pojedynek urządzeń do składowania danych w sieci
Data: 20 maj 2008
Identyfikator: 080603
W każdej sieci ważne jest odpowiednie rozlokowanie danych – tak, aby były łatwo dostępne i by pliki nie dublowały się. W niektórych przypadkach zamiast stacjonarnego serwera wystarczy zamontować dysk sieciowy lub jego wszechstronniejszą odmianę – serwer NAS.
Strona 1 z 4
|
Zdaniem redaktora
|
Krzysztof Roszak
redaktor działu Software i Internet
Dostęp do własnej kolekcji zdjęć przez sieć WiFi
z dowolnego komputera
w domu to przydatna rzecz. Równie ważne jest jednak zapewnienie należytego bezpieczeństwa danych. Praktycznie wszystkie urządzenia NAS pozwalają na definiowanie użytkowników i haseł dostępu
dla usług FTP czy SMB wraz z określeniem folderu składowania plików i zasad ich użytkowania. Bezwzględnie należy z tego skorzystać. Warto pamiętać, że szyfrowanie WPA obejmuje tylko sieć WiFi, ale przewodowego połączenia ruter–dysk już nie, więc urządzenia NAS są podatne na ataki z internetu. Warto stworzyć dla nich regułę zapory stanowej w ruterze, aby blokować wszelkie niepożądane pakiety z nich wychodzące lub ograniczyć do nich dostęp tylko dla hostów z domowego LAN-u. W przypadku serwerów NAS, jeśli zdecydujemy się uruchomić np. własny blog na wbudowanym serwerze WWW, całkowite odcięcie go na zaporze rutera nie wchodzi w grę. Należy zatem bardzo szczegółowo zdefiniować opcje dostępu do danych, zanim jakikolwiek cenny plik trafi na dysk. Upublicznienie w sposób nieświadomy np. bieżących projektów może okazać się bowiem kosztowną pomyłką.
|
Rozwiązania niegdyś zarezerwowane dla firm coraz częściej znajdują zastosowanie w domu. Najlepszym przykładem są rutery, z wbudowanym access pointem bezprzewodowym. Ponieważ urządzenie takie kosztuje obecnie poniżej 200 zł, sieć WiFi w domach zakłada wiele osób. W przypadku dostępu do sieci z wielu komputerów naturalnym krokiem rozbudowy infrastruktury jest właśnie montaż urządzenia NAS (Network Attached Storage). Podłączając sieciowy dysk twardy do wolnego portu rutera, można mieć dostęp do całej kolekcji multimediów z każdego komputera.
Rozwiązania wedle potrzeb
Na rynku jest sporo dostępnych urządzeń, przy czym głównym czynnikiem różnicującym je są ich możliwości. Najtańsze modele pozwalają na montaż jednego dysku, zwykle SATA, i oferują tylko podstawowe funkcje. Są to głównie klient DHCP, umożliwiający przypisanie urządzeniu adresu IP, oraz serwer udostępniający dysk w sieci lokalnej np. przez protokół SMB. Takie zasoby można zamapować w każdym komputerze i używać ich jak partycji na dyskach lokalnych.
Bardziej zaawansowane urządzenia, takie jak testowany D-Link NAS-323, mają dodatkowo np. serwer FTP oraz sporo użytecznych narzędzi, m.in. scheduler dla automatycznego pobierania plików z internetu. Doskonalsze NAS-y są już bardziej uproszczonymi serwerami z pełnymi systemami operacyjnymi (najczęściej Linuksem) niż prostymi dyskami. Takim urządzeniem jest właśnie QNAP TS-109.
Na marginesie należy wspomnieć również o dyskach sieciowych wykorzystujących protokół LPX, a więc bez pełnoprawnego klienta DHCP czy używania adresów IP. Komunikacja takich urządzeń z komputerami odbywa się po adresach MAC i jest możliwa po zainstalowaniu odpowiedniej aplikacji. Obniża to koszt urządzenia (np. za Welland ME-740K trzeba zapłacić tylko 100–150 zł), ale sprzęt może być użyteczny tylko w sieciach Windows.
Uruchamianie sieciowego dysku
Instalacja serwera NAS nie nastręcza problemów. Niektóre urządzenia mają wbudowane dyski twarde, więc po podłączeniu do sieci są gotowe do pracy. W przypadku obu testowanych urządzeń, które są de facto obudowami NAS, dyski trzeba kupić osobno i zamontować przed podłączeniem sprzętu do sieci.
Należy pamiętać, że niektóre urządzenia dostarczane są z firmware’em preinstalowanym na wbudowanej pamięci flash (D-Link), inne zaś wymagają wgrania go samodzielnie (QNAP). Ta druga metoda bywa czasochłonna, a w przypadku testowanego modelu TS-109 QNAP-a możliwa przez działającą tylko w środowisku Windows aplikację.
Do rozpoczęcia pracy konieczne jest sformatowanie dysku. Najczęściej nie ma możliwości jego swobodnego podziału na woluminy, a tworzona jest jedna partycja EXT3 na całym dysku (QNAP tworzy dodatkowo 512-megabajtową partycję wymiany i dwie podobnej pojemności na dane kontrolne). Dokonać formatowania można zwykle z poziomu tej samej aplikacji albo już bezpośrednio przez panel administracyjny urządzenia, uruchamiany w przeglądarce WWW niezależnie od systemu operacyjnego, tak jak w typowych ruterach. Interfejs D-Linka jest po angielsku, nowy firmware do QNAP-a oferuje język polski.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: