test porównawczy aplikacji do tworzenia obrazów partycji
Data: 16 listopad 2007
Identyfikator: 070350
O tym, jak ważne jest zabezpieczenie systemu i posiadanych dokumentów, przekonujemy się zwykle wtedy, gdy
wystąpi awaria. Niestety, dyski twarde wciąż ulegają uszkodzeniu, a i klawisz Delete czasami zostaje przypadkowo
wciśnięty. Rozmiar tragedii można jednak znacznie zminimalizować – wystarczy mieć... dobry obraz.
Strona 1 z 4
|
Zdaniem redaktora
|
Krzysztof Roszak
redaktor działu Software i Internet
Mimo że na każdym
kroku staram się promować
projekty open
source, w przypadku
aplikacji do backupu
programy tego typu nie
są w stanie konkurować z komercyjnymi produktami
znanych marek. Choć to właśnie Partimage
zdobył wyróżnienie w kategorii jakość/cena,
jego możliwości są znacznie skromniejsze od
programów Acronisa czy Paragonu. Brakuje mu
choćby opcji dodawania do tworzonego obrazu
pojedynczych plików oraz ich późniejszego wyekstrahowania,
o skromnym interfejsie użytkownika
nie wspominając. Z aplikacji open source
do Windows równie ograniczoną funkcjonalność
ma DriveImage XML, który nie pozwala nawet
nagrać obrazu na nośnik CD/DVD. Uczulam też
na mniej popularne aplikacje komercyjne – oferują
zwykle niewiele więcej funkcji co darmowe,
a kosztują tyle samo co profesjonalne pakiety.
Zanim więc zainwestujesz w dany produkt, dobrze
przemyśl swój wybór.
|
Brak aktualnej kopii bezpieczeństwa to jeden z podstawowych błędów popełnianych nawet przez profesjonalnych użytkowników w branży IT. Często wynika to ze zwykłego lenistwa, ale zdarza się też usłyszeć opinię, że dobrze utrzymywanemu systemowi awaria raczej nie grozi. Tymczasem do utraty danych może przyczynić się także błąd sprzętowy, np. przekłamanie w komórce pamięci RAM, które wystąpiło podczas zapisu pliku systemowego. Jeśli unieruchomi to system operacyjny, następnych kilka dni spędzisz na reinstalacji – jego i używanego oprogramowania.
Analizując możliwości najlepszych z testowanych programów, można wywnioskować, że projektowane są one dla osób traktujących wykonywanie backupów jako zło konieczne. Ponieważ samo zrzucenie zawartości partycji do pliku już dawno przestało być czymś godnym reklamy, programy Symanteca czy Acronisa stają się coraz bardziej inteligentne. Obrazowo rzecz ujmując, aplikacje należy zainstalować, zaprogramować cykliczne wykonywanie kopii i… zapomnieć, że jest obecna w systemie. Przynajmniej do czasu wystąpienia awarii.
Czy to oznacza, że osoby zaznajomione z tematem nie mają czego szukać w kolejnych odsłonach popularnych pakietów? Na szczęście nie. Obok opisanego trendu daje się zauważyć drugi: podnoszenie możliwości zarządzania utworzonymi obrazami. Co prawda, trudno mówić tu o rewolucji, ale funkcje takie jak zmiana numerów seryjnych partycji przy odtwarzaniu ich z obrazów czy wręcz zmiana identyfikatorów instalacji Windows (tzw. SID – Security ID) będą przydatne dla administratora sieci, bo znacznie uproszczą np. zdalne zarządzanie instalacją oprogramowania na maszynach klienckich. Czego można zatem oczekiwać po dostępnych obecnie aplikacjach?
|
Testowane produkty
|
- Acronis True Image Home 11
- DiskImage Professional 2.1.14
- Drive Image XML 1.21
- Drive Snapshot 1.3
- g4u 2.3
- Norton Ghost 12
- Paragon Drive Backup 8.51 Professional
- Partimage 0.6.6
- R-Drive Image 4.0
- SelfImage 1.2.1
|
Kopia kopii nierówna
Przede wszystkim każdy program, niezależnie od oferowanych możliwości, zapisuje obrazy w formacie rozpoznawalnym tylko przez siebie. Jeśli wybierzesz już odpowiedni produkt, będziesz na niego skazany przez dłuższy czas. O kompatybilności między konkurencyjnymi pakietami najlepiej jednak od razu zapomnieć. To zaś ogranicza użyteczność aplikacji praktycznie do jednego komputera – tego, na którym jest zainstalowana, choć dla użytkownika domowego to zwykle niewielka przeszkoda.
Jak już wspomnieliśmy, samo zrzucenie danych z partycji do pliku nie jest niczym nadzwyczajnym. Dane przechowywane w obrazach mogą być obecnie bardzo różne, bo większość aplikacji umożliwia archiwizację tylko wybranych folderów lub plików określonego typu. Tak działa np. aplikacja Acronisa. Kreator tworzenia obrazu pozwala wybrać między konwencjonalną metodą (obraz całej partycji), archiwizacją danych (np. folderu Moje dokumenty), ale też backupem ustawień przeglądarek internetowych czy odebranej poczty.
Przy wykonywaniu pełnych obrazów także można zauważyć różne podejście do sprawy. Choć praktycznie każda aplikacja może pomijać niewykorzystywane sektory obrazowanej partycji, efektywnie redukując tym samym wielkość wynikowego archiwum, z pomijaniem przestrzeni wymiany czy pliku hibernacji jest już różnie (szczególnie mniej popularne produkty mają z tym problemy).
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: