środa, 23 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 1/2007 / Artykuły z NEXT 1/2007 / Lepsze niż LCD i plazma

NEXT 1/2007 - Lepsze niż LCD i plazma

Lepsze niż LCD i plazma - ikonka wyświetlacze wykonane w technologii SED

Data: 19 wrzesień 2007
Identyfikator: 070130

Dni telewizorów LCD i plazmowych są policzone. Być może zastąpią je wyświetlacze SED, które łączą zalety klasycznych kineskopów CRT i urządzeń płaskoekranowych. Cechować się one będą: wysokim kontrastem, możliwością tworzenia ekranów o dużej przekątnej, krótkim czasem reakcji oraz dość niską ceną.

Strona 1 z 2
< Poprzednia 1 2 Następna >

Zasada działania wyświetlacza SED

  • Dwie szklane szyby rozdzielone są próżnią. Jedna z nich pokryta jest luminoforem, w  drugiej osadzone są elektrody – jest ich dokładnie tyle, ile świecących punktów obrazu.
  • Pojedynczy emiter składa się z dwóch biegunów przedzielonych błoną, przez którą po przyłożeniu napięcia następuje przepływ elektronów. Część z nich jest rozpraszana i przyspieszana przez wysokie napięcie. Uderzając w powierzchnię pokrytą luminoforem, powoduje jego świecenie.

Pod względem jakości obrazu modne płaskie telewizory nadal pozostają w tyle za najlepszymi urządzeniami kineskopowymi. Płynne wyświetlanie szybkiego ruchu i wysoki kontrast obrazu to parametry, w których ciągle przewagę mają leciwe telewizory CRT. Może się to zmienić za sprawą opracowanej przez koncerny Canon i Toshiba technologii SED (Surface-conduction Electron-emitter Display).

Jak jest zbudowany SED

Największą wadą telewizorów CRT były ich rozmiary, które wynikały z konieczności odsunięcia od powierzchni ekranu działa elektronowego. Emituje ono elektrony, które uderzają w luminofor, powodując jego świecenie.

Czy można działo elektronowe przysunąć blisko, na odległość mierzoną w milimetrach? Jeśli mamy tylko jedno działo, nie jest to możliwe, bo kąt odchylania strumienia elektronów nie może być większy niż 90 stopni. Gdyby jednak każdy punkt obrazu miał swoje działo, które nie musiałoby być odchylane, bo miałoby wystrzeliwać elektrony tylko w ten jeden punkt... Właśnie na tej zasadzie zbudowany jest monitor SED (patrz ramka „Porównanie budowy monitorów CRT i SED”).

Dwie szklane szyby rozdzielone są próżnią. Jedna z nich pokryta jest luminoforem, w drugiej osadzone są elektrody. Jest ich dokładnie tyle, ile świecących pikseli obrazu, a odległość między elektrodą a punktem, który wzbudza do świecenia, wynosi zaledwie pół cala.

Ponieważ jedno działo elektronowe emituje ładunki w jeden punkt, zbędne jest sterowanie strumieniem elektronów. Upraszcza to konstrukcję o cewki magnetyczne odchylające ładunki, stanowiące niezbędną część monitorów CRT. Dzięki temu również obraz jest ostrzejszy, a kolory wierniejsze. Elektrody zapalające i gaszące punkty obrazu mają średnicę zaledwie kilku nanometrów, co pozwala na uzyskanie wysokiej rozdzielczości obrazu.

Szybki, kontrastowy i tani

Jakie są zalety technologii SED? Przede wszystkim niewiarygodnie wysoki kontrast. Wprawdzie przedstawiony w 2004 roku prototyp charakteryzował się kontrastem 8600:1, ale już dwa lata później pokazano urządzenie uzyskujące kontrast obrazu 100 000:1! To wynik praktycznie deklasujący telewizory LCD i plazmowe. Najlepsze modele spośród tych ostatnich mogą się pochwalić tym współczynnikiem zbliżonym do 10 000:1.

Już w momencie ukazania się na rynku urządzenia SED będą w stanie znokautować inne płaskie telewizory także pod względem drugiego istotnego parametru, czyli czasu reakcji. Producenci dostępnych dzisiaj telewizorów LCD i plazmowych podają, że najkrótszy czas między zaświeceniem i zgaszeniem pojedynczego punktu obrazu wynosi od 6 do 8 milisekund. Urządzenia nowej generacji poradzą sobie z tym zadaniem w czasie nieprzekraczającym jednej milisekundy.

Kolejną zaletą SED jest niewielki pobór mocy – o około 60 proc. niższy niż ekranów plazmowych i 30 proc. mniejszy niż urządzeń LCD. Wynika to z niewielkiego napięcia, jakie jest potrzebne do emisji elektronów – rzędu kilkudziesięciu woltów.

Nie będzie też problemem kąt, pod którym użytkownik patrzy na telewizor SED. Wprawdzie ostatnio producenci plazm i LCD chwalą się kątem widzenia w poziomie sięgającym nawet 170 stopni, jednak przy patrzeniu z boku jakość obrazu spada, głównie ze względu na niższy kontrast i mniejszą intensywność kolorów. Warto też wspomnieć, że urządzenia SED nie będą miały problemów z prezentacją głębokiej czerni, czyli cechą, która do dzisiaj stanowi wyzwanie dla płaskich wyświetlaczy.


Tagi: sprzęt  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.