środa, 23 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 6/2008 / Artykuły z NEXT 6/2008 / Wybierz lepszy silnik
NEXT 6/2008 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 6/2008 - Wybierz lepszy silnik

Wybierz lepszy silnik - ikonka opensource’owe silniki przeglądarek internetowych

Data: 20 maj 2008
Identyfikator: 080638

Internet Explorer czy Mozilla Firefox? A może Opera lub Safari? Użytkownicy przeglądarek toczą zaciekły spór, podkreślając wady i zalety programów, których sami używają. Jednak zapominają o tym, że to, jak określona strona jest wyświetlana przez daną przeglądarkę, zależy przede wszystkim od silnika renderującego. Sam interfejs programu to tylko warstwa użytkowa, która jest podobna, jeśli nie identyczna, w większości aplikacji.

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Zdaniem redaktora

Paweł Małkowski
redaktor działu Software i Internet


Na początku swojej przygody z internetem używałem Netscape’a, później Mozilli Suite. Obecnie strony WWW przeglądam w Firefoksie. Wymagam bowiem od przeglądarki maksymalnych ułatwień, które zapewniają mi rozszerzenia. Niestety, korzystanie z Firefoksa okupione jest dużym zapotrzebowaniem na pamięć RAM (szczególnie wersji korzystających z Gecko1.8), dlatego czasami zdarza mi się uruchomić Safari. Zwłaszcza wtedy, gdy mam do przeczytania dużo tekstu – przeglądarka Apple po prostu lepiej radzi sobie z wygładzaniem czcionek. Osobiście uważam, że bardzo ciekawy byłby projekt przepisania Firefoksa, tak żeby wykorzystywał silnik WebKit. Taka przeglądarka byłaby idealna – można by było uruchamiać ją także na urządzeniach przenośnych, niemających dużych zasobów sprzętowych. Jednak prawdopodobnie prędzej powstanie Gecko 2.0, a Safari będzie w stanie uruchamiać określone aplikacje webowe w trybie offline, niż doczekamy się Firefoksa z WebKitem.

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, co jest sercem danej przeglądarki, tzn. dzięki czemu wyświetla ona strony w taki, a nie inny sposób. Decyduje o tym wyłącznie silnik renderowania (albo, jak spotyka się także w innych publikacjach, renderujący). Jest to oprogramowanie, które w swoim działaniu podobne jest do parsera kodu. Czyta on pobraną za pomocą protokołu HTTP stronę, sprawdzając kolejno znacznik po znaczniku i odwołując się do zapisów definiujących, jak dany element witryny ma wyglądać.

Jak łatwo się domyślić, aby wybrana strona była poprawnie wyświetlana, musi być stworzona z określonych tagów (np. <html>, <body>, <p> czy <head> lub innych), ułożonych według właściwej kolejności. Zatwierdzaniem i rozwijaniem określających to standardów zajmują się wyspecjalizowane organizacje, np. The World Wide Web Consortium (W3C). W ich skład wchodzą programiści firm informatycznych, najczęściej związanych z rynkiem przeglądarek. Są także inne organizacje, np. WHAT WorkGroup, które z kolei odpowiadają za tworzenie i opracowanie często wstępnych założeń owych standardów.

Właściwy proces upublicznienia nowego (i każdego, nie tylko tego przeznaczonego do tworzenia stron) języka powinien wyglądać w ten sposób, że najpierw zatwierdza go grupa pracujących nad nim programistów, później twórcy silników implementują jego wykorzystanie w przeglądarkach, a dopiero na koniec powstają strony WWW zbudowane przy jego użyciu. Zatem to webmasterzy muszą się dostosować i używać określonych elementów języków, a nie deweloperzy przeglądarek. To ważne, bo kiedy dominował Internet Explorer, programiści Microsoftu zaczęli dodawać niestandardowe, niezatwierdzone przez W3C rozszerzenia do silnika. Aby strona wyglądała dobrze w każdej z dostępnych przeglądarek, trzeba było dla niektórych jej elementów tworzyć podwójny kod. Powodowało to duże problemy w stworzeniu bezbłędnej według standardów. Obecnie jako ciekawostkę należy traktować to, że jeszcze kilka lat temu Internet Explorer był standardem, do którego dostosowywano strony. Powstawały zatem witryny, które działały jedynie w tej przeglądarce.

Która przeglądarka, jaki silnik?

Po wygranej wojnie z Netscape’em Microsoft został niekwestionowanym liderem rynku przeglądarek z ponad 90-proc. udziałem, jeszcze 2–3 lata temu. Jednak w pewnym momencie na rynku pojawiła się Mozilla Firefox, która dużo lepiej spełniała wszystkie dotychczasowe założenia. Warto zaznaczyć, że Internet Explorer do wersji 7. do tej pory nie przechodzi testu Acid2.

Niespodziewanie popularność IE zaczęła spadać na rzecz Mozilli. Zmiany zachodziły także na polskim rynku WWW, który jest obecnie podzielony pomiędzy Mozillę Firefox a Internet Explorer (patrz: wykresy na str. 110). Należy zaznaczyć, że część internautów korzysta z innych przeglądarek. Wśród nich najwięcej użytkowników ma Opera Browser, a także Safari, która zdobywa coraz większą popularność.

Każda z nich jest najbardziej popularnym przedstawicielem silnika renderowania w swojej grupie. W produktach Mozilla jest to Gecko, a w przeglądarkach Microsoftu – Trident. Natomiast Opera Browser serwuje strony za pomocą Presto, a Apple Safari (do niedawna dostępna tylko do MacOS X-a, ale teraz także do Windows z rodziny NT) używa WebKita, który wyewoluował z KHTML-a i KJS-a używanego jeszcze w Konquerorze.


Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.