PC-BSD 1.4 (DA VINCI)
Data: 16 listopad 2007
PC-BSD wykorzystuje
w pełni możliwości
środowiska KDE 3.5.
Dostępne są m.in.
przeglądarka Konqueror,
odtwarzacz Amarok,
komunikator Kopete czy
klient P2P – KTorrent.
System jest stabilny
i nieźle radzi sobie
z nowoczesnym
sprzętem.
|
Parametry
|
| Środowisko graficzne |
X.Org 7.2/KDE 3.5.7 |
| Przeglądarka internetowa |
Konqueror 3.5.7/Firefox 2.0.0.6 |
| Jądro systemu |
BSD 6.2-STABLE |
| Liczba dostępnych aplikacji |
bardzo duża |
|
Dla typowego użytkownika pecetów praca w jednym z systemów Linuksa często stanowi przeszkodę nie do pokonania, a co dopiero w systemie z rodziny BSD. Trudno się temu dziwić, gdyż najpopularniejszy produkt tej serii, FreeBSD, to raczej system przeznaczony do zarządzania serwerami i daleko mu do bycia konkurencyjnym dla Windows. Mimo to twórcy PC-BSD postanowili stworzyć dystrybucję opartą na FreeBSD (w wersji 6.0-STABLE), równie łatwą w użyciu co Windows.
Łatwiej niż w Viście
Efekty ich pracy widać już na etapie instalacji systemu. Zamiast konsoli, w PC-BSD użytkownika wita graficzny instalator. Na kilku planszach wystarczy wybrać język, utworzyć konto użytkownika, ustawić strefę czasową i docelową partycję systemową. Ostatni etap również nie wymaga dużej wiedzy – można uprzednio stworzyć pusty wolumin dowolnego typu i wskazać go w instalatorze. Jego formatowaniem, podziałem i punktami montowania zajmie się kreator.
Podobnie jak w Ubuntu instalator nie oferuje możliwości wyboru wgrywanych komponentów systemowych, choć opcjonalnie można dołączyć kilka aplikacji firm trzecich (Firefox, Open Office). Do tego jednak potrzeba dodatkowej płyty CD, na której znajdują się te programy – mając jedynie krążek instalacyjny, można wgrać na dysk tylko sam system. Instalacja trwa nieco ponad 20 minut.
Wszędobylskie kreatory
System oferuje praktycznie gotowe, kompletne środowisko pracy. Menedżerem okien jest KDE 3.5 wraz ze wszystkimi programami wchodzącymi w jego skład. PC-BSD 1.4 to również pierwszy system z preinstalowanym następcą Beryla – Compizem Fusion, trójwymiarowym menedżerem okien. Brakuje tylko GIMP-a, ale można go wgrać samodzielnie.
Na uwagę zasługuje łatwy sposób użycia systemu PC-BSD. Dzięki obsłudze specjalnego typu pakietów PBI (Portable Binaries Installer) instalacja oprogramowania przebiega niemal identycznie jak w systemach Microsoftu. Ze strony http://www.pbidir.com/ wystarczy pobrać pakiet z wybraną aplikacją i uruchomić go, a resztą instalacji zajmie się kreator, który pyta nawet o to, czy dodać skróty do aplikacji na pulpicie (charakterystyczne dla Windows). Centrum Sterowania KDE wyposażono zaś w moduł prezentujący tak zainstalowane aplikacje, który umożliwia także ich usunięcie.
Cienie i blaski
Dla wytrawnych użytkowników BSD pozostawiono tradycyjną metodę instalacji oprogramowania – kompilację kodu źródłowego dystrybuowanego przez system portów. Niestety, mimo zalet pakietów PBI wciąż jest to lepsze rozwiązanie zarówno dla użytkownika (w portach szybciej zamieszczane są nowsze wersje aplikacji), jak i systemu (programy instalowane z PBI bardzo go zaśmiecają). Ważne jest przede wszystkim to drugie: każda aplikacja, wraz z wymaganym do pracy zestawem bibliotek, wgrywana jest do własnego podfolderu w ścieżce /usr/Programs. Prowadzi to do wystąpienia wielokrotnych duplikatów tych samych plików w systemie, przy tym niewidocznych dla aplikacji instalowanych z portów. Nie tylko więc marnuje się miejsce na dysku, ale i niemożliwe staje się jednoznaczne określenie, czy dany komponent jest obecny w systemie.
BSD dla początkujących?
W codziennej pracy system nie różni się od typowego Linuksa, np. Ubuntu. Osoby zaznajomione z KDE nie będą miały żadnych problemów, a zwolennikom Visty spodoba się zapewne także ładny, dopracowany interfejs użytkownika. Jeśli chodzi natomiast o obsługiwany sprzęt, to także nie jest źle – system poradził sobie m.in. z wykryciem i automatyczną konfiguracją karty WiFi i grafiki Nvidia GeForce 7600 – do tej miał gotowe sterowniki producenta, zapewniające akcelerację 3D.
System oferowany jest m.in. jako obraz maszyny wirtualnej, który można uruchomić w darmowym VMware Playerze, co pozwala na przetestowanie go przed rzeczywistą instalacją. Warto więc dać domowemu „diabełkowi” (logo FreeBSD jest sympatyczny diabełek Beastie) szansę sprawdzenia się – mimo kilku niedociągnięć jest to ciekawa propozycja.
www.pcbsd.org, darmowy (licencja BSD)
ZALETY:
- instalacja aplikacji z portów lub pakietów PBI
- łatwość obsługi i konfiguracji
- wysoka stabilność i niezawodność
WADY:
- pakiety PBI nie działają poprawnie
- może sprawiać trudność początkującym użytkownikom
KONKURENCI:
- Ubuntu 7.10 Gutsy Gibbon
- Gentoo Linux 2007.0
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: