wtorek, 22 maj 2012
NEXT 4/2009 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 4/2009 - Stały nadzór

Stały nadzór - ikonka monitoring wideo w sieciach firmowych

Data: 9 marzec 2009
Identyfikator: 090456

Wybór odpowiedniej kamery to podstawa stworzenia dobrego systemu monitoringu. Ale podobnie jak przy komponentach peceta, tak i tu zakupów trzeba dokonywać, mając przed oczyma schemat działającej firmowej sieci.


Najprostszym rozwiązaniem jest zakup jednej kamery IP. Ma ona własny panel WWW udostępniający funkcje sterowania sprzętem. Po wpięciu takiej kamery do rutera można więc sterować nią zasadniczo z każdego miejsca przez internet. Sprawdzi się to, gdy kamera jest jedna, maksymalnie dwie. Przy bardziej rozbudowanych systemach przydatne jest jednak wdrożenie systemu centralnego nadzoru, pozwalającego z poziomu jednej strony internetowej zarządzać kilkoma takimi urządzeniami, pracującymi w firmowej sieci.

Zarządcy kamer

Z pomocą przychodzą niektóre dyski sieciowe z wbudowanymi modułami zarządzania monitoringiem IP. Takim jest np. jednodyskowy QNAP NVR-1012. Po podłączeniu do portów LAN rutera, równolegle z używanymi kamerami (do zestawu dołączone są dwa „oka” ICS- -1013), wystarczy w opcjach konfiguracyjnych dysku podać adresy IP maksymalnie czterech kamer, które objęte będą nadzorem. Po późniejszym przejściu do podstrony podglądu obrazu na żywo można wybrać, czy pobierane z nich strumienie mają być wyświetlane obok siebie, czy też zmieniać się cyklicznie. Użyć można także trybu PIP (Picture in Picture).

Za pomocą panelu QNAP-a określić można zazwyczaj jedynie podstawowe parametry monitoringu, jak rozdzielczość czy liczba klatek na sekundę pobieranego wideo. Bardziej szczegółowe opcje, jak możliwość obrotu obiektywu czy regulacji ostrości, są dostępne, jeśli sama kamera ma takie funkcje oraz udostępnia odpowiedni interfejs do zarządzania nimi. Ale nawet jeśli przez interfejs NVR-a nie będą one osiągalne, jednym przyciskiem można przejść pod adres panelu internetowego kamery, by dokonać niezbędnych ustawień. Upraszcza to zarządzanie o tyle, że nie trzeba pamiętać adresów IP każdego z wirtualnych oczu.

Zestawiając system monitoringu np. w sklepie, pożądaną funkcją jest analiza wideo pod kątem włamań. Zrealizować to można przez prostą detekcję ruchu na przechwytywanym obrazie. W ustawieniach NVR-a dostępna jest opcja rejestracji obrazu na zamontowanym w obudowie dysku, i to na dwa sposoby: albo manualnie (ciągła rejestracja w określonych godzinach), albo uaktywnienie nagrywania tylko po wykryciu ruchu (ustawień dokonywać można dla każdej kamery z osobna). Wadą centrum zarządzania QNAP-a jest to, że wykorzystuje on kontrolki ActiveX, przez co działa tylko w IE.

Podobne możliwości mają też inne NAS-y tego producenta z serii PRO – zasadniczą różnicą jest liczba jednocześnie obsługiwanych kamer. Także firma Synology oferuje moduł monitoringu (Surveillance Center) w dyskach opatrzonych znaczkiem „+”, np. DS-107+ czy DS-207+ itd., przy czym liczba obsługiwanych kamer zależy od wykupionej licencji. Trzeba mieć tutaj na uwadze jeszcze jedną kwestię: ograniczeniem jest też zwykle sam ruter. Wykorzystanie typowego, czteroportowego urządzenia pozwoli podłączyć jedynie 3 kamery (czwarty port jest zarezerwowany dla NAS-a).

Wiele możliwości

Przeciwieństwem do powyższych rozwiązań jest użycie zwykłej kamerki internetowej – i to na dwa sposoby. Pierwszym jest pozostawienie jej podłączonej do peceta i użycie odpowiednich aplikacji, które przechwycą z niej obraz i udostępnią go w internecie. Zrobi to np. darmowy VideoLAN Player (videolan.org), który przechwyci obraz z dowolnego źródła i udostępni go w wybranym formacie (kodek i kontener) przez określony protokół (HTTP, RTSP etc.). W ten sposób da się także przekierować odbierany strumień wideo, zarówno bez ingerencji w jego format, jak i z transkodowaniem w locie. Może być to pomocne, jeśli ten, w jakim wideo transmituje kamera (także sieciowa), jest nierozpoznawalny lub nieakceptowalny (np. WMV, gdy do podglądania obrazu używany jest Linux). Innymi aplikacjami tego typu jest TinCam (tincam.com, tylko Windows, cena: 19 USD) oraz ZoneMinder (Linux, darmowy).

Rozwiązanie to ma co najmniej dwie wady. Wymaga działającego peceta do pracy, co wiąże się choćby ze znaczącym poborem mocy. Poza tym jest mało wygodne, bo komputer musi stać nie dalej niż 4–5 metrów do kamery (taka jest maks. długość kabla USB), więc ustawienie sprzętu nastręczy mnóstwo problemów.

Z pomocą znów przychodzą dyski sieciowe. Do niektórych modeli, np. Thecusa N2100, dostępne są moduły nadzorujące kamery wpinane do NAS-a przez USB. Ale funkcjonalnością daleko im do centrów QNAP-a czy Synology. Podgląd na żywo obejmuje tylko jedną kamerę, bonusem jest opcja określenia, kiedy kamera ma pracować. A co najważniejsze, nie wszystkie kamerki są obsługiwane; praktyka pokazuje, że problemy sprawiają także te oficjalnie wspierane.


Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.