmę Google, którą kierują do dzisiaj.
|
NEXT: Czy tworzycie w Google system operacyjny, który pozwoli korzystać z aplikacji internetowych, niezależnie od Windows?
Sergey Brin: Obecnie jest duży wybór systemów operacyjnych. Przykładowo na domowym komputerze używam Ubuntu, który sprawdza się bardzo dobrze. Niedawno udostępniliśmy Google Gears, czyli program pozwalający korzystać z aplikacji internetowych bez podłączenia do sieci. Obecnie można korzystać offline tylko z Google Docs oraz Readera. Niedługo inne programy będą miały tę funkcję.
NEXT: Dlaczego używa Pan akurat tej dystrybucji Linuksa?
SB: Ubuntu na komputerach stacjonarnych używamy w całej firmie. Dystrybucja jest łatwa do aktualizacji. Dzięki mechanizmowi zarządzania pakietami jesteśmy w stanie utrzymywać konkretną odmianę systemu.
NEXT: System desktopowy firmy Google nie interesuje, tymczasem pracujecie nad systemem operacyjnym do telefonów – Android...
SB: Wierzymy, że w perspektywie 10 lat rozwój mobilnego internetu będzie najważniejszym trendem kształtującym rynek. Oczywiście mówi się o tym od dawna, ale sądzę, że teraz przychodzi czas prawdziwej zmiany. Nowe typy telefonów, np. iPhone, mają doskonałą przeglądarkę. Działają sieci 3G zapewniające szybki transfer danych. Już teraz widzimy gwałtowny wzrost liczby użytkowników korzystających z internetu za pośrednictwem telefonu.
NEXT: Inwestujecie w centra obliczeniowe. Mówi się, że niewiele nas dzieli od tego, by moc obliczeniowa stała się dobrem do wynajęcia.
SB:Mamy już usługę App Engine, która pozwala stworzyć aplikację sieciową bez inwestowania we własne serwery. Zamiast tego zasila się ją cyklami obliczeniowymi kupowanymi od nas. Myślimy także o wynajmowaniu mocy obliczeniowej do zastosowań naukowych.
NEXT: Czy outsourcing mocy obliczeniowej to przyszłość także w zastosowaniach domowych?
SB: Myślę, że komputery domowe będą coraz potężniejsze. Spodziewam się natomiast, że w przyszłości będzie na nich mniejsza liczba danych, które użytkownicy będą przenosić do internetu.
Outsourcowane będą także zadania związane z zarządzaniem komputerem, bo to jest coś, czego ludzie nie chcą robić.
NEXT: Czy sądzi Pan, że Google wypełni swoją misję uczynienia wszystkich informacji na świecie łatwo dostępnymi? W jaki sposób udostępnić w sieci np. książki z bibliotek?
SB: Właśnie po to uruchomiliśmy projekt Google Booksearch. Chcemy zeskanować i udostępnić do wyszukiwania wszystkie książki. Mamy możliwości udostępnienia treści tych książek w sieci, jeśli zgodzi się na to właściciel praw. W Stanach Zjednoczonych mamy zasadę dozwolonego użytku, obowiązuje ona także w wielu innych krajach. Chcemy zrealizować nasz projekt w oparciu o tę zasadę.
NEXT: Google ma trzy biura w Polsce: w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu. Czy będą następne?
SB: Trzy, jak na naszą firmę, to bardzo dużo. W Europie jeszcze tylko w Niemczech jest ich tyle. W związku z tym raczej nie można się spodziewać otwarcia kolejnych placówek.
NEXT: Zbudował Pan potężną firmę. Jakie są kolejne wyzwania?
SB: Pieniądze nie są dla mnie dodatkową motywacją. Mam więcej, niż ktokolwiek może potrzebować do życia. Teraz chcę dać coś od siebie, szczególnie na polu nauki i techniki. Stworzyć coś, co może zmienić świat.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: