DIRECTORY OPUS 9.1.0.3
Data: 22 kwiecień 2008
Total Commander, popularny menedżer plików do Windows, ma jedną wadę – jest aplikacją jedynie 32-bitową, przez co nie pozwoli operować na plikach systemowych w 64-bitowych systemach. Directory Opus 9 dostępny jest w dwóch wersjach, w tym jako natywna 64-bitowa kompilacja, co rozwiązuje ten problem.
|
Parametry
|
| Definiowanie poleceń użytkownika |
nie (możliwe przypisanie predefiniowanych akcji do skrótów klawiaturowych) |
| Tryby wyświetlania plików |
lista/ikony/drzewo/ podgląd plików/eksplorator |
| Klient FTP/archiwizer dokumentów |
tak/tak (tylko format ZIP) |
|
Program można scharakteryzować krótko: bardzo dobry, ale z drobnymi wadami. Interfejs aplikacji jest dość podobny do wspomnianego konkurenta, czyli dwa panele z listą katalogów, z tym, że w Opusie 9 można dodatkowo włączyć znany z Eksploratora podgląd drzewa katalogów. Integracja z systemem jest zresztą szersza, bo program może przechwycić wszelkie próby otwarcia domyślnego menedżera Windows i otworzyć np. panel sterowania w swoim oknie. Szkoda, że nie w nowej zakładce aktywnego panelu. Nieco irytuje też nawigacja w oknie. Brakuje choćby bardzo popularnych skrótów Alt+F1/F2 do zmiany bieżącego dysku. W zamian za to obecny jest pasek lokalizacji z popularną ostatnio funkcją breadscrumbs, czyli działający tak jak ten w Eksploratorze z Windows Visty czy menedżerze Nautilus w GNOME. Wadą jest także nierespektowanie ogólnie przyjętych skrótów klawiszowych F1–F12. I tak np. F5 odświeża zawartość folderu, a nie kopiuje plik. Można to (i trzeba), co prawda, zmienić ręcznie, ale pierwsze odczucie braku funkcji pozostaje.
Po części rekompensują to bogate możliwości programu, choćby kilka trybów prezentacji katalogu, w tym przeglądarka obrazów (z miniaturami plików) i przezrocza (podgląd rozciągnięty na całe okno programu). Siłą menedżera jest również duży zakres jego konfigurowalności. Zmienić da się zarówno zestaw poleceń prezentowanych w menu aplikacji, jak i używany schemat ikon. Dopasować do własnych preferencji można zasadniczo każdy detal interfejsu, a nawet wybrać algorytm rysowania miniatur.
Directory Opus 9 ma także sporo niezbędnych narzędzi. Może np. skalować, obracać i przycinać obrazki, modyfikować jasność/gammę i wreszcie dokonać konwersji ich formatu (np. z PNG do JPG). Rozbudowana wyszukiwarka obsługuje wyrażenia regularne, a jako kryterium można zdefiniować także atrybuty (prawa dostępu) plików. Szkoda, że narzędziu temu nie towarzyszy aplet do seryjnej zmiany nazw dokumentów. Do wielu równie ciekawych funkcji należą: archiwizer ZIP, klient FTP, „podgląd” plików dźwiękowych/klipów wideo, synchronizacja zawartości folderów z wyszukiwaniem i eliminacją duplikatów. Program dostępny jest z polską wersją interfejsu.
www.gpsoft.com.au, 185 zł, dostępna pełna wersja 60-dniowa
ZALETY:
- natywna wersja 64-bitowa dla XP/Visty
- bardzo szczegółowe możliwości dopasowania wyglądu i działania programu
- intuicyjność obsługi
- integracja/zastąpienie systemowego Eksploratora
WADY:
- nierespektowanie przyjętych w menedżerach klawiszy skrótu
- brak narzędzia do hurtowej zmiany nazw wielu plików
ROKOWANIA:
- jedyna sensowna alternatywa dla użytkowników 64-bitowych Windows
- drobne wady mogą zniechęcić użytkowników
KONKURENCI:
- Total Commander 7.02
- Xplorer2 1.7.0.5
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: