aktualizacja i programowanie BIOS-u
Data: 22 lipiec 2008
Identyfikator: 080840
Jeśli nie powiodła ci się aktualizacja BIOS-u, komputer zostaje unieruchomiony i właściwie nadaje się do serwisu. Na szczęście nie jest to jednak jedyne rozwiązanie. W wielu sytuacjach możesz się postarać samemu naprawić tak uszkodzony BIOS.
Strona 1 z 3
Awaria podczas aktualizacji BIOS-u najczęściej nie wynika z winy użytkownika. Proces aktualizacji z nieokreślonych przyczyn zostaje przerwany, powodów takiego rozwiązania może być wiele (np. niska jakość układów EPROM lub EEPROM). W wypadku aktualizacji z poziomu Windows pracę oprogramowania mogą zakłócić inne procesy działające w systemie operacyjnym. Dlatego producenci zalecają programowanie BIOS-u tylko wtedy, gdy ten nie obsługuje interesującego nas sprzętu lub ma dużo błędów bardzo obniżających stabilność funkcjonowania komputera.
Co jednak zrobić, jeśli mimo przedsięwziętych środków aktualizacja się nie uda? Oczywiście jeśli płyta główna jest na gwarancji, to sprawa jest prosta. Najbezpieczniej wysłać ją do serwisu. Licz się jednak z tym, że na jej naprawę i zwrot trzeba poczekać minimum kilkanaście dni. A co zrobić w sytuacji, gdy gwarancja na płytę główną przestała już obowiązywać? Pozostaje odpłatna naprawa. Nie jest to jednak jedyne rozwiązanie. Można spróbować przywrócić płytę główną do życia we własnym zakresie. Metod takiej reaktywacji płyty jest co najmniej kilka. Część z nich wymaga tylko odrobiny wiedzy, inne dostępu do działającej płyty głównej. W ostateczności możesz też skorzystać z usług firm zajmujących się programowaniem BIOS-ów przy użyciu programatorów.
Systemy ratunkowe
Obecnie większość producentów wyposaża swoje układy w sektory, które nie są nadpisywane podczas programowania BIOS-u. W sektorach tych znajduje się mikrokod pozwalający na uruchomienie komputera w razie awarii podczas aktualizacji BIOS-u. W zależności od modelu płyty nienaruszony kod sam sprawdzi dostępne pamięci zewnętrzne, odczyta je i jeśli znajdzie odpowiedni plik, zaprogramuje kość EEPROM nowym BIOS-em. Przy starszych płytach głównych funkcja bloku startowego ogranicza się tylko do obsługi stacji dyskietek. W takim wypadku w rachubę wchodzi tylko dyskietka z obrazem BIOS-u, programem do zapisu pamięci Flash oraz odpowiednio spreparowanym plikiem Autoexec.bat.
W praktyce zabezpieczenie to dość rzadko przyczynia się do uratowania płyty głównej. Przy programowaniu BIOS-u zamazane zostają także te sektory pamięci, które miały pierwotnie chronić BIOS przed całkowitym unieruchomieniem. Poza tym istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że jeśli programowanie nie powiodło się za pierwszym razem, to nie uda się też w trybie ratunkowym.
Odsiecz dublera
Niektórzy producenci posuwają się jeszcze dalej w zwiększeniu bezpieczeństwa programowania BIOS-u i płyty główne wyposażają w dwa układy Flash. Jeden z nich stanowi wersję roboczą, do której standardowo płyta się odwołuje. Drugi to kopia BIOS-u roboczego. W razie niepowodzenia płyta sama uruchomi się z BIOS-u awaryjnego i przeprogramuje roboczy. Niekiedy o awarii informowany jest użytkownik i wymagana jest reakcja z jego strony, np. poprzez naciśnięcie przycisku F1. Dopiero wówczas rozpocznie się proces odratowywania zapisów z roboczej pamięci Flash. Jest to rozwiązanie wygodne i bezpieczne, jednakże również odpowiednio droższe w implementacji.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: