niedziela, 27 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 2/2008 / Artykuły z NEXT 2/2008 / Koniec ery Gutenberga?
NEXT 2/2008 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 2/2008 - Koniec ery Gutenberga?

Koniec ery Gutenberga? - ikonka raport: e-publikacje

Data: 19 czerwiec 2008
Identyfikator: 080226

Czy Kindle, elektroniczny czytnik książek sprzedawany od listopada 2007 roku przez Amazon, dokona kolejnej cyfrowej rewolucji? Czy wyprze jeden z ostatnich bastionów analogowej informacji, jakim są książki i publikacje papierowe?

Strona 1 z 4
< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Najważniejsze cechy e-booków

ZALETY: Programy i urządzenia elektroniczne do odtwarzania treści książek elektronicznych mają sporo zalet. Do najważniejszych można zaliczyć:
  • błyskawiczny dostęp do treści i bliska ideału aktualność informacji
  • znacznie niższe koszty pozyskiwania treści książek i gazet (np. „Polityka”: wydanie elektroniczne – 3 zł, papierowe – 4,50 zł)
  • bardzo skuteczny i szybki system wyszukiwania informacji, nie do uzyskania w książce papierowej
  • łatwy dostęp do praktycznie nieograniczonej objętości elektronicznych materiałów
  • system odnośników pozwalający na łączenie różnych typów mediów (zdjęcia, wideo, dźwięk), niemożliwy do zastosowania w tradycyjnej książce papierowej.
WADY: Wady e-booków zmniejszają się wraz z postępem techniki i coraz mniejszymi kosztami urządzeń do ich odtwarzania. Nadal jednak są to:
  • wysoki koszt zakupu komputera lub specjalistycznego czytnika
  • bardzo ograniczona przenośność (dotyczy tylko komputerów stacjonarnych)
  • wciąż niedoskonała jakość wyświetlaczy powodująca szybsze zmęczenie oczu i wolniejsze czytanie
  • zbyt uboga oferta e-booków i e-gazet
  • nierozwiązany problem zabezpieczania praw autorskich.

Aby odpowiedzieć na te pytania, musimy jeszcze trochę poczekać. Jednak analizując tempo rozwoju wydarzeń i cyfrowych technologii, należałoby potraktować je jako pytania retoryczne. Twierdząca odpowiedź może budzić tylko jedną wątpliwość: czy stanie się to w ciągu najbliższych 5 lat, czy potrwa nieco dłużej. Nie ma bowiem odwrotu od powszechnego przechodzenia na technologie cyfrowe. To, kiedy drukowany papier stanie się tak egzotycznym nośnikiem informacji, jak płyta winylowa, kaseta audio czy kaseta VHS, jest tylko kwestią czasu. Jedno jest pewne: rozwijana od niemal 570 lat technologia druku na papierze przeżywa kryzys.

Komputery i papier

We wczesnym etapie rozwoju komputerów osobistych, czyli 10–15 lat temu, entuzjaści cyfrowej informacji ogłosili początek ery „biura bez papieru” („paperless office”). Niestety, mentalności użytkowników komputerów nie można było tak szybko zmienić, co zaowocowało znacznym zwiększeniem, a nie ograniczeniem zużycia papieru. Drukowane było wszystko to, co znajdowało się na ekranie monitora. Trudno się temu dziwić, gdyż wielowiekowego przyzwyczajenia do papierowych nośników informacji tekstowej nie można było zmienić od razu. Jednak wraz ze wzrostem przepływu danych za pomocą komputerów połączonych w sieć globalną, korzystanie z papierowych źródeł informacji zaczęło być kłopotliwe.

Dramatycznie wydłużał się czas wyszukiwania danych, nie mówiąc już o coraz większej przestrzeni wymaganej do magazynowania gazet, czasopism i książek. Równie istotną kwestią jest niszczenie lasów na potrzeby papierowej cywilizacji. Dodatkowym bodźcem do nastania cyfrowej rewolucji w zakresie publikacji tekstów była pozytywnie zaakceptowana przez rynek i społeczeństwo cyfrowa rewolucja w fotografii i aktualnie realizowana digitalizacja filmu oraz zapowiedziane przejście TV na przekaz wyłącznie cyfrowy w perspektywie kilku najbliższych lat.

Skaner załatwi wszystko

Skanery od początku towarzyszą komputerom osobistym. Jednak w odróżnieniu od drukarek ich rola dopiero teraz nabiera większego znaczenia. Przestały one bowiem służyć do skanowania papierowych fotografii, a zaczęły na poważnie być wykorzystywane do masowego digitalizowania informacji tekstowych zawartych w milionach papierowych książek. Najbardziej znaną akcją jest „Projekt Gutenberg”. Polega ona na umieszczeniu w internecie elektronicznych wersji książek wydanych w wersji papierowej. Dotychczas udało się zamieścić ponad 20 tys. takich książek. W ramach tego projektu tylko 5 tytułów dostępnych jest w języku polskim, natomiast w 11 językach – więcej niż 50 e-booków.

Prace rozpoczęły się już w 1971 roku, a nazwa projektu jest hołdem złożonym XV-wiecznemu drukarzowi Janowi Gutenbergowi, który w 1440 roku opracował przemysłową technologię druku. Obecnie co miesiąc użytkownicy ściągają ponad 3 mln książek w ramach tego projektu. Podobną inicjatywę podjęły kraje skandynawskie. Projekt rozpoczęto w 1992 roku, a jego nazwa pochodzi od narodowego poety Finlandii – Johana Ludvika Runeberga. W ramach projektu publikowane są teksty i ilustracje pochodzące z nordyckiej literatury i sztuki, niechronione prawem autorskim, czyli wydane po 70 latach od śmierci twórcy. Akcję zainspirowaną projektem Gutenberga podjęli także Żydzi. Projekt Ben Jehudy to zbiór klasycznej, publikowanej w oryginale literatury hebrajskiej. Nazwa jest uhonorowaniem Eliezera Ben Jehudy, pochodzącego z Litwy żydowskiego lingwisty, uważanego za twórcę nowożytnego języka hebrajskiego.

Kontrowersyjny okazał się plan realizowany przez Google. Jego inicjatywa nazwana początkowo Google Print, a przemianowana w listopadzie 2005 roku na Google Books Search, miała być projektem jeszcze bardziej śmiałym niż projekt Gutenberga. Zamierzano zeskanować wszystkie książki dostępne w wersji papierowej i umieścić ich zawartość w sieci. Dana publikacja byłaby usuwana jedynie w razie protestu autora danego dzieła. Spowodowało to olbrzymie oburzenie wydawców, którzy grozili sądem. W rezultacie dostęp do pełnej treści książek jest ograniczony do pozycji, których prawa autorskie wygasły, w pozostałych widzimy jedynie stronę tytułową oraz spis treści (ale i to nie zawsze).


Tagi: internet  
Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 3 4 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.