środa, 23 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 6/2008 / Artykuły z NEXT 6/2008 / Podkręcanie w praktyce
NEXT 6/2008 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 6/2008 - Podkręcanie w praktyce

Podkręcanie w praktyce - ikonka bezpieczne i łatwe podkręcanie

Data: 20 maj 2008
Identyfikator: 080641

Teoria podkręcania nie jest skomplikowana, jednak praktyka pokazuje, że nie zawsze wszystko idzie tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Podpowiemy ci, jak bezpiecznie i łatwo wydobyć z komputera ukrytą w nim moc.

Strona 1 z 3
< Poprzednia 1 2 3 Następna >

Aktualizujemy oprogramowanie

Przygotowania do podkręcania wymaga także software. Zaktualizuj BIOS płyty głównej oraz wszelkie sterowniki. Na wszelki wypadek zachowaj wersje instalacyjne starszych wersji. Może się bowiem okazać, że najnowsza nie jest do końca stabilna. Z tej samej przyczyny nie korzystaj z wersji beta, chyba że zawierają one opcje, na których szczególnie ci zależy.

Zanim zabierzesz się za podkręcanie, przygotuj stanowisko pracy. Możesz pozostawić podzespoły wewnątrz obudowy, jednak jeżeli chcesz bić rekordy, radzimy wyjąć je na zewnątrz. W ciasnej obudowie nie zawsze możesz szybko i łatwo skierować strumień powietrza w odpowiednim kierunku. Poza tym łatwiej jest manipulować sprzętem leżącym swobodnie na biurku. Wymiana wentylatora i modułów pamięci jest prostsza, podobnie jak dodanie dodatkowych wentylatorów.

Łut szczęścia pożądany

Nigdy nie zakładaj, ile wyciśniesz ze sprzętu. Dwa egzemplarze tego samego procesora mogą różnić się możliwościami OC. To, że znajomemu taka sama pamięć jak twoja podkręca się z 800 do 1070 MHz, wcale nie oznacza, że tobie też się to uda. Nie ma tu żadnej reguły – wiele zależy od szczęścia i producenta (lepszy to większa szansa na dobrze podkręcający się egzemplarz).

Jeżeli podkręcasz nie dla rekordów, ale po to, by przyspieszyć peceta, podzespoły muszą rzecz jasna pozostać wewnątrz obudowy. Warto jednak usprawnić system chłodzenia. Przed operacją upewnij się, że nie przenosisz ładunków elektrostatycznych na skórze czy ubraniu. Ładunki te mogą zniszczyć podzespoły. Można się ich pozbyć, stojąc na podłodze i przytrzymując się kaloryfera przez kilka sekund. Niektóre ubrania, np. sweter, łatwo się elektryzują – zdejmij je. Ostatnim etapem przygotowań jest kontrola zasilacza – patrz ramka na sąsiedniej stronie. Jeżeli generuje on stabilne napięcia, możesz przystąpić do realizacji kolejnego punktu, czyli przygotowania odpowiedniego chłodzenia.

Poprawiamy chłodzenie

Podkręcone podzespoły wydzielają o wiele więcej ciepła niż podczas pracy ze standardowymi parametrami. Chipset płyty głównej, na której podkręcamy sprzęt, może się bardzo mocno nagrzewać. Aktualnie większość układów ma pasywnie chłodzone mostki północne. Rozwiązanie jest ciche, jednak jego wydajność nie najwyższa. Wykorzystując dodatkowy wentylator, który będzie dmuchał na radiator chipsetu, zwiększymy potencjał OC płyty głównej.

Sprawdzamy zasilacz

Sprawdzenie napięć za pomocą woltomierza (nigdy programowo ani z poziomu BIOS) powinno być wstępem do wszelkich prób podkręcania. Jeżeli zasilacz nie radzi sobie dobrze z niepodkręconym komputerem, może uszkodzić podkręcone podzespoły.

Ważnym narzędziem dla overclockera jest miernik uniwersalny (kosztuje około 30 zł) stanowiący tester zasilacza, którego sprawność jest podstawą sukcesu. Aby się przekonać, czy nasz zasilacz poradzi sobie z obciążoną platformą, ustaw pokrętło na DCV=20, włóż czerwoną sondę do żółtego (12 V) lub czerwonego (5 V) pinu złącza MOLEX, a czarną sondę do jednego z czarnych. Pomiaru dokonuj, gdy komputer jest w pełni obciążony, np. kombinacją aplikacji ATITool + Orthos. Napięcie 5/12 V musi być stabilne (nie może skakać) i mieścić się w normie ATX.

Kolejny wentylator powinien dmuchać na pamięci RAM. Niektóre moduły mogą być naprawdę gorące – powyżej 50 stopni. Nawet słaby ruch powietrza wytwarzany przez wolnoobrotowy wentylator zdmuchnie poduszkę gorącego powietrza, która otula radiatory. Doskonałym pomysłem jest otwarcie okna, zwłaszcza w chłodną noc. Obniża to, czasem dosyć znacznie, temperaturę. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, dobre do ustanawiania rekordów, nie nadaje się jednak do stabilnej pracy na co dzień.

Co ważniejsze – procesor czy grafika?

Aby się przekonać, co lepiej podkręcać w celu ustanowienia rekordu w 3DMark06, przeprowadziliśmy kilka testów. Wyniki prezentujemy w tabeli na górze tej strony. Wydawać by się mogło, że ważniejsza dla ostatecznego wyniku w 3DMark06 jest karta graficzna, ponieważ jeżeli nieznacznie ją podkręcimy (o 12 proc.), zapewni to o wiele lepszy efekt, niż gdybyśmy równie niewiele (o 12 proc.) podkręcili procesor. Jednak to właśnie grafika ogranicza CPU, który bez podkręcania może dostarczyć jej odpowiednią ilość danych do przetworzenia. Ponadto procesor w tym samym czasie zajmuje się innymi obliczeniami (sztuczna inteligencja, fizyka, aplikacje działające w tle).

Gdy zaczniemy podkręcać procesor o wiele bardziej od karty graficznej – czwarta i piąta konfiguracja testowa – to dodatkowe punkty zyskamy nie za pomocą zwiększenia się liczby danych dostarczanych karcie przez procesor, tylko wynikom CPU. Innymi słowy, choć to właśnie karta graficzna w konfiguracji Nvidia GF8800 GT + Intel C2D E8400 jest wąskim gardłem dla ustanawiania rekordów w 3DMark06, to wynik można poprawić, przyspieszając procesor.

Znakomicie widać to na przykładzie platform z czterordzeniowcami, które dzięki dodatkowym 2–3 tys. punktów w teście procesora biją wszelkie rekordy. Aktualnie produkowane karty graficzne Nvidii są szybkie, jednak zdaje się, że będziemy musieli poczekać na kolejną generację, aby procesory Intela nie były w stanie za nimi nadążyć.


Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.