nowe porty komunikacyjne
Data: 14 grudzień 2007
Identyfikator: 080116
Każdy typ interfejsu kiedyś zaczyna i kończy swój żywot. Niekiedy jedno
rozwiązanie może zastąpić kilka innych. Tak właśnie stało się wtedy, gdy
w komputerach zagościł port USB. Świat elektronicznych technologii cały
czas dąży bowiem do jak największych uproszczeń w tym zakresie.
Strona 1 z 3
Znikające powoli z naszych płyt głównych porty IEEE 1284 (LPT), RS-232 (COM) czy PS/2 to już prawdziwe relikty przeszłości. Wszystkie funkcje, jakie pełniły przez wiele lat, z powodzeniem przejął jeden standard – uniwersalna magistrala szeregowa (USB). Jest szybki, prosty (tylko 4 piny) i tani w implementacji ze względu na brak opłaty licencyjnej. Ma oczywiście także swoje wady, które są jednak systematycznie eliminowane w kolejnych wersjach. Przyszłość z pewnością należeć będzie jednak do rozwiązań bezprzewodowych.
USB 2.0 już za wolne?
Wszyscy znamy ten popularny interfejs i wiemy, jak bardzo popularny stał się w krótkim czasie, wypierając tym samym inne porty. O pierwszej wersji oznaczonej numerem 1.0 niewiele osób pamięta, ponieważ po debiucie w 1995 r. nie upowszechnił się w domowych „blaszakach”. Był zbyt wolny i niedopracowany. Dopiero trzy lata później światło dzienne ujrzała specyfikacja 1.1. Ta okazała się strzałem w dziesiątkę i wszystkie nowe komputery były już zaopatrzone w odpowiednie gniazda. Szybko rosła również liczba urządzeń korzystających z nowego interfejsu.
Niebawem jednak okazało się, że 12 Mbit/s to prędkość niewystarczająca w błyskawicznie rozwijającym się elektronicznym świecie i już w roku 2000 przedstawiono odświeżoną i znacznie szybszą specyfikację USB. Tym razem była to rewizja 2.0, która króluje do dziś. Mimo dość dużej prędkości (480 Mb/s) powoli i ona przestaje nadążać, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że rzeczywista sprawność protokołu jest znacznie niższa. Zamiast spodziewanych 60 MB/s otrzymujemy zaledwie nieco więcej niż połowę tej wartości. Szybkie, zewnętrzne dyski twarde czy nawet najnowsze pendrive’y mogą skutecznie wykorzystać całą dostępną przepustowość USB 2.0, ale i tak jest to dla nich zbyt mało. Te pierwsze, aby ominąć problem, coraz częściej używają portu FireWire w wersji „b”, zapewniającym transfer na poziomie 800 Mb/s. Jednak jest to drogie i mało popularne rozwiązanie, które z pewnością nie wystarczy na długo.
Nowa autostrada dla bitów
Wkraczamy właśnie w świat multimediów wykorzystujących wysoką rozdzielczość obrazu i wielokanałowy dźwięk o niespotykanej dotąd jakości. Tym samym wzrośnie zapotrzebowanie na interfejsy pozwalające przesyłać w czasie rzeczywistym ogromne ilości danych.
Wkraczamy właśnie w świat multimediów wykorzystujących wysoką rozdzielczość obrazu i wielokanałowy dźwięk o niespotykanej dotąd jakości. Tym samym wzrośnie zapotrzebowanie na interfejsy pozwalające przesyłać w czasie rzeczywistym ogromne ilości danych.
Na szczęście jest organizacja USB Implementers Forum, która zajmuje się rozwojem uniwersalnej magistrali szeregowej i jeśli nic nie pokrzyżuje jej planów, to już za mniej więcej pół roku będziemy mogli cieszyć się nową wersją popularnego portu. Przedstawiona w tym roku, podczas Intel Developer Forum, zapowiedź wersji 3.0 niesie ze sobą bardzo interesujące informacje. Prędkość połączenia ma wzrosnąć aż 10-krotnie, a – co najważniejsze – zachowana zostanie wsteczna kompatybilność z wersjami 1.1 i 2.0. Jest to niezaprzeczalnie jeden z największych atutów USB od początku istnienia. Zapewnia bowiem szybkie wdrożenie i brak konieczności wymiany starszych urządzeń na nowe, zgodne z kolejną specyfikacją interfejsu.
Następną nowością ma być zredukowana konsumpcja energii oraz zwiększona moc przypadająca na jeden port. Obecnie jest to 0,5 A, co w wielu zastosowaniach jest wartością zbyt małą. Natężenie prądu można co prawda zwiększyć do 1 A, wykorzystując dwa gniazda, jednak nawet takie rozwiązanie nie pozwoli podłączyć 3,5" zewnętrznego dysku twardego pozbawionego zewnętrznego zasilania.
Ponieważ kable, wtyczki i gniazda muszą być zgodne z tymi występującymi obecnie, prawdopodobnie USB 3.0 w podstawowej wersji nie pozwoli nam osiągnąć obiecywanych 4,8 Gb/s ze względu na liczne interferencje, jakie napotyka sygnał elektryczny. Dopiero w zastosowaniach high-end, które korzystać będą z połączeń optycznych, przekonamy się, na co tak naprawdę stać nowy interfejs. Dodatkowo znacznie zwiększona wydajność protokołu transmisji danych być może pozwoli nam przesłać plik o objętości 600 MB w czasie zbliżonym do jednej sekundy.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: