test tanich, kolorowych drukarek laserowych
Data: 19 październik 2007
Identyfikator: 070205
Domowa, kolorowa drukarka laserowa to już nie iluzja, tylko rzeczywistość. Wiele firm produkuje urządzenia oferujące barwny druk w całkiem przystępnej cenie. Ile warte są niedrogie modele laserów drukujących
w kolorze? Czy mogą zastąpić popularne atramentówki?
Strona 1 z 3
|
Zdaniem redaktora
|
Marek Konderski
szef działu Hardware
Kolorowe drukarki
laserowe staniały już
do tego stopnia, że zakup prostego modelu z całą pewnością nie zrujnuje budżetu domowego. Jeżeli drukujesz dużo kolorowej grafiki i testów, taki wydatek się
opłaci – wydruki będą ładniejsze i tańsze niż
przy zastosowaniu drukarki atramentowej.
Niestety, jakość fotografii, którą oferują urządzenia laserowe, wciąż jeszcze nie dorównuje tej
oferowanej przez nawet średniej klasy atramentówki. Ci, którzy mieli w planach zakup kolorowego lasera, licząc po cichu na lepszą jakość zdjęć, będą rozczarowani.
|
Urządzenia laserowe oferują lepszą jakość druku w porównaniu z atramentówkami. Krawędzie liter nie są postrzępione, lecz niemal idealnie gładkie. W dodatku koszt druku laserowego jest niski. Nic dziwnego, że coraz tańsze monochromatyczne drukarki laserowe są chętnie kupowane do zastosowań domowych. Ci sami użytkownicy zacierają też ręce, widząc, jak tanieją modele umożliwiające druk w kolorze. Dwa z najtańszych modeli: HP Color LaserJet 1600 (oficjalna cena 1199 zł) i Dell Colour Laser Printer 1320c (1170 zł) trafiły do redakcyjnego laboratorium.
Biurkowe kolosy
Obie drukarki kierowane są przede wszystkim na rynek SOHO. Producenci jawnie nazywają je modelami biurkowymi. Brzmi to zabawnie, wziąwszy pod uwagę rozmiary urządzeń. Każdy z testowanych modeli jest w przybliżeniu dwukrotnie większy niż klasyczna obudowa peceta. Postawienie go na małym biurku z pewnością nie wchodzi w grę. Pamiętaj też, że jeśli zamierzamy drukować naprawdę dużo dokumentów, koniecznie należy zadbać o dobrą wentylację miejsca pracy. Po kilku minutach ciągłej pracy powietrze wokół drukarki zaczyna charakterystycznie pachnieć ozonem.
Sterowniki do obu urządzeń dostępne są wyłącznie dla systemów z Windows 2000 i nowszych (w wypadku HP możliwa jest także instalacja w systemach Win98 SE i Me). W znacznym stopniu ogranicza to grono potencjalnych klientów, ale upraszcza z punktu widzenia producenta konstrukcje drukarki – zarówno produkt HP, jak i Della to drukarki typu GDI, czyli wymagające wsparcia ze strony procesora komputera na etapie przetwarzania drukowanych materiałów.
Opcje dostępne w sterownikach są zbliżone. HP postawiło tu na maksymalną prostotę interfejsu, sterowniki Della nie są tak ascetyczne, przez co sprawiają lepsze wrażenie. W obu przypadkach umieszczono w nich wszystkie potrzebne opcje. Na korzyść Della przemawia oprócz wyglądu wyłącznie możliwość drukowania plakatów.
Szybkość pracy
Obie drukarki mają liniowo ustawione 4 bębny drukujące, co znacząco poprawia wydajność w porównaniu z urządzeniami z ustawieniem karuzelowym. Według danych producenta Dell jest szybszy o 30 proc. od HP. Testy praktyczne potwierdzają tę różnicę. Pierwsza strona tekstu opuszcza drukarkę po 17 sekundach, a rywala – 22 s. Czas wydrukowania zdjęcia to odpowiednio 30 i 45 sekund. 1320c wybudza się
z uśpienia o 10 sekund szybciej niż CLJ 1600.
Jakość wydruków
Pod względem jakości druku tekstu i kolorowych grafik obie drukarki wypadają tak samo, czyli bardzo dobrze. Na dobrym papierze osoby o sokolim wzroku bez trudu odczytają nawet tekst pisany czcionką o rozmiarze 2. Pewne zarzuty można mieć tylko do sposobu pokrycia dużych powierzchni. W wypadku HP widoczna jest delikatna kratka, natomiast Dell pokrywa papier nieco mniej widocznymi, bo rozmytymi, ukośnymi paskami.
Dla fotoamatorów nie ma, niestety, dobrych wieści. Obaj uczestnicy testu drukują fotografie co najwyżej przyzwoicie. Nawet zastosowanie specjalnego papieru do wydruków kolorowych nie zapewnia jakości, z której można być zadowolonym. Wierność odwzorowania barw wypada nieco lepiej na korzyść Della jednak zarówno jedna, jak i druga drukarka przekłamuje kolory. Wydruki z HP są zbyt żółte, z Della zbyt czerwone. Dell jednak lepiej odzwierciedla subtelne przejścia tonalne, nie ma też problemów z równomiernym pokryciem większych, jednobarwnych powierzchni – w takich wypadkach na wydrukach z HP widać czasami poziome linie.
Szkoda, że żaden z producentów nie dołączył do drukarki choćby prostego narzędzia do kalibracji. Umożliwiłoby to znaczną poprawę jakości drukowanych zdjęć. Jednak nawet wówczas ich jakość nie będzie dorównywać temu, co oferują dobre urządzenia atramentowe.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: