jak powstaje Google StreetView
Data: 15 czerwiec 2009
Identyfikator: 090721
Google rozpoczął fotografowanie miast Polski, aby umieścić zdjęcia ulic w sieci. Od teraz każdy człowiek na świecie będzie mógł sprawdzić, jak wygląda twój dom. [Bartłomiej Mrożewski]
Strona 1 z 3
|
Google: Anonimizujemy zdjęcia przed publikacją
|
- Luc Vincent
Google, szef zespołu tworzącego Street View
NEXT: Serwis Street View wywołuje wiele kontrowersji związanych z ochroną prywatności… Luc Vincent: W zespole Street View poważnie podchodzimy do sprawy bezpieczeństwa i prywatności. Od początku istnienia projektu uwzględniamy i rozwijamy funkcje ochrony prywatności. Jedną z nich jest możliwość zwrócenia się z prośbą o usunięcie zdjęcia ze Street View. Jeśli uważasz, że dana fotografia narusza twoją prywatność, np. znajduje się na niej twój dom, możesz poprosić o jej usunięcie. Każde takie zgłoszenie traktujemy poważnie i szybko na nie reagujemy. Ponadto od zeszłego roku, gdy rozpoczęliśmy publikację zdjęć o wysokiej rozdzielczości, uruchomiliśmy automatyczny mechanizm detekcji i zamazywania twarzy oraz numerów rejestracyjnych.
NEXT: Czy ktoś skutecznie uniemożliwił Wam zbieranie danych do Street View? Luc Vincent: To naturalne, że w niektórych krajach Street View rodzi obawy i pytania. Nie oznacza to jednak, że gdziekolwiek zabroniono realizacji projektu. Tam, gdzie go rozpoczynamy, jesteśmy w kontakcie z odpowiednimi instytucjami i chętnie na te pytania odpowiadamy. Co ważne, zdjęcia są robione jedynie na drogach publicznych i nie różnią się od fotografii, jakie może wykonać każdy, idąc ulicą. Uruchomienie serwisu przynosi wiele korzyści internautom i miastom, np. ze względu na rozwój turystyki, a z naszego punktu widzenia zwiększa zainteresowanie użytkowników map.
|
Serwis Street View to jedna z szerzej komentowanych inicjatyw Google. Budzi zainteresowanie opinii publicznej ze względu na kontrowersje związane z prawem do prywatności przechodniów.
Panoramy na mapach
Jeśli o Street View jeszcze nie słyszałeś, kilka słów wyjaśnienia. W wybranych krajach, przede
wszystkim na terenie Stanów Zjednoczonych, ale także m.in. w Australii, Francji czy Wielkiej Brytanii, na mapach Google oprócz danych kartograficznych znajduje się warstwa informacyjna ze zdjęciami panoramicznymi ulic miasta. Łącznie sfotografowanych oraz udostępnionych w sieci jest ponad
100 obszarów metropolitalnych. Panoramy są osadzone w interfejsie pozwalającym na rozglądanie się na wszystkie strony, a także zbliżanie i oddalenie widoku. Dzięki temu można przyjrzeć się detalom budynków. Od niedawna w Widoku ulicy można dodatkowo oglądać zdjęcia udostępnione przez internautów (pochodzą z galerii online – Panoramio), co daje atrakcyjny wymiar całemu serwisowi. Fotografie ulic można przeglądać również za pomocą Google Earth. W połączeniu z dostępnymi w tym programie modelami budynków 3D Street View jest nie tylko praktycznym narzędziem, które pomoże nam trafić do celu, ale także wspaniałym wehikułem wirtualnej turystyki.
Samochód i aparat
Podobnie jak każda inna przydatna i przyjemna w odbiorze aplikacja internetowa, Street View jest owocem pracy związanej ze zbieraniem i obróbką danych. W przeciwieństwie do wyszukiwarki czy innych czysto software'owych usług Google zebranie informacji do Street View wymaga opuszczenia biura i ruszenia w świat w celu zarejestrowania obrazów za pomocą aparatu cyfrowego.
Służy do tego mnóstwo samochodów, które jeżdżą po ulicach miast i co sekundę wykonują jedno zdjęcie panoramiczne. Google znany jest z tego, że trzyma informacje o zapleczu sprzętowym w tajemnicy, milczy odnośnie liczby aut używanych w celu zdobycia danych do Street View. Z nieoficjalnych informacji, do których udało nam się dotrzeć, wynika, że ich liczba sięga kilkuset. Są rozsiane po całym świecie. Europejskim centrum operacyjnym jest Zurych. Od niedawna w stajni pojazdów Google pojawiły się także trójkołowe rowery. Te przypominające ryksze pojazdy pozwolą sfotografować atrakcyjne miejsca, do których nie mogą wjeżdżać samochody, np. popularne deptaki czy zabytkowe dzielnice zamknięte w wielu państwach dla ruchu samochodowego, m.in. ulice Starego Miasta w Warszawie.
Latem północ, zimą południe
Na świecie jest około 30 mln km utwardzonych dróg, czyli takich, które kwalifikują się do sfotografowania i umieszczenia w Street View. Jak mówi Luc Vincent, szef zespołu odpowiedzialnego za rozwój tej usługi w centrali firmy w Mountain View w Kalifornii, początkowo Google planował sfotografowanie i umieszczenie w sieci każdego kilometra tych tras. Praktyka jednak szybko zrewidowała ten ambitny plan. Obecnie kryterium wyboru miejsca do sfotografowania jest przede wszystkim ich popularność wśród użytkowników Map Google. Warszawa i Kraków znalazły się na liście, ponieważ to miasta najczęściej odwiedzane przez turystów, a ci stanowią znaczną część użytkowników serwisu. Oglądają zdjęcie, by sprawdzić, czy dane miejsce warto zwiedzić.
O kolejności zbierania danych do Street View decydują również czynniki geograficzne. W miesiącach zimowych fotografowane są przede wszystkim rejony południowe, gdzie tak naprawdę śnieg jest rzadkością. Latem wozy Google penetrują północne obszary kontynentu, korzystając m.in. z długiego dnia, co znacznie przyspiesza zbieranie informacji. Luc Vincent z Google tłumaczy, że nie ma żadnego klucza ani algorytmu, który decyduje kolejności fotografowania danego obszaru. Wozy udają się np. tam, gdzie danego dnia zapowiadana jest ładna pogoda.
W jaki sposób przebiega zbieranie informacji? Cała kluczowa aparatura jest zainstalowana
na blisko dwumetrowym maszcie umocowanym na zwykłym samochodzie osobowym.Podstawą jest oczywiście aparat fotograficzny. Obecnie Google używa zaprojektowanej przez siebie kamery panoramicznej. Zbudowana jest z 9 aparatów fotograficznych wyposażonych w szerokokątne obiektywy rzucające obraz na 5-megapikselowe matryce. Osiem z nich jest zainstalowanych poziomo, jeden jest skierowany pionowo ku górze. Obiektywy rejestrują obraz znajdujący się ze wszystkich stron samochodu. Łącznie strefa utrwalona na zdjęciach ma
360 stopni w poziomie i 270 stopni w pionie. Dzięki temu, że aparat jest wyniesiony na maszcie, samochody nie przegradzają widoku. Nie można powiedzieć tego o autobusach, które często zasłaniają ciekawe miejsca.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: