prawne aspekty telepracy
Data: 14 grudzień 2007
Identyfikator: 080109
W Finlandii pracuje zdalnie 17 proc. wszystkich zatrudnionych, w Polsce
tylko jeden na stu. Powoli jednak telepraca staje się coraz popularniejsza
także w naszym kraju. Oferuje bowiem możliwości, których nie daje
tradycyjna praca w biurze.
Strona 1 z 2
|
ABC telepracownika
|
- Na telepracę musi się zgodzić i pracodawca, i pracownik.
- Praca na odległość może zostać podjęta zarówno przy podpisywaniu umowy o pracę,
jak i w trakcie jej trwania.
- Pracownik może w ciągu pierwszych trzech miesięcy zrezygnować z pracy mobilnej, a pracodawca ma obowiązek przywrócić poprzednie warunki wykonywania pracy.
- Rezygnacja lub odmowa pracy na odległość nie może być podstawą do zwolnienia.
- Telepracownik powinien na piśmie dostać informacje, kto jest jego bezpośrednim przełożonym, oraz dokładny wykaz obowiązków.
- Pracownik i pracodawca mogą ustalić koszty eksploatacji urządzeń pracownika, za które ten otrzyma ekwiwalent pieniężny.
- Za zapewnienie bezpieczeństwa podczas przekazywania danych odpowiedzialny jest pracodawca, za stosowanie zasad temu służących – pracownik.
- powierzonych zadań, przestrzeganie zasad BHP oraz wykorzystanie powierzonego sprzętu i oprogramowania tylko po uprzednim ustaleniu terminu z pracownikiem.
- Telepracownik ma takie samo prawo do doskonalenia zawodowego, delegacji oraz dostępu do pomieszczeń i sprzętu biurowego, jak pracownicy stacjonarni.
|
Zgodnie z obowiązującą w Polsce od września ustawą, telepraca to forma zatrudnienia charakteryzująca się regularnym wykonywaniem przez pracownika pracy poza firmą z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Najpopularniejszą formą jest praca w domu, której wyniki są przesyłane najczęściej przez internet do centrali. Rzadziej firmy tworzą tzw. telecentra, z których wysyłane są wyniki pracy do głównej siedziby, skąd przychodzą wszystkie zlecenia.
Aby taką formę zatrudnienia nazwać telepracą, kluczowym staje się pojęcie regularności wykonywania zajęć. Wystarczy bowiem pracować poza biurem raz w tygodniu, zawsze tego samego dnia i będzie to już praca regularna, z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej, czyli po prostu telepraca. Jej warunki mogą być ustalane na dwa sposoby: albo od razu przy podpisywaniu umowy o pracę, albo w trakcie jej trwania.
Telepracą natomiast nie można nazwać sytuacji, gdy od czasu do czasu wykonujemy zadania na dany dzień w domu i ich wyniki wysyłamy e-mailem do firmy. To jest bowiem sytuacja wyjątkowa i wynikająca z jednostkowych ustaleń z naszym szefem.
Największe korzyści
Za podjęciem zdalnej pracy przemawia kilka argumentów działających na korzyść i pracownika, i pracodawcy. Po pierwsze, są ludzie, którym zdecydowanie wygodniej pracuje się w domu w systemie zadaniowym niż po osiem godzin w biurze, przy małym biurku, na niewygodnym krześle i nie swoim komputerze. Podczas wykonywania zadań w domu człowiek czuje się swobodniej, nie musi się krępować czyjąś obecnością, pod ręką ma zawsze zestaw ulubionych płyt.
Po drugie, telepraca jest idealnym rozwiązaniem dla każdego, kto z jakiegoś powodu dużo przebywa w domu. Może to być opieka nad młodszym lub starszym członkiem rodziny albo jakaś forma niepełnosprawności. Wtedy i miejsce, i godziny pracy całkowicie zależą od pracownika – nie musi czuć się ograniczony ramami pracy biurowej 9–17, a jedynie terminem oddania powierzonego mu zadania.
Po trzecie, jest to bardzo dobre dla osób wykonujących takie zawody, jak grafik, informatyk czy dziennikarz. Nie wymagają one bowiem ciągłej obecności w pracy. – Za pozwoleniem pracodawcy nie muszą pracować w biurze. Mogą dzięki temu prowadzić działalność gospodarczą, brać dodatkowe zlecenia, co przy normalnym trybie pracy jest zdecydowanie trudniejsze – mówi Jacek Męcina, doradca z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”.
Po czwarte, koszty stworzenia stanowiska dla nowego pracownika są mniejsze. Najczęściej woli on pracować na swoim sprzęcie i jedyne, czego oczekuje, to refundacji kosztów jego eksploatacji. W skali kilku czy nawet kilkunastu urządzeń są to dość duże oszczędności. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że przy ustalaniu wysokości ekwiwalentu uwzględniane będą normy zużycia sprzętu, jego udokumentowane ceny rynkowe oraz ilość materiału wykorzystanego na potrzeby pracodawcy.
Po piąte, daje to ogromne możliwości tworzenia firmy bez zwracania uwagi na odległość dzielącą pracowników od pracodawcy. Można w ten sposób przekraczać granice i szukać specjalistów i pracodawców w najodleglejszych zakątkach świata.
Ocena: 



(aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)
Podobne artykuły: