środa, 23 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 2/2008 / Artykuły z NEXT 2/2008 / Odzyskać ten dokument
NEXT 2/2008 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 2/2008 - Odzyskać ten dokument

Odzyskać ten dokument - ikonka test porównawczy programów do odzyskiwania danych

Data: 22 styczeń 2008
Identyfikator: 080241

Aplikacji do odtwarzania danych nie używa się na co dzień, tylko po wystąpieniu awarii lub omyłkowym skasowaniu ważnych dokumentów. Można się więc spodziewać, że skoro programy przywracające pliki i partycje mają tak wąskie zastosowanie, to są dopracowane niemal do perfekcji. Jak jest w rzeczywistości?

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >
Odzyskać ten dokument - rozkładówka

Testowane programy

  • Active Data Recovery Software Active@ Undelete Professional 5.5
  • GetData Software RecoverMyFiles 3.9.8
  • Ontrack EasyRecovery Pro 6.1
  • O&O Software Disk Recovery 4
  • O&O Software Format Recovery 4
  • R-Tools R-Studio 4.2
  • Runtime Software GetDataBack for NTFS 3.03
  • Stellar Phoenix Windows Data Recovery 3

Programów służących do przywracania skasowanych dokumentów nikt nie kupuje wcześniej, tak na wszelki wypadek. Byłoby to głupstwem i sporym marnotrawieniem pieniędzy. Zdecydowanie lepiej jest bowiem nabyć dobry pakiet do wykonywania kopii bezpieczeństwa, czyli obrazów partycji, i regularnie je przeprowadzać. Wtedy awaria jest niegroźna, ponieważ wszystkie dane zawsze można odratować. Stosowanie się do tej prostej zasady powoduje, że specjalizowany program do odtwarzania jest praktycznie niepotrzebny.

Zwykle jednak nieświadomość (czytaj: lenistwo) bierze górę, a w momencie utraty danych z jakiejkolwiek przyczyny użytkownik staje się praktycznie bezbronny. To, jak i czym najsprawniej przeprowadzić akcję ratunkową, zależy od rodzaju powstałej szkody.

Ach ten pośpiech

Najbanalniejszym powodem zastosowania programów do odzyskiwania danych jest pochopne użycie funkcji Usuń w menedżerze plików. Jeśli dodatkowo wyłączony jest systemowy kosz, informacja o skasowanym obiekcie usuwana jest z tablicy alokacji plików właściwej dla systemu plików partycji. Prawdopodobieństwo odzyskania tak skasowanych danych jest niemal stuprocentowe, bo fizycznie dane oraz struktura systemu plików pozostają nienaruszone – o ile od momentu skasowania w ich miejscu nie zostały zapisane nowe pliki.

Zdaniem redaktora

Krzysztof Roszak
redaktor działu Software i Internet


W komputerze najcenniejsze są twoje dane. Ten wytarty frazes nabiera znaczenia, gdy utracisz to, co w danej chwili jest dla ciebie ważne. A zgodnie z bezlitosnym prawem Murphy’ego, jeśli uszkodzeniu ulegnie choćby jeden sektor dysku, zapewne będzie to akurat ten zajmowany przez raport, nad którego opracowaniem spędziłeś trzy ostatnie noce. O tym, ile czasem jesteś w stanie zapłacić, byleby tylko go odzyskać, wiedzą doskonale producenci kosztownego oprogramowania ratunkowego. Niestety, nie brakuje firm, które promują tandetne produkty, zalewając internet ich reklamami, i liczą na szybki zysk. Przykładami mogą być Migo Soft- ware, Nucleus, BinaryBiz, Pro Data Doctor i wiele innych. Przestrzegam przed używaniem pierwszej lepszej aplikacji znalezionej po wpisaniu „data recovery” w Google’u, o jej zakupie nie wspominając. Pomijając już fakt, że zwykle za podobną cenę dostępne są wysokiej jakości produkty – do odtwarzania plików stosuje się skomplikowane algorytmy analityczne, operujące na równie zaawansowanych strukturach danych. O jakości kodu aplikacji, których twórcy nawet interfejsu nie potrafią poprawnie skonstruować, można myśleć jedynie przez pryzmat liczby błędów.

Praktyka jedynie to potwierdza. Usunięty przez nas z partycji katalog, zawierający kilkadziesiąt podfolderów i kilka tysięcy plików, został z reguły odtworzony przez każdy testowany program. Odratowanie dokumentów w tym przypadku jest proste – wystarczy wykonać skanowanie tego obszaru partycji, który według odczytanych z tablicy alokacji informacji jest nieużywany. Trwa to dość krótko – z prędkością około 2 GB/min. Niektóre aplikacje, jak RecoverMyFiles, pozwalają wyłączyć tę optymalizację i skanować cały wolumin, co nie przekłada się na wyniki poszukiwań, za to wydłuża niepotrzebnie czas przeszukiwania.

Zadziwiający jest wynik pracy O&O DiskRecovery, który jako jedyny w teście nie radzi sobie z tym zadaniem poprawnie. Efektem jego działania jest jedynie przedstawienie samych plików (i to nie w pełni!), bez zachowania oryginalnych nazw, pogrupowanych w katalogi o nazwach tożsamych z ich rozszerzeniami.

Skutki złych decyzji

Jeśli zechcesz kiedyś np. zainstalować Linuksa obok istniejącego Windows XP, będziesz musiał zapewne pomniejszyć jedną z istniejących partycji i utworzyć w odzyskanym miejscu nową, ewentualnie sformatować nieużywany wolumin m.in. w systemie EXT3. Te wymagające precyzji operacje są często przyczyną popełnienia błędu i np. skasowania jednej partycji za dużo. Formalnie konsekwencją będzie wymazanie odpowiedniego wpisu z MBR lub deskryptora partycji rozszerzonej (EBR). W rezultacie w miejscu zajmowanym przez partycję widoczne jest jedynie puste miejsce.

Procedura odzyskiwania w takich przypadkach polega na przeskanowaniu obszarów dysku oznaczonych jako wolne w celu odnalezienia znaczników partycji. Te pozostają bowiem nietknięte i zawierają informacje, takie jak: typ systemu plików czy wielkość klastra oraz rozmiar woluminu. Podczas wyszukiwania można zastosować dwie metody: analizę całego wolnego miejsca lub pominięcie poszukiwań na obszarze zajmowanym przez ostatnio poprawnie wykrytą partycję.

Praktycznie każdy program pracujący w pierwszym trybie odkrywał w trakcie testów fałszywe woluminy, istniejące w danym miejscu dawniej, gdy dysk podzielony był zupełnie inaczej, z wyjątkiem narzędzi Ontracka oraz O&O DiskRecovery, które opcji poszukiwania partycji po prostu nie oferują. Przeglądając zatem odzyskane woluminy, zwróć uwagę na poprawność prezentowanych informacji. W najbardziej intuicyjny sposób czynią to GetDataBack (wykryte partycje są kategoryzowane według prawdopodobieństwa zgodności ze stanem faktycznym) oraz Active@ Undelete (wyświetlane są informacje o każdym wykrytym wpisie, na podstawie których użytkownik musi potwierdzić ich autentyczność). Niezależnie od implementowanych rozwiązań, nieoceniona w pracy z każdą aplikacją jest pełna świadomość użytkownika, jak podzielony był dysk przed wystąpieniem awarii – pomoże zweryfikować wyniki jej działania.

Niemiłą niespodzianką okazał się powszechny brak rozróżniania partycji podstawowych i logicznych – potrafią to jedynie Stellar WDR i R-Studio. Przestało to dziwić, gdy okazało się, że żadna z aplikacji nie potrafi zapisać wykrywanych woluminów. Istnieją one jedynie na czas trwania procesu odzyskiwania z nich dokumentów. Okazuje się więc, że nawet tak prosta sprawa stanowi przeszkodę nie do pokonania. A przecież używając linuksowego gparta, przypadkowo skasowany wolumin przywraca się w kilka sekund bez żadnych strat w plikach. Dobrym pomysłem jest więc nagranie np. na CD‑ROM obrazu tablicy partycji (jak go wykonać z poziomu Windows, piszemy w poradach na str. 147), aby w razie potrzeby łatwo ją odtworzyć. Za darmo.


Tagi: oprogramowanie   testy  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Komentarze wyświetlane są poczynając od najstarszych.

27.01.2008, 20:26
odzyskiwanie danych

Ten artykuł przeznaczony jest przede wszystkim dla osób, które przez swą nieuwagę usunęły ze swego dysku ważne dane i nie mają pojęcia w jaki sposób je odzyskać. Artykuł mogę polecić również osobom, które poszukują jakiegoś programu do odzyskiwania danych i nie wiedzą jaki wybrać. Ogólnie oceniam go na 5-/5.
  windows_xp_2003 ie
30.01.2008, 08:51
niski poziom

Bardzo niski poziom artykułu, pominięto wiele narzędzi typu freeware , GNU/GPL oraz dobrych komercyjnych. Przykładowo: testdisk: http://www.cgsecurity.org/wiki/TestDisk, WinHex firmy o dużo wiekszych możliwościach od R-studio2 i niższej cenie.
Poziom pozostałych artykułów jest podobnie MIERNY, przekazana wiedza niekompletna, oceniane produkty przedstawiane są mocno wybiórczo.
  windows_xp_2003 opera
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.