środa, 23 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 4/2008 / Artykuły z NEXT 4/2008 / Konkurencja stymuluje

NEXT 4/2008 - Konkurencja stymuluje

Konkurencja stymuluje - ikonka dwa lata Google w Polsce

Data: 18 marzec 2008

Rozmowa z Arturem Waliszewskim, Country Managerem Google Polska.

Strona 1 z 2
< Poprzednia 1 2 Następna >
Konkurencja stymuluje - rozkładówka

Google w Polsce

Warszawa
  • Warszawskie biuro działa od stycznia 2006 r.
  • Odpowiada za promocję reklamy internetowej oraz nawiązywanie stosunków z polskimi partnerami biznesowymi.
  • W Warszawie pracuje ponad 20 osób.
Kraków
  • Krakowskie biuro powstało marcu 2007 r.
  • Jest to ośrodek badawczo-rozwojowy, pracujący nad globalnymi i lokalnymi projektami technologicznymi.
  • W Krakowie pracuje kilkadziesiąt osób, a rekrutacja cały czas trwa.
Wrocław
  • Wrocławskie biuro powstało w czerwcu 2007 r.
  • Odpowiada za sprzedaż online i obsługę małych i średnich klientów oraz partnerów usług AdWords i AdSense.
  • Świadczy pomoc techniczną dla klientów i partnerów w regionie EMEA, włączając w to Niemcy, Polskę i Europę Środkową.
  • Google planuje utworzyć do końca 2008 r. ponad 200 nowych miejsc pracy we Wrocławiu.

NEXT: W styczniu 2008 r. minęły dwa lata, odkąd Google jest na polskim rynku. Przez ten czas pojawiły się polskie wersje sztandarowych produktów firmy.
Artur Waliszewski: Zlokalizowaliśmy w pierwszej kolejności najbardziej popularne produkty. Oprócz wyszukiwarki są to m.in.: Gmail, Kalendarz, Dokumenty Google, Blogger czy Picasa. Oczywiście musimy ustalać priorytety. Niektóre usługi w pewnych krajach są lokalizowane wcześniej niż w innych. Szybkość lokalizacji zależy od wielu czynników – nie tylko od tego, czy są ludzie, którzy mogą wykonać tę pracę, ale także np. od dostępności treści, niezbędnych, aby uruchomić niektóre produkty. Cieszę się, że przez ostatnie dwa lata udało się wprowadzać w Polsce produkty mniej więcej w tym samym czasie co w innych największych krajach europejskich.

NEXT: Ostatnio dało się zauważyć przyspieszenie prac, np. nad Mapami Google. Czy jest to zasługa silnej konkurencji tego produktu, jaką jest polski serwis Zumi?
AW: Konkurencja oczywiście stymuluje do zwiększonego wysiłku. Zlokalizowanie Google Maps to moje marzenie, odkąd pracuję w Google i nie ukrywam, że cały czas bardzo intensywnie pracujemy nad tym produktem. Kiedy ten wywiad trafi w ręce czytelnika, będziemy już po oficjalnej premierze polskiej wersji Mapy Google. Będą w nich zaimplementowane funkcje, które znajdują się w anglojęzycznym serwisie Google Maps, w tym także możliwość tworzenia i udostępniania własnych map, wyznaczanie trasy oraz wyszukiwanie punktów usługowych zlokalizowanych w pobliżu określonego miejsca.

NEXT: Jakie produkty będą w najbliższym czasie najintensywniej rozwijane w Polsce?
AW: To jest pytanie o strategię rozwoju, a działając na bardzo konkurencyjnym rynku, nikt nie chce zdradzać swoich planów na przyszłość. Nie postrzegam polskiego rynku jako szczególnie odmiennego od innych zaawansowanych rynków europejskich. Szczególnie jeśli chodzi o potrzeby użytkowników i popyt na usługi internetowe. Bardzo szybko adaptujemy najważniejsze trendy technologiczne, często szybciej niż kraje uważane powszechnie za bardziej rozwinięte. Polacy chcą oglądać wideo w sieci, wygodnie się komunikować, udzielać się w serwisach społecznościowych, kupować w sklepach internetowych itp. Mamy zamiar dawać im narzędzia, które w tym wszystkim pomagają.

Google na świecie

  • Wyszukiwarka Google dostępna jest w ponad 100 językach.
  • Najczęściej wykorzystywane wersje to: angielska, hiszpańska, niemiecka, francuska i japońska.
  • Na całym świecie w Google pracuje ponad 15 tys. osób, z czego jedna trzecia poza Stanami Zjednoczonymi, z tego ponad 100 w Polsce.
  • W regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) Google ma 2,5 tys. pracowników, spośród których 500 to inżynierowie, którzy pracują w 12 ośrodkach badawczo-rozwojowych.
  • Google za pośrednictwem strony internetowej otrzymuje dziennie ponad 1300 życiorysów.

NEXT: Niektóre konkurencyjne usługi są bardzo intensywnie reklamowane. Wy z kolei jesteście niechętni wobec tej formy promocji. Czy zamierzacie zmienić nastawienie?
AW: Styl działania firmy zakłada, że większość środków inwestujemy w sam produkt. Wierzymy, że jeśli będzie dobry, zdobędzie popularność. Tak się stało z wyszukiwarką czy z pocztą Gmail. Google to firma technologiczna, która wierzy, że dobrzy inżynierowie tworzą produkty dopasowane do potrzeb użytkowników i dzięki temu powstaje coś, co jest bardzo chętnie wykorzystywane w internecie.

NEXT: Google zdobywa rynek nie tylko dzięki przyciąganiu użytkowników do własnych serwisów, ale także dostarczając usługi innym serwisom internetowym.
AW: Do tej pory dostarczaliśmy przede wszystkim usługi wyszukiwania m.in. dla Interii. Teraz w serwisach Gazeta.pl i Fotka.pl pojawiła się poczta wykorzystująca Gmail. To rozwiązanie bazuje na usłudze Google Apps for Your Domain. W jej ramach zarówno użytkownik indywidualny, jak i placówka edukacyjna, dowolna firma czy dostawca usług mogą za pomocą formularza internetowego uruchomić na własnej witrynie hostowany przez Google pakiet aplikacji internetowych. W skład tej odmiany pakietu wchodzi także panel administracyjny, który pozwala otwierać konta innym użytkownikom. W przypadku wdrożenia tej usługi w Gazeta.pl istotna jest skala, gdyż dostarczenie usługi firmie obsługującej konta tysięcy użytkowników jest nieco bardziej skomplikowane ze względów technologicznych. Jeśli chodzi o Gazeta.pl, w grę wchodziła np. konieczność przeniesienia istniejących kont wraz z przechowywaną w nich pocztą.

NEXT: Jak wygląda wykorzystanie usługi Google Apps od strony biznesowej? Wiadomo, że użytkownicy indywidualni nie muszą płacić za wykorzystanie tego pakietu. Czy Gazeta.pl i Fotka.pl, które korzystają z takiej samej usługi, muszą płacić za każdego użytkownika?
AW: O konkretnych umowach nie mogę nic powiedzieć, bo obowiązuje mnie klauzula poufności. Jeśli natomiast chodzi o samą usługę, to jest ona dostępna w kilku wersjach. W wersji standardowej oraz edukacyjnej jest zupełnie darmowa, ale w zamian za to wyświetlamy użytkownikom reklamy. Jest też wersja korporacyjana, płatna od każdego użytkownika. Nie ma w niej reklam, a użytkownicy mogą korzystać ze wsparcia pomocy technicznej. Są też różnice w pojemności kont i niektórych funkcjach. Jest również Google Apps Partner Edition, z której korzysta na przykład Gazeta.pl. Pozwala ona partnerowi zaoferować swoim klientom pod własną marką konta hostowane na serwerach Google.


Tagi: internet   firma   wywiad  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.