czwartek, 24 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 7/2008 / Artykuły z NEXT 7/2008 / Operator wirtualny

NEXT 7/2008 - Operator wirtualny

Operator wirtualny - ikonka MVNO: wirtualni operatorzy telefonów komórkowych

Data: 17 czerwiec 2008

Według najnowszych danych operator wirtualny Mobilking potrzebował zaledwie 3 miesięcy, by zdobyć 45 tysięcy użytkowników. Jak wynika z szacunków firmy IDC, przed jego pojawieniem się z usług MVNO (Mobile Virtual Network Operator) korzystało w sumie 75 tysięcy osób.


Szansa na biznes

Magda Borowik
analityk rynku, IDC Poland


Wraz z zaostrzającą się konkurencją na rynku komórkowym stawki hurtowe będą obniżane, wtedy też więcej pomysłów będzie mieć szansę na realizację. W miarę dojrzewania rynku operatorzy infrastrukturalni chętniej będą „outsourcować” MVNO utrzymanie bazy abonenckiej. Zamiast kosztownym, czasochłonnym i wymagającym finezji pozyskiwaniem klientów, będą się zajmować rozrastającą siecią. Powodzenie danego operatora wirtualnego będzie zależeć od tego, czy ich idea na biznes chwyci.

Taki przyrost to absolutny rekord. Może to oznaczać, że na naszym rynku jest miejsce dla takich operatorów. Trzeba tylko znaleźć dobrą grupę docelową i zainwestować w reklamę.

Bez infrastruktury

Wirtualny operator nie ma własnej infrastruktury, lecz wynajmuje łącza od podmiotów, które takową posiadają. W praktyce oznacza to, że nie musi przejmować się brakiem nadajników, awariami, zbyt małym zasięgiem czy konfliktami z miejscową ludnością, która często sprzeciwia się stawianiu infrastruktury nadawczej.

To, czym musi się zająć MVNO, to odpowiednio wynegocjowana stawka za korzystanie z sieci. Jak się szacuje, to ona w 60 proc. decyduje o tym, co będzie mógł zaoferować wirtualny operator swoim potencjalnym abonentom. Reszta to są koszty promocji, obsługi klienta oraz jednorazowa opłata za pozwolenie na działalność.

Operatorzy w Europie

Polskie podwórko

Pierwszym funkcjonującym operatorem mobilnym w Polsce był mBank (2006) korzystający z infrastruktury Polkomtela. Ofertę skierował do swoich klientów. Od początku za transakcje wykonywane na koncie banku przyznawano dodatkowe pieniądze do wykorzystania na SMS-y i rozmowy w systemie pre-paid (dominujący wśród MVNO).

W tej chwili lista zarejestrowanych w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej chętnych do zostania wirtualnymi operatorami zbliża się do 200. Znajdziemy na niej zarówno firmy na co dzień zajmujące się telekomunikacją, jak też instytucje zupełnie niezwiązane z branżą – każdy może zostać operatorem MVNO. Zezwolenie na taką działalność kosztuje 5 tys. euro. Wystarczy zapłacić i złożyć wniosek o wpis do rejestru przedsiębiorców telekomunikacyjnych, a po otrzymaniu zaświadczenia z UKE – wynegocjować z właścicielami infrastruktury dobrą cenę za wynajem łączy.

Duże nasycenie

Paweł Góra
Wirtualna Polska


Siła MVNO polega na zaspokajaniu potrzeb dość specyficznej – często niszowej – grupy docelowej. Dlatego też liczba użytkowników MVNO jest znacznie mniejsza. Taki stan rzeczy wiąże się również z kwestią nasycenia rynku. Penetracja telefonii komórkowej przekroczyła w Polsce w 2007 r. poziom 100 proc. i nadal będzie rosła, osiągając poziom ok. 120 proc. w roku 2010. Nasycenie rynku to jeden z poważniejszych problemów, z jakim muszą się zmierzyć wszyscy gracze zarówno wirtualni, jak i tradycyjni, jeśli dalej chcą się rozwijać.

Bez sukcesów

Koszty porozumienia z operatorami dla wielu są barierą nie do przeskoczenia. Dlatego na rynku masowym działa zaledwie kilku MVNO (m.in. mBank mobile, WPmobi, Mobilking, EZO Mobile i myAvon). Część z podmiotów widniejących na liście UKE świadczy z kolei usługi klientom biznesowym, np. GTS Energis.

Według szacunkowych danych numery u MVNO ma nie więcej niż 120 tysięcy osób. Przy ogólnej liczbie 41,5 miliona aktywnych kart SIM jest to ułamek rynku. Według serwisu Money.pl, do podziału zostało około 15 proc. „tortu” telefonii mobilnej. Co oznacza, że rozwiązaniem dla operatorów wirtualnych jest dotarcie do osób niezadowolonych z obecnego operatora bądź nieznajdujących nic interesującego w dotychczasowej ofercie. MVNO mogą podjąć próbę zagospodarowania różnych nisz.

Decydująca rozgrywka

Ten rok według ekspertów oraz samych operatorów może być decydujący dla tego rynku. Mają oni bardzo ambitne plany, w niektórych przypadkach rzędu nawet 250 tysięcy abonentów. W dużej mierze będzie to zależeć od marketingu. Jak pokazują badania, wiedza o nowych produktach jest czerpana głównie z promocji. A tej MVNO nie mają najlepszej. Nie mogą również zaoferować bardzo niskich stawek za usługi, ze względu na ponoszone koszty wynajmu łączy.


Tagi: telekomunikacja  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.