wtorek, 22 maj 2012
NEXT / Artykuły / NEXT 1/2008 / Artykuły z NEXT 1/2008 / Bez reklam, bardzo proszę!
NEXT 1/2008 - okładka





Temat numeru:
Przejdź do innych artykułów:

NEXT 1/2008 - Bez reklam, bardzo proszę!

Bez reklam, bardzo proszę! - ikonka Firefox i Opera bez dodatków i reklam

Data: 14 grudzień 2007
Identyfikator: 080110

Choć Firefoksa można uznać za bezpieczną i wygodną przeglądarkę, to używanie go z domyślnymi ustawieniami nie uchroni cię przed reklamami skutecznie uprzykrzającymi surfowanie. Ale jest na to sposób – dzięki dodatkom zablokujesz praktycznie każdy baner i dowolną animację we flashu.

Strona 1 z 2
< Poprzednia 1 2 Następna >

Dodawanie reguł dla Adblock Plus

Gdyblokujesz wybrany obiekt, warto przyjrzeć się jego adresowi URL. Zwykle można go uogólnić, stosując proste wyrażenia regularne tak, aby usuwał większość reklam z danej domeny. Np. zamiast dodać wpis: http://www.burstnet.com/cgi-bin/ads/ad10519a.cgi/sz=300x250A/RETURN-CODE/JS/, pozostaw tylko nazwę domeny i wyrażenia charakterystyczne dla reklam („ad”, „click”), resztę zastępując znakiem * pasującym do dowolnego ciągu. Podany adres skróć np. do burstnet.com/*/ads.

Gwiazdki nie trzeba stawiać na początku i końcu ciagu, bo filtr domyślnie traktuje wpis jako podciąg do wyszukania w całym adresie. Do jednoznacznego poinformowania filtru, że podany ciąg ma być porównywany tylko z początkiem lub końcem badanych adresów, użyj znaku | (pionowej kreski) – symbolu początku lub końca adresu URL.

Jeśli zaś któraś z reguł blokuje zawartość poprawnej strony, możesz zrobić dla niej wyjątek. W Firefoksie dodaj do listy blokowania jej adres poprzedzony ciągiem @@, np. @@dobrastrona.net/*/adr, zaś w przypadku filtrów do Opery, dodaj wpis taki sam jak do blacklisty, ale umieść go w sekcji [include] pliku urlfilter.ini.

Możliwości AdBlocka siegają dalej. Dzięki technologii Ajax kod JavaScript może dynamicznie wstawić w treści strony reklamy (także jako tekst). Jeśli działanie skrytpu nie zostanie wstrzymane, konieczne będzie ukrycie zawartości konkretnych obiektów. To można osiągnąć np. za pomocą arkusza stylów CSS ukrywającego tak wstawione reklamy. Najpierw konieczne będzie ustalenie, w jakim znaczniku HTML umieszczono wpis. Do tego przyda się rozszerzenie WebDeveloper, wyświetlające swój pasek narzędzi. Z niego należy wybrać Outline, Outline current element i najechać myszą na obszar reklamy. Zostanie on obramowany, a w wyświetlonym pasku pokazany zrzut hierarchii znaczników strony, uwzględniający wskazany element.

Domyślnie obie przeglądarki mają blokadę wyskakujących okienek (pop- -upów), która niewiele obecnie pomaga. Gros nowoczesnych reklam opiera się bowiem na znacznie bardziej zaawansowanych technikach, wykorzystujących np. JavaScript do dynamicznego osadzania animacji flash w treści witryn. Opera ma domyślnie także filtr adresów URL, ale po instalacji jest on pusty, więc efektywnie nie działa. Dlatego warto poświęcić chwilę na skonfigurowanie obu aplikacji tak, aby reklam pojawiało się jak na lekarstwo. Strony załadują się szybciej, bo pobierzesz mniej danych. To cenne, jeśli korzystasz z internetu choćby przez GPRS, płacąc za przesłane dane.

Lekarstwo na banery

Do walki z najprostszymi reklamami, wstawianymi jako obrazki (najczęściej GIF), wystarczy w Firefoksie użyć rozszerzenia Adblock Plus, dostępnego w repozytorium Mozilli. Po instalacji umożliwia ono blokowanie elementów stron na podstawie tworzonej przez użytkownika listy zabronionych adresów URL. Aby dodać baner do blacklisty, wystarczy z menu kontekstowego dowolnej mapy bitowej wybrać Adblokuj obrazek. Rozszerzenie instaluje też na pasku narzędziowym Firefoksa ikonę ułatwiającą szybkie zarządzanie ustawieniami. Po wybraniu z jej menu pozycji Otwórz listę blokowalnych elementów będziesz mógł przejrzeć spis wszystkich blokowalnych elementów na stronie (to jest innych niż tekst) i wybrać te, których nie chcesz więcej oglądać.

Oczywiście taki sposób blokady jest wysoce nieefektywny, bo najczęściej wystarczy odświeżenie zawartości strony, aby reklama wróciła – każdy baner ma zwykle inną nazwę, a rotatory reklam zarządzają na stronach klikudziesięcioma lub więcej ogłoszeniami. Dlatego w ramce „Dodawanie reguł dla Adblock Plus” pokazujemy, jak efektywnie dodawać własne filtry. Nieco trudniej filtr opanowuje się w Operze. Do wywołania menedżera blokowanej treści należy wybrać z menu kontekstowego Blokuj zawartość, ale, co dziwne, pozycja ta nie jest dostępna w menu obrazka ani dowolnego obiektu będącego odnośnikiem (ściślej: objętego znacznikiem ). W trybie blokowania elementy tekstowe są wyszarzane, a z pozostałych, dobrze uwidocznionych obrazków (także tych będących linkami) można wybrać reklamy. Wystarczy przytrzymać Shift i zaznaczyć niepożądane obrazy, po czym kliknąć Gotowe. Niestety, menedżer Opery nie pozwala wybrać w ten sposób reklam wklejanych jako tła elementów. Adresy zaznaczonych obiektów trafią na czarną listę, którą następnie można edytować po wybraniu z menu Narzędzia opcji Zaawansowane, Zablokowana zawartość.

Bądź na bieżąco

Adblock Plus domyślnie również nie ma żadnych predefiniowanych reguł filtrujących, a manualne „uczenie” go może zająć sporo czasu, aby efekty jego działania były w ogóle widoczne. Dlatego Firefoksa najlepiej od razu wyposażyć w rozszerzenie Adblock Plus Filter Uploader, które już przy pierwszym uruchomieniu Adblocka wyświetli okno wyboru jednej z kilku predefiniowanych blacklist utrzymywanych przez użytkowników wtyczki.

W opcjach dodatku można aktywować więcej takich list (a kolejne pobrać ze strony adblockplus.org/en/subscriptions) – co kilka dni będą one automatycznie aktualizowane. W połączeniu z własnoręcznie, sukcesywnie dodawanymi wpisami pozwoli to skutecznie zablokować niemal wszystkie reklamy na odwiedzanych stronach.

Na tym polu Opera także nieco ustępuje funkcjonalnością przeglądarce Mozilli, gdyż brak w niej tak pożytecznego rozszerzenia. Wszelkie aktualizacje blacklist trzeba przeprowadzić zatem ręcznie. Odpowiedni pakiet przygotowywanych przez społeczność adresów serwisów reklamowych można pobrać ze strony fanboy.co.nz/adblock/opera/urlfilter.ini. Ponieważ Operze brakuje kreatorów importu adresów, a menedżer blokowanej treści pozwala na edycję tylko jednego wpisu w danej chwili, adresy należy ręcznie przekopiować do pliku konfiguracyjnego. Jego lokalizację odnajdziesz, przechodząc w Operze pod adres opera:config i odszukując pozycję URL Filter File. Po otwarciu pliku adresy należy umieścić w sekcji [exclude], ale uwaga – zmiany muszą być wprowadzane, gdy przeglądarka jest wyłączona. W obu aplikacjach, oprócz sporadycznej aktualizacji listy z gotowych zbiorów dostępnych w internecie, należy również pamiętać o dodawaniu każdej napotkanej reklamy do czarnej listy, oczywiście przy zastosowaniu odpowiedniego uogólniania adresów URL, o którym piszemy w ramce. Zapewni to znacznie wyższą skuteczność filtrów, zwłaszcza na rodzimych portalach.


Ocena: +++++    (aby ocenić, musisz się zalogować w serwisie)

< Poprzednia 1 2 Następna >

Podobne artykuły:

Komentarze:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował.
Niezalogowany

Aby mieć dostęp do niektórych części serwisu NEXT (np. forum dyskusyjnego, oceny numeru, newslettera), musisz posiadać konto w naszym serwisie. Zachęcamy do darmowej rejestracji!

Jeżeli posiadasz już konto w serwisie, to zaloguj się.