dom.NET
Data: 22 styczeń 2008
Identyfikator: 080238
Słowo dom kojarzy się nam przede wszystkim z bezpiecznym
miejscem, w którym mieszkamy. Chcemy, aby był on także
wygodny i funkcjonalny. Dlatego coraz częściej otaczamy się
w nim przedmiotami, które przynajmniej w teorii mają za zadanie ułatwić nam życie.
Strona 1 z 6
|
Zdaniem redaktora
|
Marcin Bieńkowski
Dr inż., absolwent Politechniki Wrocławskiej. Od 13 lat zajmuje się technologiami informatycznymi. Współpracownik redakcji NEXT.
Coraz nowsze generacje cyfrowego sprzętu ułatwiają komunikację z innymi ludźmi. Frustracje budzi więc fakt, że większość z tych urządzeń nie potrafi komunikować się z innymi. Naturalnym kierunkiem rozwoju technologii będzie więc scalanie wszystkich otaczających nas gadżetów w jeden spójnie działający system. Biorąc pod uwagę aktualne tempo zmian, uważam, że
za kilkanaście lat każdy będzie mógł mieszkać
w cyfrowym domu.
|
Przez cały XX wiek oraz na początku XXI wieku do naszych domów wkraczały rewolucyjne urządzenia i technologie zmieniające codzienne życie. Wystarczy wymienić lodówki, pralki automatyczne, telewizory, magnetowidy, telefony, komputery, internet i wiele innych sprzętów codziennego użytku. Urządzenia te umożliwiają nam sprawne funkcjonowanie we współczesnym, postindustrialnym świecie. Wszystkie mają jednak jedną wadę – nie mogą się ze sobą komunikować lub co najwyżej komunikują się słabo.
Samotne wyspy
Podpięte do internetu komputery oraz urządzenia przenośne, takie jak: telefony komórkowe, aparaty cyfrowe, odtwarzacze MP3, GPS-y czy palmtopy, urządzenia audio-wideo i coraz inteligentniejszy sprzęt AGD, to oddzielne wyspy. Łatwo zauważyć, że wymiana danych pomiędzy nimi nie jest łatwa, a często wręcz niemożliwa. Do tego celu wymagane są m.in. specjalne interfejsy, kable i duża cierpliwość przy konfigurowaniu połączenia. Przykładem może być synchronizacja książki adresowej i zadań do wykonania, zapisanych w pamięci telefonu komórkowego, z pecetem. Czynność teoretycznie prosta, jednak w praktyce różnie to wychodzi.
Inny przykład: chcemy obejrzeć na ekranie telewizora film w formacie DivX. Jeśli nie mamy odtwarzacza DVD czytającego ten format, pozostaje nam przynieść w pobliże odbiornika TV komputer, spiąć oba urządzenia odpowiednim przewodem, a potem je skonfigurować. Proste? Nie dla wszystkich. Podobnie jest z odtwarzaczami MP3. Nie dla każdego przegranie do pamięci urządzenia ulubionych utworów z peceta jest łatwą czynnością.
Budowa mostów
Idea zbudowania mostów między trzema sprzętowymi wyspami zaprząta głowę inżynierów z różnych firm już od dawna. Trzema, gdyż urządzenia AGD znajdują się na razie na boku – pozostałe grupy urządzeń już potrafią się porozumiewać, wystarczy więc nauczyć je wspólnego języka. Sprzęt AGD w zdecydowanej większości nie potrafi się komunikować, gdyż nie jest to potrzebne do jego poprawnego działania. Wyposażanie więc nowych urządzeń w odpowiednie układy podnosi koszt produkcji, a takie postępowanie wobec aktualnie znikomego zapotrzebowania rynku na inteligentne lodówki i kuchenki mikrofalowe jest ekonomicznie nieuzasadnione.
Podstawowym problemem do rozwiązania jest standaryzacja protokołów transmisji i wymiany danych. Od tego bowiem zależy, czy urządzenia będą mogły się komunikować. Aby uniknąć powstawania wielu konkurencyjnych ze sobą standardów, producenci, wśród których istotną rolę odegrał Intel, powołali do życia w 2003 roku organizację Digital Home Working Group (DHWG), która rok później przekształciła się w Digital Living Network
Alliance (DLNA – www.dlna.org). Skupia ona obecnie 247 producentów sprzętu komputerowego, audio-wideo, AGD, elektroniki i urządzeń mobilnych.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: