wyszukiwarki nowej generacji
Data: 15 czerwiec 2009
Identyfikator: 090740
Wyszukiwarka Google zdominowała rynek, stając się synonimem poszukiwania informacji w internecie. Przez ostanie lata prawie nic się nie działo w tej kwestii, a teraz można odnieść wrażenie, że konkurenci, z Microsoftem na czele, postanowili jednocześnie zaatakować pozycję lidera. [Grzegorz Teter]
Strona 2 z 2
Maszyna decyzyjna
Swojego nowego mechanizmu koncern z Redmond nie nazywa już bezpośrednio wyszukiwarką, lecz maszyną decyzyjną (ang. decision engine), która reaguje stosownie do typu zadawanych zapytań. Są one automatycznie przypisywane do określonych kategorii, więc obok standardowych wyników otrzymujemy także dodatkowe informacje, które mogą być pomocne np. przy planowaniu podróży czy robieniu zakupów. Mogą się tutaj znaleźć także powiązane z tematem grafiki, mapy czy filmy, które można podejrzeć bez przechodzenia na stronę, do której prowadzą. W ten sam sposób dostępny jest również podgląd stron, do których prowadzą odsyłacze tekstowe.
Na panelu umieszczonym z lewej strony ekranu wyświetlane są dodatkowo wyniki zapytań zbliżonych do naszego oraz historia poszukiwań, którą można wykasować lub całkowicie wyłączyć.
Choć wyszukiwarka została uruchomiona w różnych wersjach językowych (także polskiej), to pełna, wspomniana wyżej funkcjonalność dostępna jest jedynie w edycji amerykańskiej. Można z niej skorzystać, przełączając swój region na Stany Zjednoczone, poprzez wybranie odpowiedniej opcji w menu dostępnym w prawym górnym rogu ekranu.
Sztuczna inteligencja
W maju wystartowała też wyszukiwarka Wolfram Alpha (www.wolframalpha.com). Jej innowacyjność polega na tym, że do generowania wyników naukowcy zastosowali algorytmy sztucznej inteligencji.
Nie jest to pierwsza próba stworzenia mechanizmu, który zamiast zwracania statystycznie popularnych wyników pasujących do użytych słów kluczowych, wcześniej analizuje zapytanie. Na podobnych zasadach działają Ask.com czy Hakia.com, jednak Wolfram Alpha wykorzystuje niestosowane wcześniej rozwiązania. W wyniku zapytania nie otrzymamy listy odsyłaczy do stron, na których powinniśmy znaleźć interesujące nas informacje, lecz gotową odpowiedź stworzoną na podstawie danych przechowywanych w bazach wiedzy.
Oznacza to, że nie musimy dostosowywać naszego zapytania w taki sposób, aby odzwierciedlało formę, której ktoś wcześniej mógł użyć do opisania tego problemu, lecz konkretyzować je tak, jak nam pasuje. Jeśli więc np. otrzymaliśmy wyniki badania poziomu cholesterolu we krwi, wystarczy wpisać swoją płeć, wiek oraz uzyskany wynik
(np. male 38 cholesterol 200), aby otrzymać szczegółową informację umożliwiająca jego interpretację. W podobny sposób możemy przeanalizować pogodę
(weather May 20, Warsaw, Poland), porównać liczbę kalorii w spożywanych przez nas produktach (calories big mac/yogurt) czy też przeanalizować funkcję matematyczną (x^3 sin(4 x)). Wyniki uzupełniane są wykresami, ilustracjami i danymi statystycznymi pozwalającymi zobrazować informacje w szerszym kontekście.
Co dalej?
Mimo swoich zalet Wolfram Alpha raczej nie stanie się realnym konkurentem Google. Mechanizm cały czas pozostaje w fazie testów, a jego skuteczność będzie zależała od jakości zgromadzonych informacji. Niestety sporym ograniczeniem jest to, że zapytania należy wprowadzać po angielsku.
Szanse na sukces ma natomiast projekt Microsoftu, który planuje przeznaczyć na jego promocję nawet sto milionów dolarów. Sprawny algorytm Binga może spodobać się użytkownikom, którzy jednak będą musieli pozbyć się przyzwyczajeń wykreowanych przez Google. Dodatkowym atutem jest to, że Microsoft krytykowany za dominującą pozycję na rynku oprogramowania zyskał wsparcie osób, które zaczęły podobnie postrzegać efekty internetowej ekspansji Google.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: