test porównawczy darmowych procesorów tekstu online
Data: 19 luty 2008
Identyfikator: 080345
Desktopowe pakiety biurowe powoli zaczynają tracić na znaczeniu. Użytkownicy szukają okazji do zdobycia
bezpłatnego oprogramowania. Niektórzy wybierają darmowy OpenOffice.org, inni przenoszą swoje dokumenty
do serwisów online oferujących webowe procesory tekstu i interaktywne arkusze kalkulacyjne.
Strona 1 z 4
|
Testowane produkty
|
- Adobe Buzzword
- AjaxWrite
- Google Docs
- iNetWord
- Thinkfree Docs
- Ulteo OpenOffice
- Writeboard
- ZOHO Writer
|
Obecnie coraz więcej użytkowników ma w swoich domach stałe połączenie z internetem, a popularne jeszcze kilka lat temu kafejki internetowe przestały być już tak oblegane. Jedną z przyczyn jest oferowanie przez firmy telekomunikacyjne czy też dostawców usług internetowych coraz większych przepustowości za mniejsze pieniądze. Wszystko to powoduje, że globalna sieć stwarza zupełnie nowe możliwości.
Najważniejszą z nich jest tworzenie i używanie wydajnych aplikacji webowych. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie rozwinęły się nowe języki tworzenia serwisów, np. Ruby, czy technologie, takie jak AJAX lub Flex. Duży wpływ miało także sprecyzowanie definicji drugiej rewolucji internetowej – Web 2.0.
Termin strony internetowej mającej funkcje programu desktopowego nie jest nowy. Został zdefiniowany już w początkach internetu, a dokładniej w trakcie projektowania języka Java. Określa on stworzony za jego pomocą aplet jako pewnego rodzaju web service działający na zdalnym serwerze i udostępniający użytkownikowi określone funkcje. Budowa dzisiejszych
aplikacji webowych różni się od tej zadeklarowanej przez twórców Javy. Na serwerze uruchomione zostają usługi, które za pomocą stosownych interfejsów udostępniają na zewnątrz określone funkcje. Wykorzystuje je klient, najczęściej przeglądarka, którą użytkownik steruje za pomocą GUI stworzonego przy udziale dynamicznych technologii, takich jak AJAX czy Flex. Dzięki temu główna część aplikacji umieszczona jest na serwerze, jednak wiele obliczeń może być wykonywanych także w przeglądarce WWW.
|
Zdaniem redaktora
|
Paweł Małkowski
redaktor działu Software i Internet
Procesor tekstu czy arkusz kalkulacyjny działający online to wygodne rozwiązanie. Sam używam produktów Google Docs (w wersji polskiej Google Dokumenty) od początku ich powstania. Aktualnie rozważam eksport swoich wszystkich dokumentów na dysk, stworzenie kopii zapasowej i zmianę serwisu. Niekoniecznie trzeba przecież korzystać z Google, który i tak ma dostęp do zbyt wielu informacji o nas. Całkiem ciekawie wygląda oferta ThinkFree Docs czy ZOHO Writer, a nawet efektownego Adobe Buzzword. Jednak jeszcze nie zdecydowałem, z czego będę korzystał. Warto pamiętać, żeby na serwerach aplikacji webowych – procesorów tekstu – nie przechowywać poufnych danych, a magazyn online traktować tylko i wyłącznie jako pomocny edytor, który nie wymaga od nas przenoszenia plików
na urządzeniach zewnętrznych.
|
W internecie znajdziemy coraz więcej aplikacji korzystających z tego schematu. Co ciekawe, są wśród nich nie tylko odtwarzacze muzyki czy aplikacje do obróbki wideo, ale także np. zaawansowane i, co najważniejsze, darmowe procesory tekstu. Postanowiliśmy poddać testom właśnie takie aplikacje. Wybraliśmy te, które oferują najlepsze funkcje i spełniają określone przez nas kryteria (patrz: ramka „Kryteria oceny”).
Procesor czy edytor?
Każdy z nas korzystał z jednego z nich, ale mało osób wie, czym w ogóle jest procesor tekstu. Dzisiaj to określenie zastępowane jest nazwą edytor tekstu. Mowa tutaj o takich programach, jak Microsoft Word, OpenOffice.org Writer czy WordPerfect. Tyle tylko, że 99 proc. użytkowników nazywa te programy edytorami tekstu, myląc je z prostymi aplikacjami typu Notatnik, vi czy mcedit. Procesor tekstu wyróżnia się zaawansowaną możliwością edycji dokumentu, co oznacza, że za jego pomocą można ustawić formatowanie stylów tekstu, zmieniać kolory, akapity, parametry wydruku, marginesy czy odstępy pomiędzy wierszami.
W pliku stworzonym przy wykorzystaniu procesora tekstu mogą się znaleźć również obiekty zewnętrzne, takie jak: grafiki czy muzyka, oraz historia dokonanych zmian. Niezwykle ważnym elementem rozbudowanych edytorów są także moduły sprawdzania ortografii czy gramatyki i, co ważne, tezaurus. W przeciwieństwie do edytorów, procesor tekstu, zapisując plik w odpowiednim formacie, dodaje do niego informacje nie tylko o wyświetlaniu dokumentu na oknie ekranu, ale także, jak ma być wydrukowany.
W pliku stworzonym przy wykorzystaniu procesora tekstu mogą się znaleźć również obiekty zewnętrzne, takie jak: grafiki czy muzyka, oraz historia dokonanych zmian. Niezwykle ważnym elementem rozbudowanych edytorów są także moduły sprawdzania ortografii czy gramatyki i, co ważne, tezaurus. W przeciwieństwie do edytorów, procesor tekstu, zapisując plik w odpowiednim formacie, dodaje do niego informacje nie tylko o wyświetlaniu dokumentu na oknie ekranu, ale także, jak ma być wydrukowany.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: