środa, 23 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 3/2008 / Artykuły z NEXT 3/2008 / Grunt to ewidencja
NEXT 3/2008 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 3/2008 - Grunt to ewidencja

Grunt to ewidencja - ikonka test porównawczy programów do ewidencji sprzętu i oprogramowania

Data: 19 luty 2008
Identyfikator: 080311

Konieczność ewidencji sprzętu komputerowego i oprogramowania to przykry obowiązek większości informatyków pracujących w firmach, bankach czy urzędach. Na rynku znajdziesz programy, które wspomagają ten proces i ułatwiają codzienną pracę. Przetestowaliśmy sześć ciekawych aplikacji.

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Testowane programy

  • AuditPro
  • e-Audytor
  • Ewidencja Sprzętu Komputerowego i Oprogramowania
  • Resource Analyzer
  • SoftwareCheck Pro
  • Statlook

Dla kreatywnych, analitycznych umysłów informatyków praca papierkowa to istny koszmar. Zamiast rozwiązywać kolejny problem z niedziałającym serwerem plików, każe im się spisywać numery komputerów, sprawdzać ich konfigurację i zainstalowane oprogramowanie, a następnie przygotowywać raporty. Niestety, problem ten powraca przy inwentaryzacji sprzętu, którą według przepisów trzeba co jakiś czas robić. Dział informatyki jest tutaj narażony na kilka niebezpieczeństw. Przede wszystkim zasoby sprzętowe zmieniają się bardzo dynamicznie. Przedsiębiorstwa kupują nowe komputery, a te stare trafiają do piwnicy lub na złom. Wprawny informatyk z dwóch niesprawnych urządzeń złoży jeden działający komputer, a przesunięcia monitorów między pracownikami także są częstą praktyką.

W ten sposób wraz z upływem czasu powstaje bałagan, który najlepiej widać na ewidencji środków trwałych. Problem gotowy, gdy przyjdzie zmierzyć się z inwenturą. Jednak ewidencja sprzętu to niejedyne zadanie dla informatyka. Wykonując swoje obowiązki, musi dbać o legalność zainstalowanego na nim oprogramowania. Jego praca polega na monitorowaniu stanu posiadanych licencji (czy liczba licencji odpowiada liczbie komputerów, na których zainstalowano program) oraz przypisania ich konkretnym stanowiskom (czy mamy wszystkie dokumenty na licencje OEM dla danego komputera). Informacje z audytu pomogą mu stwierdzić, czy firma jest w pełni legalna oraz przygotować się do ewentualnej kontroli.

Na wszystko jest program

Przedstawione tu zadania są łatwe do wykonania, jeśli twoja firma liczy kilka lub kilkanaście komputerów. Gdy stacji roboczych jest kilkadziesiąt czy nawet kilkaset, rejestracja stanu IT w firmie zajmie wiele godzin. Żeby nie tracić czasu, już dzisiaj powinieneś rozważyć możliwość zakupu programu do ewidencji sprzętu i oprogramowania. Przetestowaliśmy sześć tego typu narzędzi, które nie tylko stanowią gotowy szablon działania, ale także mogą wykonać dużą część pracy ewidencyjnej za ciebie. Wszystkie testowane programy zainstalujesz w środowisku Windows. Obsługiwana jest tutaj większość edycji tego systemu (skanery), przy czym niektóre aplikacje lub ich moduły wymagają stosunkowo nowego oprogramowania w wersjach profesjonalnych. Przykładem może tutaj być moduł e-Server programu e-Audytor, który uda ci się zainstalować na Windows 2000, XP Professional lub 2003 Server.

Zdaniem redaktora

Piotr Nowosielski
redaktor działu Software i Internet


Firmy zajmujące się bezpieczeństwem komputerowym (a jest ich na rynku sporo) proponują wykonanie audytu legalności zainstalowanego oprogramowania i wydanie certyfikatu „Legalna firma”. Przykładowo jeżeli audyt jest wykonywany w zakresie programu Microsoft License Management Partner, Microsoft honoruje taki certyfikat jako źródło informacji o tym, że firma ma właściwe licencje na zainstalowane oprogramowanie. Podstawowe pytanie dotyczy zasadności takiego audytu. Pomijając koszty (np. 100 zł za stację), trzeba pamiętać, że certyfikat ważny jest tylko rok. Czy jednak certyfikat obejmuje całość użytkowanego oprogramowania? Zapewne nie – oprogramowania biznesowego typu ERP, SCM, CRM audyt może już nie obejmować. A należy pamiętać, że koszt aplikacji może być wielokrotnie wyższy niż pakietów biurowych czy systemów operacyjnych. Jedno jest pewne: na audyt warto się zdecydować wtedy, gdy prowadzi on do uporządkowania licencji w firmie, a zdobycie certyfikatu nie jest celem samym w sobie.

Programy do ewidencji sprzętu i oprogramowania przechowują swoje dane nie w postaci pojedynczego pliku, tylko bazy danych. Znakomita większość testowanych narzędzi wykorzystuje do tego celu bazy MS SQL w odmianach Express Edition (darmowa, także do użytku komercyjnego, choć ograniczona funkcjonalnie) i jej wcześniejszego odpowiednika MSDE lub komercyjne edycje MS SQL 2000 lub 2005. Statlook i Ewidencja Sprzętu Komputerowego i Oprogramowania obsługują także silnik bazy MS Jet, znany z programu Access. Jedynie SoftwareCheck Pro został oparty na bazie Interbase. Testowane programy dostarczane są z jednym z darmowych wydań bazy, jedynie AuditPro wymaga samodzielnego pobrania i instalacji bazy MS SQL EE lub MSDE.

Agent w każdym komputerze

Niektóre z testowanych programów do ewidencji i audytu działają w odmienny sposób. Punktem wspólnym jest centralna konsola administracyjna odpowiedzialna za gromadzenie, przetwarzanie i prezentacje danych. Poza Ewidencją Sprzętu Komputerowego i Oprogramowania wszystkie aplikacje zbierają dane z wykorzystaniem lokalnej sieci komputerowej. Podstawowy schemat działania tego typu narzędzi polega na instalacji niewielkiego programu na monitorowanej stacji (agenta), który po jej zeskanowaniu przesyła dane do konsoli administratora. Mechanizm agentów wykorzystują programy Statlook, AuditPro oraz e-Audytor. W przypadku dwóch pierwszych aplikacji możliwa jest zdalna instalacja agentów na stacjach roboczych, choć równie dobrze możesz posłużyć się zwykłym plikiem instalatora. e-Audytor wykorzystuje natomiast dodatkowy element e-Server, który zbiera dane przesyłane przez agenta e-Agent, sprawdza je pod kątem poprawności oraz udostępnia do dalszej analizy w konsoli administracyjnej e-Console.

Specyficzne rozwiązanie w zakresie skanowania stacji udostępnia SoftwareCheck Pro. Administrator instaluje skaner w sieci (w rzeczywistości umieszcza go na serwerze plików), po czym konfiguruje stacje robocze, tak by podczas logowania uruchamiały skaner. Działa on w pamięci operacyjnej komputera, na którym został uruchomiony, a raport ze swojego działania przesyła do tej samej lokalizacji, w której zamieszczono skaner. Z kolei skaner Resource Analyzer wykorzystuje do zbierania danych mechanizmy Windows, w tym WMI (Windows Management Instrumentation) i wymaga uprawnień administracyjnych do śledzonych komputerów oraz odpowiedniej konfiguracji zapory ogniowej.

Wszystkie testowane aplikacje umożliwiają skanowanie lokalne, czyli bez wykorzystania sieci komputerowej. Polega ono na użyciu niewielkiego programu przenoszonego na dyskietce, pendrivie lub innym nośniku i uruchamianego bezpośrednio na stacji roboczej. Działanie takiej aplikacji polega na przeskanowaniu komputera i zapisaniu wyników w pliku. Tak przygotowane informacje są następnie importowane do programu głównego. W taki sposób realizowane jest skanowanie stacji roboczych w aplikacji Ewidencja Sprzętu Komputerowego i Oprogramowania. Program wykorzystuje dodatkowy moduł EwiSkaner, który używając aplikacji WinAudit (rozpowszechniany z programem), skanuje pojedyncze komputery. W aplikacjach Resource Analyzer i AuditPro lokalne skanery umożliwiają natomiast zbieranie informacji o komputerach pracujących także pod starszymi systemami Windows serii 3.x, DOS czy Linux.


Tagi: sprzęt   oprogramowanie   testy   firma  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.